33 starty, w przeważającej większości były to cross country, w jedenastu krajach - tyle razy mogliśmy zobaczyć na trasie w zawodach w kolarstwie górskim Paulę Gorycką w 2023 roku.
Prawie 200 dni na zgrupowaniach i wyścigach spędziła w dobiegającym końca sezonie Paula Gorycka. Reprezentantka Polski, która ponownie przywdziała trykot szwajcarskiego klubu Strüby Sting, wystartowała w tym czasie w mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy, Pucharze Świata czy mistrzostwach Polski.
- Cieszę się z pracy, którą wykonałam. Za najważniejsze z osiągnięć uważam zdobycie podwójnego mistrzostwa Polski w XCO i XCC w Białce Tatrzańskiej, zajęcie ósmego miejsca w mistrzostwach świata w maratonie, gdzie przez trzy godziny jechałam w pierwszej grupie. Byłam jedenasta podczas mistrzostwa świata w short tracku, a na ostatnim okrążeniu miałam czwarty czas. Podczas mistrzostw Europy we wspinaczce zajęłam piąte miejsce. W klasyfikacji generalnej dwóch najważniejszych szwajcarskich serii: Swiss Bike Cup i Bike Revolution, byłam czwarta w generalce. Ogólnie, zanotowałam sześć zwycięstw: pięć w cross country, jedno w maratonie, a na podium stawałam jedenaście razy. Dziękuję mojemu trenerowi Andreasowi Kurmannowi - za plany treningowe, za dbanie o mój rower i jego ciągłe ulepszanie, za szukanie najlepszych linii przejazdu, za pomoc na wyścigach, za ogromne zaangażowanie i za wiarę w moje możliwości. Oraz za to, że w jego słowniku nie ma hasła „nie da się”. Dziękuję mojej rodzinie i przyjaciołom, zwłaszcza za zrozumienie wszystkich sytuacji, że „nie dam rady być, bo jestem na zawodach, zgrupowaniu”. Dziękuję też kibicom za każde dobre słowo i uśmiech spoza trasy - podsumowała Paula Gorycka.Reklama
Plany na 2024 rok? Pod względem "technicznym", niewiele się zmieni w planach Goryckiej.
- Czas zabrać się do pracy przed kolejnym sezonem. Jestem bardzo wdzięczna za to, że nic się nie zmienia i nadal mogę być częścią szwajcarskiej ekipy Strüby Sting i trenować się pod okiem Andreasa Kurmanna - przyznała Gorycka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze