Nie wiele do powiedzenia miało Naroże Juszczyn w starciu z Brzeziną Osiek. Cóż, przyznajemy rację byłemu już trenerowi Halniaka Maków Podhalański (a w przeszłości i Naroże) Dawidowi Szewczukowi, że Brzezina powinna po tej lidze przejść jak burza.
NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY
Halniak Maków Podhalański pokonał Halniaka Targanice 4:1 (2:0) i odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą trenera Piotra Balonka. Dla gości była to z kolei pierwsza porażka w tym sezonie w powiecie suskim. Wcześniej Targanice wygrały na wyjeździe z Bystra 3:1.
Nowy szkoleniowiec Halniaka w swoim pierwszym spotkaniu musiał przełknąć porażkę z Olimpią Chocznia (0:1), chociaż już w tamtym spotkaniu Makowianie mieli momenty bardzo dobrej gry. Na pierwszą wygraną nie trzeba było jednak długo czekać.
Makowianie od początku spotkania ruszyli do przodu, a sporo problemów defensywie Targanic sprawiały akcje prowadzone prawą stroną. W 16. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Długie podanie trafiło na skrzydło, a następnie piłka została dograna wzdłuż bramki. Łukasz Kryjak znalazł się w odpowiednim miejscu i pozostało mu już tylko dopełnić formalności, trafiając do pustej bramki.
Goście mogli szybko odpowiedzieć. Z dobrej strony pokazał się Konrad Nieciąg, którego uderzenie bardzo dobrze obronił Artur Beziaiev. W dogodnej sytuacji znalazł się również Radosław Magiera, ale ostatecznie nie zdołał oddać strzału.
Makowianie jeszcze przed przerwą skopiowali akcję, po której zdobyli pierwszego gola. Ponownie piłka została dostarczona z prawej strony pod bramkę, a Kryjak znów nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce. Do szatni gospodarze schodzili więc z dwubramkową przewagą, a napastnik Halniaka miał już na koncie dublet.
Po zmianie stron Targanice nie zamierzały się poddawać. Goście ruszyli odważniej i coraz częściej pojawiali się pod bramką Makowian. Przy dalszym słupku próbował przymierzyć Magiera, ale minimalnie chybił.
W 2. połowie goście dopięli jednak swego. Po ładnej, zespołowej akcji Nieciąg znalazł drogę do bramki, uderzając precyzyjnie przy słupku. Kontaktowy gol dał Targanicom wiatr w żagle i przez moment wydawało się, że są w stanie doprowadzić do remisu. Moment.
Makowianie przetrwali napór i odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. W 3:1 nie było przypadku - Dudek przeprowadził indywidualną akcję prawą stroną, wbiegł w pole karne i idealnie wykończył sytuację sam na sam.
Ta bramka wyraźnie podcięła skrzydła gościom. Targanice musiały się otworzyć, a Makowianie dostali kolejne okazje do kontrataków. W 85. minucie gospodarze postawili kropkę nad „i” po akcji dwójki rezerwowych. W sytuacji dwóch na jednego Nikita Slavynskyi zachował zimną krew, podał do Dmytro Bilasha, a ten skierował piłkę do pustej bramki.
Halniak Maków Podhalański - Halniak Targanice 4:1
Gole dla Halniaka: Kryjak (dwa), Dudek, Bilash.
Skład Halniaka: Beziaiev - A. Bach, Wajsak, Mahurchak, Moraes, Prots, Dudek, Łukawski, Kudzia, Bierówka, Kryjak.
Gdyby ktoś po pierwszej połowie spotkania Babiej Góry Sucha Beskidzka z Olimpią Chocznia powiedział, że gospodarze w tym meczu zapunktują, to zostałby uznany za niespełnego rozumu. To były bardzo przeciętne 45 minut w wykonaniu Babiej Góry, która straciła dwa kuriozalne gole.
Pierwszy to dośrodkowanie Kamila Koziołka w pole karne, które wydawało się, że nie sprawi problemów defensorom gospodarzy czy bramkarzowi Bartłomiejowi Wróblewskiemu. A jednak, piłka znalazła się w bramce.
Na 2:0 podwyższył Patryk Gibas o właśnie tak.
Warto przy tym odnotować, że Koziołek to były zawodnik Tempa Białka, a Gibas w przeszłości reprezentował Naroże Juszczyn. Obaj zawodnicy przypomnieli się więc kibicom w naszym powiecie.
Babia Góra przed przerwą miała dwie dobre okazje. Najpierw Maciej Stróżak uderzył nad poprzeczką (patrz główne zdjęcie naszego newsa), a następnie Tomasz Pakosz oddał strzał, po którym piłka, po rykoszecie, minęła bramkę Olimpii.
Goście schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem, choć trzeba przyznać, że równie dobrze mogli mieć na koncie nawet cztery gole.
Po zmianie stron oglądaliśmy jednak zupełnie inną Babią Górę. Gospodarze przejęli inicjatywę, zaczęli grać odważniej i coraz częściej zagrażali bramce Olimpii. Swoich sił próbowali Filip Bąk, Marcin Wróbel (szacun za przewrotkę) oraz Stróżak.
To właśnie kapitan suszan wziął sprawy w swoje ręce. Najpierw zdobył kontaktową bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego, a następnie, już w doliczonym czasie gry, po podaniu Wróbla doprowadził do wyrównania. I uwaga - zrobił to prawą nogą!
Emocje mogły sięgnąć zenitu jeszcze przed ostatnim gwizdkiem. Babia Góra domagała się rzutu karnego po ewidentnym przewinieniu w polu karnym Olimpii, ale arbiter nie zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Karny oczywiście nie oznacza automatycznie gola, ale z pewnością stworzyłby gospodarzom znakomitą okazję do zdobycia zwycięskiej bramki.
Ostatecznie Babia Góra uratowała remis, choć po pierwszej połowie trudno było przypuszczać, że gospodarze wywalczą choćby punkt.
- Totalnie przespaliśmy pierwszą połowę, w której byliśmy apatyczni, ospali i graliśmy bez agresji. Za to w drugiej połowie już wszystko się zgadzało. Powinniśmy ten mecz wygrać. Na pewno mecz mógł się podobać kibicom. Szkoda straconych punktów - przyznał trener Babiej Góry.
Babia Góra Sucha Beskidzka - Olimpia Chocznia 2:2 (0:2)
Gole dla Babiej Góry: Stróżak (dwa).
Skład Babiej Góry: Wróblewski - Talaga (65' Tyschenko), Ziemkiewicz, Gazurek, Biegun (18' Smolik), Fadieiev, Pakosz (70' Lima), Stróżak, Gołuszka, Gajda (47' Bąk), Wróbel.
Naroże Juszczyn - Brzezina Osiek 2:6 (1:2)
Gole dla Naroża: Stasik, Sułocha.
Gole dla Brzeziny: Dubiel (trzy), Oczkowski, Czapla (k,) Cibor.
Składy:
Naroże: Koper - Kachel, Stanek (46' Grzechynka), Maciejowski, B. Olszówka, Świder, Skawski (83' Legieć), M. Kuszyk (88' Hrynov), Stasik (88' Zając), S. Kuszyk, Sułocha.
Brzezina: Pałosz (76' Chowaniec) - Kabara, Ryszka, Kopytko, Czubin, Czapla (76' Cibor), Rogala (46' Gros), Damian Wilczak, Dariusz Wilczak (76' Płonka), Oczkowski (85' Drabik), Dubiel (65' Kuźma).
ŁUKASZ SZCZEPANIAK (TRENER BRZEZINY OSIEK)
PAWEŁ GĄSTAŁA (TRENER NAROŻA JUSZCZYN)
Oba zespoły wyszły na mecz z dość wysokim ustawieniem. Huragan próbował atakować wysoko, choć w fazie obronnej częściej cofał się głębiej. Żuraw również od początku chciał grać wysoko (jak to Żuraw) i szybko pokazał, jak dużą siłą rażenia dysponują podopieczni trenera Jakuba Adamusa.
Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. Tomasz Grzesiak dostał piłkę z lewej strony, minął po drodze dwóch zawodników Huraganu, ruszył w kierunku bramki i zakończył indywidualną akcję celnym strzałem w długi róg. Było 1:0, ale Żuraw nie zamierzał zwalniać.
Przy drugim trafieniu ponownie w głównej roli wystąpił Grzesiak. Tym razem dograł piłkę w pole karne z rzutu rożnegto, a tam najlepiej zachował się Gabriel Janiczak, który głową skierował ją do siatki.
Na 3:0 podwyższył sam Janiczak. Bramkarz Jan Bańdo wznowił grę ręką, Janiczak dobrze odczytał sytuację, dobiegł do piłki i wykorzystał okazję.
Jeszcze przed przerwą gospodarze zadali kolejny cios. Grzesiak ponownie wjechał w pole karne i tym razem sam zakończył akcję golem. Pierwsza połowa była zdecydowaną dominacją Żurawia, chociaż nie można też zapomnieć o okazjach drużyny z Inwałdu, której czasem udawało się wykorzystać błąd przeciwnika. Najlepszej z nich nie wykorzystał Krzysztof Mikołajek, który przegrał pojedynek sam na sam z Bańdo. Inna sprawa, że bramkarz Żurawia, a w przeszłości drużyny z Inwałdu doznał w tej sytuacji kontuzji i już na drugą połowę nie wyszedł. Koledzy z boiska, jak to w futbolu bywa, nie zawsze mają dla siebie taryfę ulgową. Po wszystkim były jednak przeprosiny, choć ślady starcia niestety zostały.
Na bramkę Żurawia strzelali także Mikołaj Cabak czy Bartłomiej Koryga, lecz bez powodzenia.
Druga połowa nie była już w wykonaniu gospodarzy tak efektowna jak pierwsza. Huragan wykorzystał jedną z sytuacji sam na sam, konkretnie uczynił to Mateusz Pietrzaka i zrobiło się 4:1.
Chwilę później po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy padła druga bramka dla zespołu z Inwałdu, a jej strzelcem okazał się Oskar Mikołajek. Warto dodać, że po tym trafieniu Huragan miał również poprzeczkę po uderzeniu Korygi z rzutu wolnego.
Żuraw przetrwał jednak ten fragment meczu i ponownie przejął kontrolę. Na 5:2 trafił Piotr Skorupa. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania zdobywają swojego drugiego gola w tym meczu. ponownie Skorupa. Dośrodkowanie w pole karne Huraganu posłał Dawid Lociński, a Skorupa mocnym strzałem głową skierował piłkę do bramki.
Różnica klas była szczególnie widoczna w pierwszej połowie. Żuraw grał szybko, wysoko i skutecznie, a przede wszystkim bezlitośnie wykorzystywał swoje okazje. Po przerwie gospodarze nie zagrali już tak rewelacyjnie, ale ostatecznie spokojnie dowieźli wysokie zwycięstwo.
Na osobne wyróżnienie zasługuje Grzesiak. Dwa gole, asysta i mnóstwo jakości w ofensywie, to był zdecydowanie jeden z najważniejszych zawodników tego spotkania.
Żuraw może więc dopisać kolejne zwycięstwo, ale na tym nie koniec. Teraz przed zespołem trenera Jakuba Adamusa znacznie poważniejsze wyzwanie - mecz z wiceliderem, Unią Oświęcim.
Żuraw Krzeszów - Huragan Inwałd 6:2 (4:0)
Gole dla Żurawia: Janiczak, Grzesiak, Skourupa (wszyscy po dwa gole).
Skład Żurawia: Bańdo (46' Bąk) - Bizoń, Rusinek, Pilarczyk (46' Tatar), Siwek, Ćwiertnia, Małolepszy (78' Klimowski) Palarczyk (60' Szymoński), Grzesiak(70' D' Lociński), Janiczak, Górny (46' Skorupa).
KS Bystra - Skawa Wadowice 2:4 (0:1)
Gole dla Bystrej: Radkevych, Chorniak.
Skład Bystrej: Wójcik - Bala, J. Kulka, Gałka (46' Lenik), Radkevych, Bisaga (65' Kalinich), Kaczmarczyk (70' Chorniak), Kawula, Radoń (60' Jurczyk), Zembol (60' Muzychuk), Madziała (70' Wróbel).
| Kolejka nr 5 | |||
| 2026-09-05 | |||
| 12:00 | LKS Rajsko | 3 : 0 | LKS Poręba Wielka |
| 13:00 | Halniak Maków Podhalański | 4 : 1 | Halniak Targanice |
| 14:00 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 2 : 2 | Olimpia Chocznia |
| 16:00 | Naroże Juszczyn | 2 : 6 | Brzezina Osiek |
| 16:00 | KS Bystra | 2 : 4 | Skawa Wadowice |
| 16:00 | Żuraw Krzeszów | 6 : 2 | Huragan Inwałd |
| 17:00 | Tęcza Tenczynek | 1 : 3 | LKS Gorzów |
| 17:00 | Unia Oświęcim | 7 : 2 | Kalwarianka II Kalwaria |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Brzezina Osiek | 10 | 30 | 45 | 7 |
| 2 | Unia Oświęcim | 10 | 24 | 43 | 12 |
| 3 | LKS Gorzów | 10 | 22 | 22 | 14 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 10 | 19 | 22 | 15 |
| 5 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 10 | 18 | 24 | 19 |
| 6 | LKS Rajsko | 10 | 16 | 16 | 15 |
| 7 | Żuraw Krzeszów | 10 | 16 | 29 | 17 |
| 8 | Halniak Maków Podhalański | 10 | 15 | 17 | 20 |
| 9 | Kalwarianka II Kalwaria | 10 | 15 | 27 | 27 |
| 10 | Naroże Juszczyn | 10 | 12 | 19 | 23 |
| 11 | Skawa Wadowice | 10 | 12 | 19 | 21 |
| 12 | Halniak Targanice | 10 | 12 | 18 | 27 |
| 13 | Tęcza Tenczynek | 10 | 10 | 21 | 32 |
| 14 | LKS Poręba Wielka | 10 | 4 | 11 | 20 |
| 15 | Huragan Inwałd | 10 | 1 | 9 | 43 |
| 16 | KS Bystra | 10 | 6 | 36 |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze