Do wyborów parlamentarnych pozostał jeszcze niespełna miesiąc. Kampania wyborcza trwa w najlepsze, czego wizualnym efektem są liczne plakaty i banery z kandydatami do Sejmu i Senatu, które pojawiły się w przestrzeni publicznej. Niestety, co jakiś czas dochodzi do zmasowanego ataku na nie.
Niedawno informowaliśmy o zniszczeniu poprzez pomalowanie banerów Filipa Kaczyńskiego, które umieszczono w Makowie Dolnym. Potem podobny los spotkał materiały wyborcze Mariusza Krystiana. Dziś w nocy w innej części Makowa Podhalańskiego nastąpił kolejny, już zmasowany „atak” na kandydatów na posłów i senatorów z tego samego ugrupowania. Na wszystkich zostały czarną farbą dopisane złośliwe komentarze i obelgi, a niekiedy wulgaryzmy.
W Makowie Podhalańskim „oberwało” się kandydatom partii rządzącej. Nie oznacza to jednak, że akty wandalizmu mają na celu niszczenie banerów jednego ugrupowania. Kilka dni temu w Stryszawie w podobny sposób potraktowane zostały banery Janusza Dyducha i Krzysztofa Klęczara, którzy ubiegają się o mandaty posła i senatora, ale z ramienia Koalicji Obywatelskiej i Paktu Senackiego. Także przy użyciu farby na czołach osób umieszczono jednoznacznie kojarzącą się literę „Z” oraz napis „Do Berlina lub do piekła”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze