Reklama


OKRĘGÓWKA: Palarczyk on fire, Żuraw na pięć, zimny prysznic Halniaka, niedosyt i kontrowersje w Bystrej

26/08/2026 21:37

Żuraw przełamał strzelecką niemoc w meczu z Gorzowem - w ostatnich spotkaniach strzelał mu za każdym razem maksymalnie jednego gola.

LKS Gorzów nie był drużyną, z którą Żurawiowi się łatwo grało. W spotkaniach tych zespołów królowały wyniki 1:1 (trzykrotnie) i 1:0 (raz). W środę ta tendencja się zmieniła. Dziś Żuraw zagrał na piątkę i duża w tym zasługa powracającego z letniego wypoczynku Adama Palarczyka, zdobywcy trzech bramek dla gospodarzy i asystenta przy kolejnej.

Wynik spotkania otworzył Palarczyk. Po akcji skrzydłem piłka została wycofana do niego, a Palarczyk precyzyjnym strzałem umieścił ją w prawym okienku bramki.

Na 2:0 podwyższył Mariusz Górny. Bramkę poprzedziła dobrze rozegrana akcja - piłka została zagrana prostopadle, a Palarczyk otrzymał ją na skrzydle i dokładnie dośrodkował. Górny wyskoczył najwyżej i efektownym strzałem głową pokonał bramkarza.

Reklama

Trzecie trafienie dla Żurawia było autorstwa Tomasza Grzesiaka. Po rzucie rożnym pozyskany z Borka Kraków zawodnik najpierw został zablokowany, ale poprawka trafiła już do celu. 

W 42. minucie zakończeniem pierwszej połowy Palarczyk wykorzystał rzut karny.  W doliczonym czasie gry świetnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Jacek Pieczara - Jan Bańdo zdołał sparować piłkę na spojenie słupka z poprzeczką, ale futbolówka i tak minęła linię bramkową. To nie była jedyna okazja dla Gorzowa w tej części gry. Bańdo musiał się nagimnastykować przy strzałach Łukasza Wierzby czy Sebastiana Rzepy.

Reklama

W drugiej połowie wynik spotkania ustalił Palarczyk pewnie wykorzystując drugą w tym meczu jedenastkę. 

Mimo pewnych braków kadrowych Żuraw pokazał się z bardzo dobrej strony. Zespół musiał radzić sobie bez kilku zawodników - między innymi Krzysztofa Ćwiertni, Wojciecha Stuglika oraz braci Locińskich. Mimo to środek pola został wyraźnie przejęty przez gospodarzy. Jakub Rusinek i Kamil Małolepszy dobrze pracowali w środku, natomiast wyżej ustawieni zawodnicy skutecznie napędzali kolejne akcje. O tym, jak istotny w tej układance Palarczyk nie trzeba wspominać.

Reklama

LKS Gorzów pokazał, że jest wymagającym rywalem, ale miał pecha, bo Żuraw Krzeszów rozegrał bardzo dobre spotkanie. Drużyna dowodzona przez trenera Jakuba Adamusa wyraźnie się rozkręca, z meczu na mecz wygląda coraz lepiej i jeśli utrzyma ten kierunek, kibice mogą spodziewać się kolejnych udanych występów.

OKRĘGÓWKA CHRZANOWSKA:

Żuraw Krzeszów - LKS Gorzów 5:1 (4:1)

Gole dla Żurawia: Palarczyk (trzy), Górny, Grzesiak.

Skład Żurawia: Bańdo - Bizoń (65' Pacyga), Rusinek, Pilarczyk, Tatar (81' Klimowski), Małolepszy, Janiczak (77' Janiczak), Siwek, Palarczyk, Grzesiak (70' Grzesiak), Górny (55' Skorupa).

Reklama

Bez punktów mecz z Halniakiem Targanice kończy KS Bystra. To był zdecydowanie najłatwiejszy z dotychczasowych przeciwników beniaminka z Bystrej, ale i tak podopieczni Marcina Ferka musieli uznać jego wyższość.

Gospodarze dobrze weszli w mecz i osiągnęli przewagę. Bystra seryjnie wykonywała rzuty rożne, z których jednak niewiele wynikało. Prowadzenie beniaminkowi z Bystrej zapewnił Jarosław Madziała, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem gości Sewerynem Młockiem. Do wyrównania doprowadził Konrad Nieciąg.

Reklama

Od 60 minuty Bystra musiała radzić sobie w 10-tkę po czerwonej kartce dla kapitana Jakuba Kulki. W meczu dwóch wyrównanych drużyn przewaga jednego zawodnika była widoczna. Halniak zdobył drugiego gola po zamieszaniu w polu karnym i pewnym uderzeniu Konrada Nieciąga. Jakby nieszczęść było mało, ucierpiał w tej sytuacji Dariusz Pustuła i musiał przedwcześnie opuścić plac gry.

Mecz przypominał cios za cios, bo akcje przenosiły się z jednego na drugie pole karne. Gry nie ułatwiała także aura i zapadający mrok  Losy spotkania rozstrzygnęła największa w tym meczu kontrowersja. Sędzia boczny sygnalizował pozycję spaloną zawodnika Halniaka Michała Studnickiego, tymczasem sędzia główny z okolic środka pola uznał gola nie pytając swojego asystenta, dlaczego ten miał chorągiewkę wysoko podniesioną do góry?! Oj jeszcze długo po końcowym gwizdku ta sytuacja była komentowana w obozie miejscowych.

Reklama

KS Bystra - Halniak Targanice 1:3 (1:1)

Gol dla Bystrej: Madziała.

Gole dla Halniaka: Nieciąg (dwa), Studnicki.

Czerwona kalka: J. Kulka (Bystra).

Skład Bystrej: Pustuła (68' Kudzia) - Bala, Jurczyk (53' Gałka), J. Kulka, Zembol (90' Sz. Mastela), Muzychuk (62' Sroka), Staszczak (68' Lenik), Ferek, Kaczmarczyk, I. Kulka, Madziała (90' Wróbel).

Wysokiej porażki z Brzeziną Osiek doznał Halniak Maków Podhalański. Gospodarzy sporo kosztowały proste, indywidualne błędy poszczególnych zawodników. Halniak poszedł na wymianę ciosów z Brzeziną i odebrał od spadkowicza z V ligi surową lekcję. Inna sprawa, że makowianie do momentu utraty gola stworzyli sobie trzy-cztery bardzo dobre okazje do wpisania się na listę strzelców.

Reklama

W 3. minucie Daniel Wajsak wykonywał rzut wolny. Szczęśliwie, bo szczęśliwie, ale piłka trafiła pod nogi Arkadiusza Bacha. Kapitan Halniaka zdołał oddać z trudnej pozycji strzał, który obronił Michał Majda. Goście odpowiedzieli sześć minut później, trafiając z 30 metrów z rzutu wolnego w poprzeczkę. Minutę później Wajsak dalekim podaniem uruchomił Adama Frączka, a ten głową zgrał piłkę do Krystiana Dudka. Były zawodnik Watry Białka Tatrzańska znalazł się oko w oko z Majdą, lecz oddał zdecydowanie za lekki strzał, by sprawić problemy golkiperowi gości.

W 19. minucie koronkowa akcja gości przyniosła im tylko rzut rożny - strzał z pola karnego Arkadiusza Czapli został zablokowany przez Frączka. 120 sekund później na strzał zza pola karnego zdecydował się Yurii Mahchurchak. Majda zdołał jednak odbić piłkę. Po chwili z ostrego kąta uderzał jeszcze Szymon Bierówka, ale piłka przeszła obok słupka.

Reklama

Tylko fantastyczna interwencja Artura Beziaieva uchroniła Halniaka przed utratą gola w 31. minucie. 17-letni bramkarz gospodarzy wygrał pojedynek sam na sam z zawodnikiem z Osieka. Zapewne nie spodziewał się, że jeszcze w tej samej minucie będzie musiał wyjmować piłkę z siatki. A jednak. Błąd popełnił Wajsak, któremu piłkę odebrał Adrian Korczyk. Były napastnik Jawiszowic zagrał na prawą stronę do Tomasza Dubiela, a kapitan gości strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania.

Drugi cios Brzezina wyprowadziła w 45. minucie - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Konrad Kopytko uciekł Victorowi Moraesowi i ładnym strzałem głową pokonał Beziaieva.

Reklama

Losy spotkania zostały rozstrzygnięte w ciągu 180 sekund - między 54. a 57. minutą gole dla gości zdobyli Czapla i Michał Czubin. Gdyby w tym momencie Halniak mógł zakończyć mecz, pewnie by to uczynił. W 70. minucie Mateusz Piwowar popisał się celną główką i było 5:0. To był nokaut, którego pierwsze 30 minut tego spotkania zupełnie nie zapowiadało.

Wynik nie uległ już zmianie, chociaż mógł, bo Brzezina stwarzała sobie kolejne okazje. Druga wizyta w tym sezonie Brzeziny w naszym powiecie kończy się więc wybornie dla zespołu z Osieka. Na inaugurację ligi Brzezina wygrała w Bystrej 5:0.

Reklama

Halniak tymczasem czeka na chwilę wytchnienia po intensywnym okresie i serii meczów rozgrywanych co kilka dni. A propos - 9 września 2026 roku Halniak o godzinie 17 zagra z Kalwarianką w ramach półfinału Sutemi Pucharu Polski. Zanim jednak nadejdzie chwila przerwy, Halniak w niedzielę uda się na trudny teren do Choczni.

- Brzezina Osiek to bardzo dobra drużyna, która jak burza powinna przejść tę ligę. Tym bardziej mogę być zadowolony z pierwszych 30 minut, w których w moim odczuciu byliśmy lepszą drużyną. Indywidualne błędy kosztowały nas utratę goli, a w starciu z tak mocnym przeciwnikiem trudno jest się podnieść. Po przerwie goście byli zdecydowanie lepsi. Po bardzo dobrym początku sezonu i wygranych z Tempem i Babią Górą przyszły dwie porażki. Wiedziałem przed sezonem, że mamy na początku rundy trudny terminarz. Przed nami mecz w Choczni z wymagającą Olimpią. Bardzo chcemy już tam się przełamać. W kolejnych meczach powinno być jeszcze lepiej. Skład? Cieszę się, że do gry wraca Juan, który powinien być naszym dużym wzmocnieniem.  Liga jest bardzo wyrównana. Przerwa letnia była krótka, a my cały czas szukamy najlepszych dla drużyny rozwiązań - powiedział trener Dawid Szewczuk.

 

Halniak Maków Podhalański - Brzezina Osiek 0:5 (0:2)

Gole dla Brzeziny: Dubiel, Kopytko, Czapla, Czubin, Piwowar.

Skład Halniaka: Beziaiev - Wajsak, Sulkiewicz, Frączek, Moraes, A. Bach (55' Kudzia), Bilash (56' Kryjak), Dudek (63' Slavynskyi), Mahurchak, Prots (75' Łukawski), Bierówka (85' Hlushcyk)

Kolejka nr 3
2026-08-26
17:00 Tęcza Tenczynek 3  :  2 LKS Poręba Wielka
17:00 Żuraw Krzeszów 5  :  1 LKS Gorzów
18:00 Halniak Maków Podhalański 0  :  5 Brzezina Osiek
18:00 LKS Rajsko 2  :  1 Olimpia Chocznia
18:00 KS Bystra 1  :  3 Halniak Targanice
18:00 Unia Oświęcim 3  :  0 Skawa Wadowice
20:00 Kalwarianka II Kalwaria  5 :0   Huragan Inwałd
2026-09-02
17:30 Babia Góra Sucha Beskidzka   :   Naroże Juszczyn

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Brzezina Osiek 10 30 45 7
2 Unia Oświęcim 10 24 43 12
3 LKS Gorzów 10 22 22 14
4 Olimpia Chocznia 10 19 22 15
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 10 18 24 19
6 LKS Rajsko 10 16 16 15
7 Żuraw Krzeszów 10 16 29 17
8 Halniak Maków Podhalański 10 15 17 20
9 Kalwarianka II Kalwaria 10 15 27 27
10 Naroże Juszczyn 10 12 19 23
11 Skawa Wadowice 10 12 19 21
12 Halniak Targanice 10 12 18 27
13 Tęcza Tenczynek 10 10 21 32
14 LKS Poręba Wielka 10 4 11 20
15 Huragan Inwałd 10 1 9 43
16 KS Bystra 10 6 36


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/08/2026 11:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama