Wczoraj wieczorem pod suskim szpitalem pojawili się strażacy. W szpitalu już szalał pożar. Na szczęście było to tylko ćwiczenia.
Ćwiczenia przebiegły według ustalonego wcześniej scenariusza. Najpierw zapaliła się lampka dziecka na Oddziel Pediatrycznym, a od niej łóżko, meble, żaluzje. Dym pojawił się na korytarzu i w innych salach, a potem dotarł Oddziału Kardiologicznego i Wewnętrznego oraz Oddziału Reumatologicznego. Otwarte drzwi i okna, a także klatki schodowe sprawiły, że gryzący dym dotarł jeszcze do Zakładu Diagnostyki, Laboratoryjnej, Zakładu Diagnostyki Obrazowej, Bloku Porodowego, Oddziału Neurologicznego i Oddziału Ginekologicznego, a z czasem do innych zakątków szpitala.
Fot. Zakład Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze