Reklama


Pod skrzydłami Tele-Anioła

09/08/2019 19:24

Anioły są na każde zawołanie, zawsze mają czas dla potrzebujących opieki i wsparcia psychicznego, błyskawicznie reagują na każde wezwanie o pomoc. Pojawiają się wszędzie tam, gdzie są najbardziej potrzebne, toteż uratowały już niejedno życie. Działają tak skutecznie dzięki sprawnie funkcjonującemu Centrum Teleopieki, które mieści się w Suchej Beskidzkiej. 

 

  Małopolski Tele-Anioł to innowacyjny projekt dofinansowany z funduszy unijnych, za sprawą którego osoby starsze, niepełnosprawne lub przewlekle chore są otoczone opieką we własnych domach. Już ponad 3000 z nich korzysta z prostych w obsłudze urządzeń w formie opasek na rękę, które pozwalają wezwać pomoc jednym naciśnięciem guzika. Mało tego - ktoś przybędzie im na ratunek nawet wtedy, gdy stracą przytomność, zanim zdążą dotknąć przycisku. To dlatego, że urządzenia mierzą tętno pacjentów. W razie gdy ono wyraźnie spadnie lub podskoczy do góry, informacja o tym natychmiast dotrze do ratowników pracujących w Centrum Teleopieki, którzy przez 7 dni tygodnia i 24 godziny na dobę monitorują sygnały docierające ze wszystkich użytkowanych opasek. 

Reklama

- Gdyby nie ta opaska, już by mnie tu nie było – podkreśla Adam Kosek z Juszczyna, jeden z podopiecznych Tele-Anioła. Mężczyzna dowiedział się o projekcie z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Makowie Podhalańskim. Postanowił skorzystać z oferty i szybko przekonał się, że to była najlepsza decyzja, jaką mógł podjąć. Po raz pierwszy Tele-Anioł uratował mu życie we wrześniu ubiegłego roku. Do drugiej takiej sytuacji doszło niewiele później, 14 października. – To była niedziela. Już w kościele poczułem się źle, ale wróciłem do domu, przebrałem się i wyszedłem na podwórko. Co było potem, nie pamiętam. Ocknąłem się dopiero na OIOM-ie. Nawet nie wiem, czy przycisnąłem guzik na opasce. Podobno tak, ale w ogóle sobie tego nie przypominam – opowiada Adam Kosek. 

Osób, które udało się uratować dzięki noszonym przez nie opaskom, jest około 65. Ale Tele-Anioł pomaga także tym, których życie nie jest zagrożone, lecz ze względu na niepełnosprawność potrzebują codziennej opieki. Jedna z nich to Jadwiga Mosur, również z Juszczyna. – Jestem osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji, a mieszkam z rodzicami, którzy są już po osiemdziesiątce, schorowani i sami potrzebują pomocy. Opaski nosimy wszyscy troje. Działają wspaniale. Nawet, gdy zapomnę założyć swoją albo tętno mi podskoczy, to zaraz dzwonią do mnie z Centrum Teleopieki, by się dowiedzieć, co się dzieje. Cieszę się, że żyję w tych czasach. Tele-Anioł to jednak nie tylko opaski, ale również opieka sąsiedzka. Codziennie przychodzi do mnie dziewczyna, która pomaga mi we wszelkich życiowych czynnościach. To jest fantastyczna sprawa! – opowiada kobieta. 

Reklama

Za pośrednictwem opaski można rozmawiać jak przez telefon, bowiem każda ma mikrofon i głośnik. Pacjent, jeśli tylko jest w stanie mówić, może dzięki temu opowiedzieć ratownikowi, co mu dolega. – Mamy tu trzy linie i na każdą przychodzi około stu połączeń dziennie. Ale nie wszyscy wzywają pomoc. W większości przypadków są to ludzie, którzy chcą się tylko dowiedzieć, jak sobie poradzić z wysokim ciśnieniem, bólem czy innymi dolegliwościami. Wielu dzwoni też po prostu po to, by z kimś porozmawiać. Są to osoby samotne, którym brakuje kontaktu z ludźmi. Takie połączenia przekierowujemy do naszych asystentek, których praca polega na dotrzymywaniu naszym podopiecznym towarzystwa przez telefon. Udzielają też rad i instruują, jak używać opasek – mówi Agnieszka Odrowąż, ratowniczka medyczna z Tele-Anioła. 

Dzisiaj (9 sierpnia) w Suchej Beskidzkiej gościła Marta Malec-Lech, członkini zarządu województwa małopolskiego, która przyjechała, by z bliska przyjrzeć się funkcjonowaniu Centrum Teleopieki, prowadzonemu przez suskie Stowarzyszenie „Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego”. – Bardzo cieszymy się z tego, że projekt Tele-Anioł się sprawdza. To dla samorządu województwa motywacja, aby realizować więcej programów społecznych, wspierających osoby niesamodzielne, tak by wszyscy mieli prawo do godnego życia – powiedziała. Trzeba dodać, że choć Centrum Teleopieki mieści się w Suchej Beskidzkiej, pomaga ludziom z prawie całej Małopolski. W programie Tele-Anioł uczestniczą 94 gminy, a jeszcze 31 chce się do niego przyłączyć.

Reklama

 

Edyta Łepkowska

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama