Z jednej strony tylko punkt wywieźli Naroże Juszczyn i Żuraw Krzeszów z boisk w Inwałdzie i Kalwarii Zebrzydowskiej. Z drugiej Naroże i Żuraw przegrywali do przerwy 2:0 i po pierwszej połowie ani myśleli sądzić, że to oni są tutaj faworytem. W drugiej połowie Naroze i Żuraw potrafili jednak po pierwsze goli już nie tracić, po drugie zacząć wykorzystywać swoje szanse.
W przedmeczowej zapowiedzi wskazywaliśmy Naroże Juszczyn i Żurawia Krzeszów jako faworytów do zwycięstwa. Po pierwszej połowie musieliśmy jednak odszczekiwać nasze słowa. Na szczęście dla Naroża, Żurawia i dla nas w piłce nożnej są jeszcze drugie połowy
To nie był udany początek spotkania dla Naroża Juszczyn. Już w 3. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, gospodarze objęli prowadzenie. Przed przerwą Huragan zdołał jeszcze podwyższyć wynik.
Naroże miało swoje okazje, ale brakowało skuteczności. Po uderzeniu Marcina Kuszyka bramkarz Huraganu sparował piłkę na poprzeczkę, a dogodnej sytuacji nie wykorzystał również Mateusz Smyrak.
Huragan mógł, a wręcz powinien, zamknąć spotkanie na początku drugiej połowy. Gospodarze mieli trzy bardzo dobre okazje, ale żadnej z nich nie zamienili na gola. To był moment, który obudził Naroże.
Do przednich formacji został przesunięty Artur Grzechynka, a goście zaczęli przejmować inicjatywę. Efekt? Dwa gole i odwrócenie losów spotkania.
W roli głównej wystąpił Sebastian Kachel. Jego dalekie podania odegrały kluczową rolę przy obu trafieniach Naroża. Najpierw piłka trafiła do Sebastiana Kuszyka, który chwilę później doprowadził do kontaktu.
Następnie doszło do bliźniaczej sytuacji. Sebastian Kuszyk przedłużył lot piłki, a Szymon Sułocha wykorzystał okazję i zdobył drugiego gola dla Naroża.
- Przed meczem zakładaliśmy wygraną. Po jego zakończeniu możemy się cieszyć ze zdobycia jednego punktu. Ważne jest również to, że nie przegrywamy - podsumował trener Naroża.
NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY
Huragan Inwałd - Naroże Juszczyn 2:2 (2:0)
Gole dla Naroża: S. Kuszyk, Sułocha.
Skład Naroża: Koper - Kachel, Stanek, Grzechynka, R. Olszówka, Smyrak, M. Kuszyk, S. Kuszyk, Skawski, Pena (25' B. Olszówka), Sułocha.
Żuraw Krzeszów wywozi jeden punkt z Kalwarii, choć po pierwszej połowie sytuacja naszego zespołu nie wyglądała najlepiej. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a niewiele zabrakło, by po przerwie Żuraw odwrócił losy meczu i sięgnął po pełną pulę.
Kalwarianka II to zespół oparty przede wszystkim na młodych zawodnikach (w wyjściowej jedenastce było dziewięciu młodzieżowców), chociaż w składzie na sobotni mecz w talii trenera Witolda Stokłosy znalazło się również miejsce dla dwóch graczy grającej na co dzień w IV-lidze pierwszej drużyny Kalwarianki.
Gospodarze dobrze czuli się na swoim sztucznym boisku (Sahara), a Żuraw mógł sobie już po zakończeniu meczu pluć w brodę, że wcześniej nie przeprowadził na takim boisku czy orliku żadnego treningu. Dodatkowym utrudnieniem dla naszego zespołu było słońce, które w pierwszej połowie mocno przeszkadzało w grze.
Pierwsze 45 minut zdecydowanie należało do Kalwarianki. Żuraw nie potrafił wejść na odpowiedni poziom i gospodarze stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji. Przy lepszej skuteczności mogli prowadzić jeszcze wyżej, chociaż ostatecznie i tak gospodarze mieli dwa gole zapasu. Warto dodać, że Kalwarianka przed tym spotkaniem miała na własnym boisku dwie ligowe wygrane.
Po przerwie zobaczyliśmy jednak zupełnie inny Żuraw. Zespół wyszedł na drugą połowę mocno zmotywowany, chcąc odwrócić losy spotkania. Efektem była zdecydowanie lepsza gra i kolejne sytuacje pod bramką gospodarzy. Dżokerem Żurawia okazał się Piotr Skorupa, który zanotował gola i asystę. To on po prostopadłym zagraniu znalazł się oko w oko z bramkarzem Kalwarianki i trafił do siatki. To on dośrodkował też w pole karne, gdzie Grzegorz Szymoński, jak nie Grzegorz Szymoński, popisał się celnym uderzeniem głową.
Żuraw po wyrównaniu nie zamierzał się zatrzymywać. Goście ruszyli po trzecią bramkę i w końcówce byli blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. Zabrakło jednak około dziesięciu minut, aby całkowicie odwrócić losy spotkania. Biorąc jednak pod uwagę pierwszą połowę, zdobyty punkt na boisku w Kalwarii nie jest wcale taki zły.
Kalawarianka II Kalwaria - Żuraw Krzeszów 2:2 (2:0)
Gole dla Żurawia: Skorupa, Szymoński.
Skład Żurawia: Bańdo - Tatar (60' Skorupa), Pilarczyk, Bizoń, Rusinek, Siwek, Małolepszy, Janiczak, Grzesiak (70' Szymoński), Palarczyk, Górny (85' Górny).
| Kolejka nr 4 | |||
| 2026-08-29 | |||
| 12:00 | LKS Gorzów | 1 : 1 | Unia Oświęcim |
| 12:00 | Skawa Wadowice | 5 : 2 | Tęcza Tenczynek |
| 15:00 | Huragan Inwałd | 2 : 2 | Naroże Juszczyn |
| 17:00 | Kalwarianka II Kalwaria | 2 : 2 | Żuraw Krzeszów |
| 2026-08-30 | |||
| 16:00 | Brzezina Osiek | 6 : 2 | Babia Góra Sucha Beskidzka |
| 17:00 | LKS Poręba Wielka | 2 :0 | KS Bystra |
| 17:00 | Halniak Targanice | 2: 3 | LKS Rajsko |
| 17:00 | Olimpia Chocznia | 1 : 0 | Halniak Maków Podhalański |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Brzezina Osiek | 10 | 30 | 45 | 7 |
| 2 | Unia Oświęcim | 10 | 24 | 43 | 12 |
| 3 | LKS Gorzów | 10 | 22 | 22 | 14 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 10 | 19 | 22 | 15 |
| 5 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 10 | 18 | 24 | 19 |
| 6 | LKS Rajsko | 10 | 16 | 16 | 15 |
| 7 | Żuraw Krzeszów | 10 | 16 | 29 | 17 |
| 8 | Halniak Maków Podhalański | 10 | 15 | 17 | 20 |
| 9 | Kalwarianka II Kalwaria | 10 | 15 | 27 | 27 |
| 10 | Naroże Juszczyn | 10 | 12 | 19 | 23 |
| 11 | Skawa Wadowice | 10 | 12 | 19 | 21 |
| 12 | Halniak Targanice | 10 | 12 | 18 | 27 |
| 13 | Tęcza Tenczynek | 10 | 10 | 21 | 32 |
| 14 | LKS Poręba Wielka | 10 | 4 | 11 | 20 |
| 15 | Huragan Inwałd | 10 | 1 | 9 | 43 |
| 16 | KS Bystra | 10 | 6 | 36 |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze