Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w nocy w Makowie Podhalańskim. Jak poinformował st. ogn. Mariusz Rymarczyk, dyżurny PSP w Suchej Beskidzkiej, zderzyły się dwa samochody ciężarowe.
– Było to zdarzenie czołowo-boczne dwóch samochodów ciężarowych. Jeden przewoził mrożonki, a drugi był samochodem do przewozu dłużycy. Ten drugi był pusty, dopiero jechał gdzieś w Polskę – relacjonował dyżurny PSP.
Na szczęście kierowcy opuścili pojazdy jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych i nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
– Kierowcy wyszli z samochodów przed przyjazdem jednostek ochrony przeciwpożarowej – dodał st. ogn. Mariusz Rymarczyk.
Działania strażaków polegały przede wszystkim na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oświetleniu terenu oraz usunięciu skutków kolizji.
– Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oświetleniu terenu, odłączeniu akumulatorów, a później na posprzątaniu jezdni z pozostałości pokolizyjnych – przekazał dyżurny PSP.
Na miejscu okoliczności zdarzenia wyjaśniała Policja. Jak podkreślono, Zespół Ratownictwa Medycznego nie był potrzebny na miejscu zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze