Babia Góra Sucha Beskidzka po golach zdobytych przez Juliusza Gajdę oraz Hryhorii Fadieieva wygrywa derbowy pojedynek z Halniakiem Maków Podhalański. Honorową bramkę dla makowian zdobył niefortunnym uderzeniem głową Gajda.
Już w pierwszej kolejce nowego sezonu ustanowiony został rekord frekwencji, który trudno będzie pobić na lokalnych stadionach w bieżących rozgrywkach. Rywalizacja Halniaka Maków Podhalański i Babiej Góra Sucha Beskidzka ma swoją długoletnią historię, tradycję i nikogo nie mógł dziwić wypełniony po brzegi stadion przy ulicy Sportowej w Makowie Podhalańskim. Niedzielny pojedynek sąsiadów zza miedzy był ich pierwszym ligowym pojedynkiem od 21 maja 2021, kiedy to w Suchej Beskidzkiej padł remis 1:1. Kto z zawodników niedzielnego meczu brał udział w tamtym spotkaniu? Michał Jończyk, Tobiasz Sarnicki oraz Piotr Bach po stronie Halniaka, a Maciej Stróżak oraz Łukasz Gołuszka reprezentowali wówczas barwy Babiej Góry.
Ten mecz powinien być rozegrany już w poprzednim sezonie, ale pamiętamy, że Halniak niespodziewanie przegrał na własnym stadionie w spotkaniu barażowym z Huraganem Inwałd po serii rzutów karnych i plany o powrocie do ligi okręgowej musiał odłożyć na kolejny sezon.
Rozgrywki 2024/2025 w suskiej klasie A zostały zdominowane przez Halniaka, który zapewnił sobie bezpośredni awans do okręgówki.
Przed rozpoczęciem niedzielnego meczu, prezes PPN Wadowice Tomasz Adamczyk oraz członek zarządu Krzysztof Wądrzyk (były trener Halniaka i Babiej Góry, jakby ktoś nie wiedział, nie pamiętał) wręczyli Halniakowi puchar za zwycięstwo w poprzednim sezonie w suskiej klasie A.

Zawodnicy Babiej Góry utworzyli wcześniej szpaler i bili brawo piłkarzom Halniaka. Tak to się powinno robić w duchu sportowej rywalizacji – tu oczywiście pstryczek do drużyn, które w poprzednim sezonie mogły taki mistrzowski szpaler Halniakowi utworzyć, a tego nie zrobiły. A powinny, bo to fajny zwyczaj i powinien być normą.

Tymczasem serdeczność i miłe gesty skończyły się wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. Obie drużyny podeszły do siebie z dużym respektem i czuć było to przez cały mecz. Żaden z zespołów ani myślał się odkrywać i zdecydowanie przejąć inicjatywę.
Nikogo nie może zatem dziwić, że jedną z najmocniejszych broni były w tym spotkaniu stałe fragmenty gry. To właśnie po ich wykonaniu zostały zdobyte wszystkie trzy gole – w tym jeden samobójczy. Wszystkie gole zostały też zdobyte uderzeniami głową.
Wynik derbowego spotkania mógł i powinien otworzyć Kacper Ziemkiewicz, który otrzymał idealne podanie od Juliusza Gajdy. Pomocnik Babiej Góry z kilku metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Na prowadzenie wyszedł jednak Halniak – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jończyka, Gajda niefortunnie wpakował piłkę do bramki suskiej drużyny.
Młody napastnik Babiej Góry do właściwej bramki wpakował piłkę kilka minut później – po centrze Stróżaka, zawodnik gości odważnie ruszył na futbolówkę uciekając zaskoczonym takim obrotem sprawy defensorom Halniaka i strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Drugą szansę w tym spotkaniu nie wykorzystał Ziemkiewicz, który z 16 metrów oddał niecelny strzał. Siła się zgadzała, precyzja już nie.
W 41. minucie do uderzenia głową doszedł Gajda, lecz piłka minęła bramkę Halniaka.
Druga połowa mogła idealnie rozpocząć się dla Babiej Góry. Po podaniu od Deiversona, Filip Bąk zdecydował się na przelobowanie wychodzącego bramkarza Halniaka Mateusza Filipiaka. Pomysł się udał, lecz futbolówka minęła też bramkę gości i wyszła na aut bramkowy.
Jeden z nielicznych celnych strzałów w tym spotkaniu oddał po zagraniu od Bąka Stróżak. Filipiak był na posterunku.
Trzecia okazja dla Babiej Góry po przerwie, to kąśliwy strzał Bąka, który z kłopotami na rzut rożny sparował były bramkarz LKS Pogórze.
Pierwsza groźna sytuacja Halniaka po przerwie to akcja trio Daniel Wajsak, Łukasz Kryjak i Marcin Młynarski zakończona niecelnym uderzeniem ostatniego z wymienionych.
Fantastyczna interwencja Filipiaka po strzale Stróżaka w 65. minucie uchroniła Halniaka od utraty gola.
Na kwadrans przed zakończeniem spotkania do sytuacji strzeleckiej z ostrego kąta doszedł Kryjak. Michał Pająk był jednak tam, gdzie być powinien.
Po chwili dobrą sytuację strzelecką miał Kacper Kudzia, lecz zawodnik Halniaka nie trafił w bramkę z 18 metrów.
I tak nadeszła 85. minuta, w której Babia Góra zdobyła zwycięskiego gola. Była to bliźniaczo podobna sytuacja do tej, w której Gajda pokonał Filipiaka w pierwszej połowie. Tym razem to Hryhorii Fadieiev uciekł obrońcom Halniaka i wpisał się na listę strzelców.
Jeszcze tylko odnotowujemy strzał Juana w środek bramki i można było się rozejść.
Pierwsze derby powiatu suskiego w lidze okręgowej w tym sezonie dla Babiej Góry. Kolejne już w następnej kolejce w Krzeszowie, gdzie zawita Naroże. Na pewno lokalne pojedynki dodadzą kolorytu tym rozgrywkom i zwiększą zainteresowanie kibiców takimi pojedynkami.
Zanim jednak następna kolejka, to już w najbliższą środę w Makowie czeka nas pucharowy mecz Halniaka z IV-ligową Kalwarianką. Zespół z Kalwarii po trzech kolejkach ligowych (2 remisy i porażka) podziękował trenerowi Leszkowi Janiczakowi, stąd tym ciekawiej zapowiada się środowa potyczka (Babia Góra zagra w PP z Orłem Ryczów w kolejną środę).
Każdy mecz, nawet z naszpikowaną gwiazdami jak na lokalne klimaty Kalwarianką, będzie na plus dla Halniaka, który po letnim remoncie w składzie musi w meczach o stawkę się zgrywać. Kiedy zobaczymy w akcji gotowy produkt według pomysłu trenera Marka Kudzi? Nie wiadomo, potrzeba czasu. Na pewno po niedzielnym spotkaniu za to wiadomo, że mecz z Babią Górą jest do zapomnienia w Makowie Podhalańskim.
Babia Góra? Radość po końcowym gwizdku nie wynikała tylko z faktu pokonania lokalnego rywala. Po raz pierwszy od sezonu 2020/2021, Babia Góra zwyciężyła na inaugurację sezonu, a sięgnięcie po trzy punkty w Makowie Podhalańskim miało dla wszystkich w stolicy powiatu suskiego dodatkowy, słodki smaczek.
MACIEJ MROWIEC (TRENER MKS BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA)
ZOBACZ TAKŻE:
Halniak Maków Podhalański - Babia Góra Sucha Beskidzka 1:2 (1:1)
Gol dla Halniaka: samobójczy.
Gole dla Babiej Góry: Gajda, Fadieiev.
Składy:
Halniak: Filipak - A. Bach, Juan, Frączek (76' Mytskan), Sarnicki (61' Gorczyca), Jończyk, Wajsak, Kudzia, Dudek, Kryjak (83' Luts), Młynarski.
Babia Góra: Pająk - Żmuda, Tyschenko, Fadieiev, Handzha, Deiverson, Ziemkiewicz (90' Pilteskyi), Stróżak, Gołuszka (74' Kubasiak), Bąk, Gajda (79' Pakosz).
| Kolejka nr 1 | |||
| 2025-08-15 | |||
| 11:00 | Naroże Juszczyn | 2 : 3 | Huragan Inwałd |
| 2025-08-16 | |||
| 12:00 | Jałowiec Stryszawa | 1 : 3 | LKS Rajsko |
| 15:00 | LKS Gorzów | 2 : 1 | Olimpia Chocznia |
| 17:00 | LKS Żarki | 0 : 0 | Skawa Wadowice |
| 17:00 | LKS Bobrek | 4 : 3 | Żuraw Krzeszów |
| 17:00 | BCS Zawoja | 4 : 3 | LKS Jawiszowice |
| 2025-08-17 | |||
| 17:00 | Nadwiślanka Brzeźnica | 1 : 3 | Nadwiślanin Gromiec |
| 17:00 | Halniak Maków Podhalański | 1 : 2 | Babia Góra Sucha Beskidzka |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | LKS Bobrek | 30 | 70 | 93 | 41 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 30 | 68 | 86 | 31 |
| 3 | Skawa Wadowice | 30 | 66 | 78 | 25 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 30 | 58 | 81 | 41 |
| 5 | LKS Rajsko | 30 | 51 | 66 | 44 |
| 6 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 46 | 61 | 61 |
| 7 | LKS Gorzów | 30 | 44 | 54 | 39 |
| 8 | Naroże Juszczyn | 30 | 44 | 66 | 50 |
| 9 | Huragan Inwałd | 30 | 39 | 52 | 73 |
| 10 | Halniak Maków Podhalański | 30 | 38 | 61 | 65 |
| 11 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 36 | 57 | 67 |
| 12 | LKS Jawiszowice | 30 | 36 | 54 | 62 |
| 13 | Jałowiec Stryszawa | 30 | 28 | 62 | 77 |
| 14 | Nadwiślanka Brzeźnica | 30 | 24 | 39 | 88 |
| 15 | BCS Zawoja | 30 | 16 | 39 | 111 |
| 16 | LKS Żarki | 30 | 9 | 27 | 101 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze