Reklama


O duchu we dworze – opowieść z Zembrzyc

11/02/2025 16:36

Gdy w 1903 roku zmarła Teofila Znamięcka, dworek zembrzycki przejęła Zofia Targowska z dwiema córkami Marią i Joanną. Dziewczynki były bardzo pobożne i dobrze wychowane. Należały do chóru kościelnego. Świetnie uczyły się w szkole. Pomagały matce w pracach domowych. Często modliły się za ojca, który zginął w lesie podczas dozoru wyrębu drzew.

            Matka z córkami zajmowały pokoje na parterze. Piętro zaś służyło do rozwieszania i suszenia prania. Przebywając w pokojach, dziewczynki często słyszały szmery i skrzypienie desek w podłodze. Odgłosy te dochodziły z piętra. Obie uznały, że w dworku grasuje jakiś duch. Powiadomiły o tym matkę, która jednak nie chciała dać temu wiary. Pewnego dnia Zofia z córkami poszła powiesić pranie na piętro. Gdy otwarły drzwi, zobaczyły białą postać przechodzącą przez pokój. Przestraszyły się bardzo, chciały nawet uciekać, ale po chwili zjawa zniknęła. Ducha nigdy więcej nie widziano oraz nie dowiedziano się, kim była owa postać w bieli.

Reklama

            Matka z dziewczynkami wyprowadziły się do pobliskiej Suchej. Zofia majątek sprzedała Karolowi Stefanowi Habsburgowi z Żywca, w 1911 roku.

            W pierwotnej formie neoklasycystyczny dworek w Zembrzycach wybudował w latach 1807 – 1810 Stanisław Ostrzeszewicz herbu Leliwa, ówczesny właściciel wioski. Oprócz niego był także siedzibą Stefanii i Franciszka Znamięckich, Teofili Znamięckiej, Targowskich, w tym Zofii Targowskiej. Znamienne jest, iż dworek  liczy 215 lat!

            W XX stuleciu we dworze mieściły się: nadleśnictwo z Kalwarii Zebrzydowskiej, ochronka dla dzieci Caritas, którą prowadziły siostry zakonne oraz przedszkole państwowe. W 2005 roku dworek wraz z 32 arami działki został sprzedany Caritasowi Archidiecezji Krakowskiej. Po przeprowadzeniu remontu oddano go ponownie do użytku w październiku 2011 roku. Obecnie znajdują się tam warsztaty terapii zajęciowej, przeznaczone dla osób niepełnosprawnych.

Reklama

            Dworek jest piękny i okazały. Z dawnego wyglądu zachował się przede wszystkim kolumnowy portyk w centralnej części frontowej elewacji, charakterystyczny oraz typowy dla polskich dworków.

Opowieść o duchu według przekazów ustnych od rodzin: Fidelusów, Kuligowskich i Talagów. 

 

Kazimierz Surzyn

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości