Jeszcze do końca nie powstały, a już zostały uszkodzone. Motocyklista, który rozjechał ścieżki rowerowe Babia Góra Trials po naporem internautów sam przyznał się do winy.
Przedstawiciele Babia Góra Trials, organizatora powstających u stóp Królowej Beskidów ścieżek rowerowych opublikowali specjalne oświadczenie:
- Usunęliśmy post dotyczący jazdy po nieskończonych ścieżkach motocyklem. Niestety poziom dyskusji powodował coraz większą agresję wśród komentujących i niezrozumienie naszych działań wynikające zapewne z niedostatecznej wiedzy o technologii budowy tego typu ścieżek – napisali. - Jednocześnie cała akcja dzięki sprawcy całego zamieszania znalazła pozytywny finał. Chłopak, który dokonał zniszczeń motocyklem, sam ze swej woli zgłosił się do nas, grzecznie przeprosił za swój błąd i sam, własnoręcznie naprawił zniszczenia oraz obiecał uświadamiać swoje środowisko, żeby szanować naszą pracę.
Dlatego inwestorzy postanowili zapomnieć o sprawie.
- Prosimy wciąż o cierpliwość, proces utwardzania ostatecznej warstwy ścieżki wymaga odpowiedniej wilgotności oraz dostatecznie długiego czasu. W obecnym stanie ścieżki są wciąż w trakcie budowy i nie nadają się nawet do testów – apelują. - Mamy nadzieję, że pozytywne zachowanie kolegi motocrossowca będzie przykładem, że możemy wzajemnie się szanować i zrozumieć różnice w tych sportach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze