Drużyna BCS Zawoja pewnie i wysoko wygrywa na boisku w Lachowicach i uzyskuje promocję do A-klasy. To, co nie udało się przypieczętować w miniony czwartek na boisku w Leńczach, stało się faktem w sobotnie popołudnie w Lachowicach. Zespół z Zawoi awans do A-klasy przypieczętował zwycięstwem 5:1. Efektownie z rozgrywkami żegna się także Tempo Białka zwyciężając 4:2 z zespołem z Żarek.
V-LIGA:
Zabójcza końcówka Tempo
Dopóki piłka w grze mawiał klasyk i zgodnie z tą dewizą do końca w sobotnim spotkaniu z LKS Żarki wierzyło w odniesienie zwycięstwa Tempo Białka. Cierpliwość gospodarzy została nagrodzona, a gole na wagę zwycięstwa zdobyli Mateusz Balcer i Michał Bisaga.
O godzinie 10:30 rozpoczęło się to spotkanie, lecz trudno mówić po jego zakończeniu, że zawodnicy zaprezentowali ospały, senny futbol. Ilość okazji, jakie stworzyły w tym meczu zespoły z Żarek i Białki mogła zaimponować. Na koniec liczy się jednak to, co w sieci, a tutaj lepsi byli podopieczni Krzysztofa Borowego. Warto jednak wspomnieć, że sędzia nie uznał dwóch goli dla gości odgwizdując pozycję spaloną.
Na początku spotkania groźnym strzałem popisał się Michał Puzik, który minął jednak bramkę gości. W odpowiedzi po bardzo dobrym prostopadłym zagraniu z głębi pola, zawodnik z Żarek przenosi piłkę nad poprzeczką.
Po kwadransie gry z dystansu przymierzył Bartłomiej Ficek, lecz futbolówka minęła bramkę rywala. Lepiej nastawiony celownik miał Kamil Urbański, lecz piłka po jego strzale pada łupem bramkarza rywali. W 25. minucie bardzo dobrze wykonany rzut rożny gości zostaje zamieniony na gola. Serca kibiców Tempo zadrżały w kolejnych minutach - dwa groźne uderzenia nie trafiły jednak w bramkę strzeżoną przez Łukasza Białończyka, a po kolejnej sytuacji piłka co prawda znalazła już drogę do jego bramki, lecz sędzia podyktował pozycję spaloną niefortunnego strzelca.
Gospodarze w końcówce pierwszej połowy zmarnowali idealną kontrę - a może to goście dobrze zastawili pozycję spaloną łapiąc właśnie na ofsajdzie jednego z przeciwników? Faktem jest, że Żarki prowadziły do przerwy w Białce 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się od drugiego nieuznanego gola dla przyjezdnych. A to, jak się powinno wykorzystywać dogodne okazje, pokazał w 58. minucie Dariusz Szymoniak. Napastnik Tempo zamienił dośrodkowanie Balcera na gola i był remis 1:1. Balcer mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie, lecz w 70. minucie nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem gości. Trzy minuty później gola zdobywają, ale goście. Po błędzie w środku pola zawodników Białki podopieczni Roberta Saternusa wyprowadzają wzorcową kontrę.
Więcej sił w końcówce zachowali zawodnicy gospodarzy. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania do wyrównania doprowadza Szymoniak. W samej końcówce stuprocentowych okazji nie wykorzystali gracze Tempo (Balcer) i Żarek. Jednak w 88. minucie Balcer odkupuje swoje winy i wykorzystuje trzecią sytuację (asystę notuje Puzik). W doliczonym czasie gry do remisu mogli doprowadzić goście - napastnik Żarek przegrywa jednak pojedynek sam na sam z Białończykiem. A po drugiej stronie wygraną 4:2 pieczętuje Michał Bisaga po podaniu od Szymoniaka.
Tempo Białka – LKS Żarki 4:2 (0:1)
Gole dla Tempo: Szymoniak (dwa gole), Balcer, Bisaga.
Skład Tempo: Białończyk - Sala (90" Murzyn), Marek, Nowak, Woźny, Urbański (55" Bisaga), Ficek, Pacyga, Puzik, Balcer, Szymoniak.
Nieoczekiwana porażka
- Zawiedliśmy nie tylko siebie, ale i innych, którzy na nas liczyli. Trudno powiedzieć, co się stało - podsumował spotkanie ze spadkowiczem z okręgówki Victorią Zalas trener Halniaka Maków Podhalański, Maciej Melzer. Przegrane 3:1 spotkanie należy dodać.
W porównaniu do poprzedniego ligowego meczu, zakończonego efektownym zwycięstwem 6:0 z LKS Jawiszowice, w wyjściowym składzie Halniaka zaszła tylko jedna, wymuszona zmiana. W miejsce nieobecnego bramkarza Łukasz Kobiałki pojawił się grający na co dzień w juniorach Jan Żarnowski. - I na pewno nie zawiódł. Przy straconych golach nie miał wiele do powiedzenia. Do tego wybronił kilka uderzeń przeciwnika - powiedział Melzer.
Pierwsze dziesięć minut nie zwiastowały niepowodzenia makowian. To oni stworzyli sobie dwie stuprocentowe okazje, których nie zamienili na gole. Tymczasem na prowadzenie wyszła Victoria. - To był pierwszy taki policzek dla nas, z gatunku - co jest? - przyznaje trener Halniaka. Nie mija kilka minut, a rezultat jest już remisowy. Składną akcję makowian kończy Jacek Bobek.
- Od tego momentu nasza gra się skończyła. Mnożyła się niedokładność, próbowaliśmy grać długimi piłkami, lecz nie przyniosło to efektu - dodaje.
W przerwie w drużynie Halniaka nastąpiły dwie zmiany. Na murawie zameldowali się Piotr Bagnicki i Marcin Antosiak. Ta część mogła zacząć się bardzo dobrze dla Halniaka. Po zagraniu ręką przez jednego z rywali w polu karnym, sędzia dyktuje rzut karny dla gości. Bramkarz Victorii wyczekał jednak do końca Michała Grucę i obronił ten strzał.
Tymczasem gospodarze po jednej z kontr wychodzą na prowadzenie 2:1. Kolejne trafienie dla Victorii to skutecznie wykonany rzut wolny.
- Próbowaliśmy odwrócić losy spotkania, lecz nie udało się. Victoria kończy sezon z podniesioną głową, a w naszym przypadku... można pora zejść na ziemię? - przyznaje Maciej Melzer.
Victoria Zalas – Halniak Maków Podhalański 3:1 (1:1)
Gol dla Halniaka: J. Bobek.
Skład Halniaka: Żarnowski - Gruca, Kaczmarczyk, Furman, G. Antosiak, Krauz, Strojek (46" M. Antosiak), Sz. Bobek, Pająk (46" Bagnicki), Łukawski (75" Burliga), J. Bobek.
Skazani na porażkę
Garbarz pojechał do Nowej Wsi na ścięcie. I został ścięty. Bez rezerwowego zawodnika w polu na poziomie okręgówki jest ciężko cokolwiek zrobić. Tym bardziej, jeżeli się jedzie na boisko niepokonanej w tym sezonie Niwy. Ba, Niwa Nowa Wieś była najlepszą drużyną w lidze w rundzie rewanżowej.
Jeżeli dodamy do tego, że już w pierwszej połowie do zmiany nadawał się Mariusz Kania, który po starciu z jednym z rywali tak niefortunnie upadł na murawę, że po prostu powinien boisko opuścić. Wytrwał jednak do ok. 70. minuty, kiedy to nie mógł już kontynuować gry. Może dziwić w tym kontekście, że trener Zdzisław Janik nie wprowadził do bramki Józefa Kołatę (Bramkarz nominalnie grający w juniorach, który w sobotę zagrał cały mecz w juniorach), a do pola nie wysłał Bartłomieja Bruzdę, ale... W tym momencie wynik był już ustalony - 3:0 dla Niwy.
Niwa Nowa Wieś – Garbarz Zembrzyce 3:0 (1:0)
Skład Garbarza: Bruzda (85" Kołata) - Gajewski, Sałapatek, Marek, Ł. Puda, Talaga, Curzydło, Kania, Harańczyk, Oladoja, Gaździcki.
LKS Jawiszowice - Brzezina Osiek 2:2
Orzeł Ryczów – KS Chełmek 1:1
Dąb Paszkówka – Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 0:1
Górnik Libiąż – Nadwiślanin Gromiec 2:3
Zagórzanka Zagórze – Cedron Brody 2:3
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Orzeł Ryczów | 30 | 67 | 86 | 30 |
| 2 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 59 | 78 | 36 |
| 3 | Niwa Nowa Wieś | 30 | 56 | 73 | 40 |
| 4 | KS Chełmek | 30 | 53 | 63 | 29 |
| 5 | Brzezina Osiek | 30 | 52 | 52 | 35 |
| 6 | LKS Jawiszowice | 30 | 47 | 81 | 43 |
| 7 | Tempo Białka | 30 | 47 | 70 | 55 |
| 8 | Garbarz Zembrzyce | 30 | 46 | 55 | 47 |
| 9 | Halniak Maków Podhalański | 30 | 45 | 53 | 49 |
| 10 | Cedron Brody | 30 | 41 | 41 | 59 |
| 11 | Zagórzanka Zagórze | 30 | 31 | 54 | 60 |
| 12 | LKS Żarki | 30 | 29 | 44 | 67 |
| 13 | Górnik Libiąż | 30 | 27 | 39 | 77 |
| 14 | Kalwarianka Kalwaria | 30 | 26 | 34 | 80 |
| 15 | Dąb Paszkówka | 30 | 21 | 35 | 77 |
| 16 | Victoria Zalas | 30 | 19 | 40 | 114 |
A-KLASA WADOWICE:
Spadek... Zaraz wracam?
- Zrobimy wszystko, żeby w przyszłym sezonie wrócić do A-klasy. Najważniejsi piłkarze nie zamierzają odchodzić. Ten sezon był dla nas bardzo dobrą lekcją, w którym poprawiliśmy wiele elementów. Nie udało się utrzymać, ale nasza organizacja gry jest na o wiele wyższym poziomie niż była. Jednym z największych naszych mankamentów była nieskuteczność - mówi trener Żurawia Krzeszów Jacek Kudzia.
Słowa dotyczące nieskuteczności można było "zobaczyć" na własne oczy w pierwszym kwadransie gry spotkania z Burzą Roczyny. Gospodarze nie wykorzystali dwóch świetnych okazji m.in. pojedynek z bramkarzem gości przegrał Jarosław Bielarz. Ostatecznie to jednak wychowanek Tempo Białka otworzył wynik spotkania po dośrodkowaniu w pole karne w 15. minucie.
Radość z prowadzenia gospodarzy nie trwała długo - po pół godzinie gry był remis. Żuraw odpowiedział jeszcze w tej części gry. W polu karnym faulowany był Bielarz i sędzia podyktował rzut karny. Jego pewnym egzekutorem był Krzysztof Ćwiertnia.
Po przerwie Żuraw nadawał ton wydarzeniom na boisku. Mogło to dziwić, bo przecież Burza nie była pewna utrzymania w A-klasie. Niestety dla gospodarzy, odezwały się stare demony, czyli niewykorzystywanie dogodnych okazji do wpisania się na listę strzelców. Mógł to uczynić rezerwowy w tym spotkaniu Michał Kawończyk, po raz drugi w to niedzielne popołudnie na listę strzelców mógł się wpisać również Bielarz. - To była chyba nasza najładniejsza akcja w sezonie. Szkoda, że nie zakończyła się golem - przyznaje Kudzia.
Tymczasem Burza doprowadziła do wyrównania po szczęśliwym strzale, po którym piłka odbiła się od jednego z zawodników gospodarzy i wpadła do bramki. Jakby nieszczęść było mało, czerwoną kartkę otrzymał Patryk Zawora. Burza zwietrzyła szansę na zwycięstwo, a Żuraw cofnął się do defensywy. - Burza była bardziej zdeterminowana, grała z nożem na gardle i osiągnęła swój cel. Pewnie w końcówce mogliśmy się jeszcze skuteczniej bronić, ale to nie ma już sensu. Cieszę się, że na koniec sezonu rozegraliśmy kolejny dobry mecz. Opuszczamy ligę, ale z optymizmem patrzymy w przyszłość - podsumował Jacek Kudzia.
Żuraw Krzeszów – Burza Roczyny 2:3 (2:1)
Gole dla Żurawia: Bielarz, Ćwiertnia.
Czerwona kartka: Zawora.
Skład Żurawia: Pająk (70" Kotlarz) - Zawora, Wójcik, Skrzypek, Pilarczyk (88" Kudzia), Klimowski, Chorąży, G. Kawończyk (80" Korczak), Wajdzik (60" M. Kawończyk), Ćwiertnia, Bielarz.
Ciśnienie wytrzymane
- Spokojnie nie było, ale mamy awans wywalczony na boisku, z którego jestem dumny. Nie sądziłem, że z powodu jednej porażki na wiosnę aż do ostatniej kolejki nie będziemy pewni wygrania ligi. Uważam, że zasłużenie awansowaliśmy do okręgówki - powiedział trener Naroża Juszczyn Jakub Jeziorski po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 z Orłem Wieprz.
Mecz rozpoczął się typowo dla Naroża - dwie bardzo dobre okazje zostały zmarnowane. Najpierw w boczną siatkę trafił Paweł Romaniak, a w kolejnej akcji Marcin Kuszyk strzelał de facto do pustej już bramki, lecz w ostatniej chwili ofiarnym wślizgiem piłkę wybił jeden z obrońców Orła.
Po dziesięciu minutach do gry doszli gospodarze. Z tej przewagi co prawda nie mnożyło się, nawet nie tworzyło się, zagrożenie pod bramką Michała Fidelusa, ale Naroże otrzymało jasno sygnał - nikt tutaj nie ma zamiaru kłaść się przed liderem.
Końcówka pierwszej połowy przebiegało pod dyktando gości. Cztery rzuty rożne, kilka rzutów wolnych w okolicy pola karnego Orła były efektem przewagi lidera. W końcu po rozegraniu rzutu wolnego Marcin Ferek podał do Romaniaka, a ten został sfaulowany w polu karnym. Strzał z jedenastu metrów Dominika Bazińskiego obronił co prawda bramkarz Szymon Kubic, ale wobec sprytnej dobitki Marcina Ferka - był bezradny.
W drugiej połowie przewaga Naroża była jeszcze bardziej widoczna. Dwukrotnie pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy Kubicem przegrał Romaniak. Za trzecim razem były zawodnik Jordana Jordanów decyduje się na strzał - piłka trafia w poprzeczkę. Również uderzeniem z dystansu próbował wpisać się na listę strzelców próbował Grzegorz Ferek, lecz bramkarz Orła popisał się świetną interwencją.
Tymczasem jedna z nielicznych kontr gospodarzy mogła zakończyć się powodzeniem. Sytuację sam na sam z napastnikiem Orła broni jednak Fidelus. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania sędzia po raz drugi wskazuje na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki Orła - po raz drugi po przewinieniu na Romaniaku. Tym razem na strzał decyduje się Marcin Ferek. I robi się 2:0
Trzy minuty później przed szansą na zdobycie kontaktowego gola stają gospodarze. Strzał Mateusza Penkali z rzutu karnego broni Fidelus.
Naroże zatem wygrywa rozgrywki A-klasowe w sezonie 2016/2017. Mistrzem wiosny zostaje jednak Jałowiec Stryszawa, który wygrał 14 razy, ale przegrał ten najważniejszy pojedynek - właśnie z Narożem. - Jałowiec dotrzymywał nam kroku, nikt nie dawał im przecież punktów za darmo. Na mnie największe wrażenie wywarła jednak drużyna Relaksu Wysoka - podsumował Jakub Jeziorski.
Orzeł Wieprz – Naroże Juszczyn 0:2 (0:1)
Gole dla Naroża: M. Ferek (dwa).
Skład Naroża: Fidelus - Gąstała, Bachul (75" Uczniak), Kulka (85" Krystian Kwaśniewski), Baziński, M. Ferek, G. Ferek, Kuszyk (46" Trybała), Kardaś, Romaniak (88" Kamil Kwaśniewski), Drobny.
Przypomniał o sobie Świerkosz
Jeszcze wcale nie tak dawno Tomasz Świerkosz stanowił o sile ataku Jałowca Stryszawa na tyle, że kolejne drużyny zachodziły w głowę przed zbliżającym się spotkaniem z drużyną ze Stryszawy, jak go powstrzymać. W ostatnim ligowym spotkaniu w sezonie 2016/2017 40-letni napastnik Jałowca znowu przypomniał o sobie i zdobył wszystkie bramki dla Jałowca. Wszystkie... cztery!
Najpierw po rzucie z autu w pole karne Sokoła, jeden z obrońców gospodarzy tak niefortunnie wybił piłkę, że ta spadła na nogę Świerkosza. Ten nie namyślając się długo oddał strzał i było 1:0. Najbardziej efektowny gol był ten numer dwa, który poprzedziła wymiana z pierwszej piłki Świerkosza z Mariuszem Górnym. Trzeci gol został zdobyty po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Ićka - Świerkosz popisuje się celną główką. Czwarte trafienie to indywidualna akcja Mariusza Mentela, który wykłada piłkę do Świerkosza, a ten trafia do pustej już bramki.
Rok temu 59, dwa lata temu 60, trzy lata temu 57, cztery lata temu 59, pięć lat temu 62, sześć - 59, siedem - 56, osiem - 59, dziewięć 61, dziesięć 69 - to liczba punktów, jakie zdobywali mistrzowie A-klasy w poszczególnych latach. Pokazuje to tylko, jak bardzo Naroże i Jałowiec odskoczyły w tym roku konkurencji. Stryszawianie do końca naciskały zespół z Juszczyna i za to należą się im ogromne brawa.
Sokół Przytkowice – Jałowiec Stryszawa 2:4 (0:2)
Gole dla Jałowca: Świerkosz (cztery).
Skład Jałowca: Dudek - Polak, Harańczyk (88" Sala), Kotlarczyk, Biela, Iciek (77" Porębski), Mentel, Okrzesik, Stachnik, Świerkosz, Górny (90" Janik).
Huragan Inwałd – Grom Grzechynia 10:3
Bez ofiar
Na koniec sezonu drużyna Babiej Góry Sucha Beskidzka pojechała do Wysokiej na mecz z Relaksem. Mimo że mecz był o przysłowiową pietruszkę, to zawodnikom obu zespołów udało się stworzyć całkiem niezłe widowisko.
W pojedynku na niewykorzystane okazje lekka "przewaga" po stronie podopiecznych Sławomira Bączka. Najlepszej z nich nie wykorzystał Tomasz Ścieszka, który po podaniu od Michała Wójtowicza znalazł się oko w oko z bramkarzem Relaksu. I ten pojedynek przegrał.
Swoje szanse na zmianę rezultatu mieli także Wójtowicz i Radosław Dyduch.
Astra, która w przeciwieństwie do większości drużyn w tej lidze, stara się grać dokładnie po ziemi, przeprowadzać ćwiczone wcześniej akcje, dwukrotnie zagroziła bramce strzeżonej przez Artura Kachnica.
Relaks Wysoka – Babia Góra Sucha Beskidzka 0:0
Skład Babiej Góry: Kachnic - Chrząszcz, Rzepka, Kociołek, Szarlej, Wójtowicz, Świerkosz (46" Rak), R. Dyduch (80" Pacyga), Bielarz, K. Dyduch, Ścieszka.
Skawa Wadowice – Leskowiec Rzyki 6:1
Olimpia Chocznia – Znicz Sułkowice Bolęcina 3:4
Astra Spytkowice – Halniak Targanice 4:1
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Naroże Juszczyn | 30 | 74 | 91 | 27 |
| 2 | Jałowiec Stryszawa | 30 | 74 | 69 | 36 |
| 3 | Relaks Wysoka | 30 | 59 | 78 | 32 |
| 4 | Znicz Sułkowice | 30 | 53 | 65 | 55 |
| 5 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 47 | 54 | 38 |
| 6 | Sokół Przytkowice | 30 | 47 | 47 | 42 |
| 7 | Orzeł Wieprz | 30 | 42 | 56 | 62 |
| 8 | Huragan Inwałd | 30 | 41 | 62 | 54 |
| 9 | Leskowiec Rzyki | 30 | 41 | 55 | 58 |
| 10 | Skawa Wadowice | 30 | 36 | 43 | 41 |
| 11 | Burza Roczyny | 30 | 36 | 43 | 63 |
| 12 | Astra Spytkowice | 30 | 35 | 42 | 59 |
| 13 | Olimpia Chocznia | 30 | 34 | 46 | 74 |
| 14 | Halniak Targanice | 30 | 27 | 51 | 68 |
| 15 | Grom Grzechynia | 30 | 22 | 50 | 89 |
| 16 | Żuraw Krzeszów | 30 | 15 | 21 | 73 |
A-KLASA PODHALAŃSKA
Lubań Tylmanowa – Jordan Jordanów 3:0
Skalni Zaskale – Podhale II Nowy Targ 3:2
Zawrat Bukowina Tatrzańska – Czarni Czarny Dunajec 2:0
Wierchy Rabka – Granit Czarna Góra 3:1
Skałka Rogoźnik/ Stare Bystre – Babia Góra Lipnica Wielka 3:1
Szarotka Rokiciny Podhalańskie – Spisz Krempachy 3:0
Huragan Waksmund – Przełęcz Łopuszna 3:3
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Huragan Waksmund | 26 | 56 | 82 | 34 |
| 2 | Wierchy Rabka | 26 | 53 | 81 | 36 |
| 3 | Czarni Czarny Dunajec | 26 | 52 | 88 | 49 |
| 4 | Skalni Zaskale | 26 | 47 | 85 | 62 |
| 5 | Podhale II Nowy Targ | 26 | 46 | 72 | 39 |
| 6 | Babia Góra Lipnica Wielka | 26 | 38 | 63 | 65 |
| 7 | Szarotka Rokiciny Podhalańskie | 26 | 37 | 64 | 62 |
| 8 | Jordan Jordanów | 26 | 36 | 54 | 49 |
| 9 | Zawrat Bukowina Tatrzańska | 26 | 34 | 45 | 53 |
| 10 | Lubań Tylmanowa | 26 | 34 | 41 | 53 |
| 11 | Przełęcz Łopuszna | 26 | 32 | 54 | 66 |
| 12 | Granit Czarna Góra | 26 | 28 | 51 | 46 |
| 13 | Spisz Krempachy | 26 | 13 | 26 | 91 |
| 14 | Skałka Rogoźnik | 26 | 8 | 27 | 128 |
B-KLASA WADOWICE:
Po swoje
Patrząc na składy obu drużyn, rangę spotkania trudno było przypuszczać, że mecz zakończy się innym rezultatem niż wygrana gości. Trener Krzysztof Chorąży "nie doczekał" się czwórki zawodników (Dawid Kachel, Daniel Kachel, Szymon Chorąży, Mateusz Małysiak), których pierwotnie miał wpisanych do protokołu, a w ich miejsce wystąpili m.in. dwaj juniorzy Patryk Dudziak i Dominik Kachel.
Warunki do gry były fatalne, a zawodnikom towarzyszyły opady deszczu. W tej twardej walce o wiele lepiej radzili sobie bardziej doświadczeni zawodnicy z Zawoi. Już do przerwy wszystko było jasne - BCS Zawoja prowadziła 3:0. Wynik otworzył Bartłomiej Listwan, który wykorzystał rzut karny po faulu na Krzysztofie Jodłowcu. Drugiego gola również zdobył Listwan - z rogu pola karnego dośrodkował Mariusz Antosiak, a zawodnik grający z numerem siedem na plecach w barwach gości z najbliższej odległości wślizgiem pokonał Łukasza Nowaka.
Trzeci gol był dziełem Grzegorza Jodłowca, który strzałem głową wykorzystał dobre dośrodkowanie Wiktora Trybały.
Pierwszego gola po przerwie zdobyli gospodarze - rzut karny wykorzystał Kamil Ponikwia. BCS Zawoja w tej części gry przypieczętowała wygraną dwoma golami (mogła kolejnymi, ale w trzech sytuacjach Lachy ratował słupek, a w dwóch - poprzeczka). Najpierw jeden z zawodników gospodarzy tak niefortunnie przeciął dośrodkowanie Antosiaka, że wpakował piłkę do własnej bramki. I wreszcie ostatniego gola na poziomie B-klasy wadowickiej dla BCS Zawoi zdobył Grzegorz Jodłowiec, który ładnie wziął na zamach dwóch obrońców Lachów i strzałem w długi róg po raz drugi w to sobotnie popołudnie pokonał Nowaka.
Po zakończeniu spotkania były chóralne śpiewy zawodników z Zawoi, polał się szampan. Ale szybko impreza została przeniesiona w bardziej suche miejsce. W pełni zasłużenie, bo na wiosnę drużyna z Zawoi zgromadziła najwięcej punktów spośród wszystkich pozostałych w B-klasie.
Lachy Lachowice – BCS Zawoja 1:5 (0:3)
Gol dla Lachów: Ponikwia.
Gole dla BCS: Listwan, G. Jodłowiec (obaj po dwa gole), samobójczy.
Składy:
Lachy: Nowak - Kubielas, Bogdanik, Kubieniec, Dudziak, Stachnik, Rzepka (46" Bogacz), Ponikwia, Urbanek, Kachel, Piecha.
BCS: Staszak - Bartyzel, Bach, Trybała, Zięba, Wróblewski, Ficek (75" Pasierbek), Listwan (60" Dyrcz), Antosiak, K. Jodłowiec (80" Kowalski), G. Jodłowiec.
Jubilat Izdebnik – Błyskawica Marcówka 0:8 (0:3)
Gole dla Błyskawicy: K. Rak (trzy), J. Rak (dwa), Wróbel, Nosal, Mirek.
Skład Błyskawicy: Jacek Pindel - Nosal, Kaczmarczyk (52" Zgudziak), Wróbel, M. Paczka (57" Mirek), Pilch, P. Paczka, Jakub Pindel, Porębski, K. Rak, J. Rak.
KS Bystra – Dąb Sidzina 1:3 (1:1)
Gol dla Bystrej: Mikołajczyk.
Gole dla Dębu: Pastwa, Lipa, G. Motor.
Składy:
Bystra: M. Kulka - J. Kulka, Ciapała, Mikołajczyk, Różycki, Rzeszótko (80" Bednarz), Basiura, Migas (84" Ferdynus), Sroka, Szewczyk, Błachut (70" Bala).
Dąb: S. Motor - J. Kostka, P. Kostka, Krupa, Jaromin, Kolaniak, Pastwa (70" Handzel), Szczurek, G. Motor, Malada, Lipa (85" Zawiła).
KS Leńcze – LKS Bieńkówka 2:0 (1:0)
Stanisławianka Stanisław – Huragan Skawica 2:3 (0:2)
Gole dla Huraganu: Mariusz Pacyga (dwa), Wojtyczko.
Skład Huraganu: Malik - Marek (46" Ł. Dyrcz), Żywczak, Sumera, B. Pacyga (77" Mazur), M. Dyrcz, Mirosław Pacyga (66" A. Kudzia), Wojtyczko, D. Pacyga (60" K. Kudzia), S. Pacyga, Mariusz Pacyga.
Tarnawianka Tarnawa - Strzelec Budzów 2:1
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Strzelec Budzów | 22 | 48 | 60 | 31 |
| 2 | BCS Zawoja | 22 | 44 | 70 | 33 |
| 3 | Dąb Sidzina | 22 | 42 | 57 | 37 |
| 4 | Błyskawica Marcówka | 22 | 41 | 54 | 35 |
| 5 | Stanisławianka | 22 | 38 | 60 | 39 |
| 6 | KS Leńcze | 22 | 32 | 47 | 41 |
| 7 | Lachy Lachowice | 22 | 28 | 58 | 59 |
| 8 | KS Bystra | 22 | 24 | 34 | 48 |
| 9 | Huragan Skawica | 22 | 24 | 53 | 65 |
| 10 | Tarnawianka Tarnawa | 22 | 21 | 38 | 72 |
| 11 | LKS Bieńkówka | 22 | 21 | 35 | 63 |
| 12 | Jubilat Izdebnik | 22 | 11 | 33 | 76 |
B-KLASA PODHALE:
Walczą dalej
Wygrać najmniejszym nakładem sił, bez kontuzji i zapewnić Pawłowi Cieżakowi koronę króla strzelców sezonu zasadniczego - oto cele, jaki miała do zrealizowania Unia Naprawa w meczem z ostatnią w tabeli drużyną Gromem Morawczyna. Wszystkie udało się spełnić.
Grom to zdecydowanie najsłabszy zespół w B-klasie podhalańskiej, ale w przeciwieństwie do niektórych gra do końca. I przyjeżdża na spotkania. Ba, stracony gol w samej końcówce na 10:0 wywołał u nich ogromne niezadowolenie (sugerowali zagranie ręką zawodnika Unii) na tyle, że bramkarz obejrzał czerwoną kartkę, a kierownik drużyny musiał być powstrzymywany, żeby nie wygarnąć sędziemu głównemu, co o nim myśli.
Wróćmy jednak do Unii, która pewnym zwycięstwem zapewniła sobie wicemistrzostwo ligi. Dwa pierwsze gole po indywidualnych akcjach zdobył Paweł Cieżak. Na 3:0 podwyższył Szymon Wantulok, a jeszcze przed przerwą bramkarza gości przelobował grający trener naprawian Franciszek Gacek.
Po przerwie gospodarze ani myśleli zwalniać tempa. Grzegorz Sutor, Kacper Masłowski, Marcin Żegleń oraz Cieżak ucieszyli kibiców po przerwie. W samej końcówce po mocnym dośrodkowaniu w pole karne Cieżaka jeden z obrońców Gromu tak niefortunnie interweniował, że piłka wpadła do ich bramki. Strzelaninę w Naprawie zakończył 16-letni Adam Pędzimąż, który na raty, bo na raty, ale pokonał golkipera Gromu.
- Poczekamy, zobaczymy co się wydarzy w najbliższych dniach. Męczyliśmy się w niektórych spotkaniach w tym sezonie, ale mam nadzieję, że w dwumeczu barażowym będzie dobrze. Chcemy awansować! Mamy młodych chłopaków w składzie, połowa nie ma 20 lat, więc w ich wieku gra na poziomie A-klasy byłaby bardzo cennym doświadczeniem - powiedział Franciszek Gacek.
- Czekałem do ostatniej ligowej kolejki, żeby zacząć analizować z kim możemy zagrać. Z A-klasy spadły trzy zespoły, więc zagramy z czwartą lub piątą drużyną (Lubań Tylmanowa, Przełęcz Łopuszna). Dziwne jest to, że ostatnia kolejka w A-klasie była podzielona na dwa dni, a spotkania nie były rozgrywane równocześnie - dodał Gacek.
Baraże zostaną rozegrane 24 i 28 czerwca. Losowanie par w najbliższy czwartek.
Unia Naprawa - Grom Morawczyna 10:0 (4:0)
Gole dla Unii: Cieżak (trzy), Wantulok, F. Gacek, Sutor, Żegleń, K. Masłowski, samobójcza, Pędzimąż.
Skład Unii: Kania - Sutor (62" Pędzimąż), Żegleń, Święchowicz (84" Żur), Drobny, K. Gacek (87" Kutaj), F. Gacek, M. Masłowski, Cieżak, Wantulok, Mastela (46" K. Masłowski)
Skawianin Skawa – Janosik Sieniawa 1:3
Wiatr Ludźmierz – Grel Trute 3:4
Podgórki Krauszów – Korona Piekielnik 0:1
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Podgórki Krauszów | 22 | 54 | 83 | 24 |
| 2 | Unia Naprawa | 22 | 52 | 70 | 25 |
| 3 | Delta Pieniążkowice | 22 | 50 | 75 | 28 |
| 4 | Korona Piekielnik | 22 | 37 | 50 | 45 |
| 5 | Lepietnica Klikuszowa | 22 | 37 | 40 | 34 |
| 6 | Wiatr Ludźmierz | 22 | 36 | 62 | 43 |
| 7 | Grel Trute | 22 | 29 | 45 | 46 |
| 8 | Skawianin Skawa | 22 | 27 | 46 | 38 |
| 9 | Janosik Sieniawa | 22 | 20 | 42 | 45 |
| 10 | Luboń Skomielna Biała | 22 | 18 | 32 | 80 |
| 11 | KS Chabówka | 22 | 15 | 27 | 67 |
| 12 | Grom Morawczyna | 22 | 4 | 16 | 113 |
C-KLASA:
Świt Osielec – Filkówka Barwałd 1:3
Pogoń Bugaj – Jastrzębianka Jastrzębia 0:4
Korona Skawinki – Żarek Stronie 1:2
Chełm Stryszów – Zryw Lanckorona 4:2
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Żarek Stronie | 16 | 38 | 62 | 21 |
| 2 | Chełm Stryszów | 16 | 38 | 58 | 19 |
| 3 | Korona Skawinki | 16 | 31 | 53 | 19 |
| 4 | Olimpia Zebrzydowice | 16 | 29 | 45 | 27 |
| 5 | Filkówka Barwałd | 16 | 22 | 35 | 45 |
| 6 | Zryw Lanckorona | 16 | 20 | 40 | 47 |
| 7 | Świt Osielec | 16 | 12 | 27 | 53 |
| 8 | Jastrzębianka | 16 | 10 | 23 | 57 |
| 9 | Pogoń Bugaj | 16 | 8 | 17 | 74 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze