Tegoroczna Wielkanoc jest inna od wszystkich poprzednich. Smutniejsza, bo z konieczności świętowana tylko w wąskim gronie domowników, bez spotkań z mieszkającymi gdzie indziej rodzicami, rodzeństwem i dalszymi krewnymi. I bez tradycyjnego święcenia pokarmów… Jednak nie wszędzie księża zrezygnowali z tego pięknego zwyczaju. Gdzieniegdzie postanowili nieco go zmodyfikować.
W wielu parafiach w Polsce proboszczowie zdecydowali się przejechać po miejscowościach i poświęcić koszyki z pokarmami ustawione na balkonach lub krzesłach czy stolikach przed domami. Na objazd ruszyli zazwyczaj samochodami, ale na Podhalu postawili na tradycyjne środki lokomocji – konne zaprzęgi. Dorożki lub najzwyklejsze, lecz pięknie ozdobione wozy. W ten sposób święcenie pokarmów odbyło się na przykład w Toporzysku w gminie Jordanów. Mieszkańcy tej miejscowości nie tylko wystawili na zewnątrz koszyki, ale też całymi rodzinami wyszli przed domy, by wspólnie przeżywać moment błogosławieństwa.
Autorką zdjęć jest Małgorzata Kowalczyk-Mysza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze