Jak informowaliśmy, tak się stało. Wczoraj rano przed remizę Ochotniczej Straży Pożarnej w Makowie Podhalańskim wjechała ciężarówka z przyczepą. Zestawem przywieziono dary jakie społeczność okolic Charleroi w Belgii zebrała na rzecz uchodźców z Ukrainy.
- Jesteśmy pochodzenia belgijskiego, ale mieszkamy w Białce. Mamy znajomych, którzy od tygodnia zbierają rzeczy na pomoc dla Ukrainy i chcą wysłać je w przyszłym tygodniu do OSP Maków – przekazują Jeanine Fall i Serge Quintin, którzy nie spodziewali się do jakich rozmiarów rozrośnie się zorganizowana za ich sprawą zbiórka. Zgromadzono kilkadziesiąt palet jedzenia i rzeczy dla dzieci, co zostało już nawet pokazane przez jedną z belgijskich telewizji.
Ilość zebranej żywności, a przede wszystkich odzieży była tak duża, że Jeanine Fall i Serge Quintin nie mieli możliwości przewieźć jej samodzielnie do Makowa Podhalańskiego. Do busa załadowano ile tylko się zmiesiło. Natomiast poprzez portal Sucha24 zwrócono się o pomoc w znalezieniu osoby, które podejmie się przywieźć ciężarówką dary do powiatu suskiego lub pokryje koszty takiego transportu.
Akcja szybko zakończyła się powodzeniem. Za jej koordynację zabrało się niezawodne Stowarzyszenie Mocni Pomocni. Natomiast ciężarówkę udostępnił Grzegorz Trzciński, prezes Spólnoty w Białce, deklarując, że będzie to wkład firmy w prowadzoną akcję humanitarną.
- Rozpakowujemy paleta po palecie, segregując znajdujące się na nich rzeczy. W większości są to ubrania, ale także artykuły spożywcze, choć tych do tej pory było najmniej. Są one bardzo potrzebne, gdyż szybko się rozchodzą wśród potrzebujących – mówi Piotr Grajny z Mocnych Pomocnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ja tam nic konkretnego nie widzę poza szmatami po Belgach, zrobili porządki w szafach a Makusy zapłacą za utylizację dziadostwa. Pseudopomoc a nie pomoc.
Jacy potrzebujący, Jest ich tu nie wielu. Chyba że była jakaś dostawa. Chyba trochę bicie piany.
Salami sprowadź do tego Twojego nieuzytku Centrum Kultury Ukraińców bo może na to się przyda ten obiekt. Za parę lat i tak będzie marketem bo to się będzie lepiej opłacać ..
Ja tam nic konkretnego nie widzę poza szmatami po Belgach, zrobili porządki w szafach a Makusy zapłacą za utylizację dziadostwa. Pseudopomoc a nie pomoc.
Nie rozumiem, dlaczego tu?
Jacy potrzebujący, Jest ich tu nie wielu. Chyba że była jakaś dostawa. Chyba trochę bicie piany.