Zawodnicy Halniaka Maków Podhalański rozegrali już trzy mecze w Małopolskiej Lidze Młodzieżowej Tenisa Stołowego. Pierwszy – wygrany z KS Talar Team Szczawa, a dwa kolejne przegrane – oba u siebie, odpowiednio z Saltus Rokicie Szczytnicki I i LUKS Skrzyszów. Dla młodych zawodników Halniaka jest to bardzo cenne doświadczenie, które przyniesie efekt w przyszłości. Halniak zaprasza na treningi tenisa stołowego!
- Jesteśmy po 3 kolejkach Małopolskiej Ligi Młodzieżowej Tenisa Stołowego. Zaczęło się pięknie, efektowne i wysokie zwycięstwo wyjazdowe z zespołem Talar Team Szczawa. Chyba nikt z naszej drużyny nie spodziewał się tak dobrego wyniku. Ale jak to w życiu i sporcie bywa, nie zawsze jest tak przyjemnie, przyszły wysokie porażki. Mimo dwóch ostatnich wysokich porażek, ja i cały Halniak jest dumny z naszych najmłodszych tenisistów, osiągnęli już naprawdę dużo. Pamiętajmy o skali, jakie odległości drużyny muszą pokonać żeby dotrzeć na mecz, prawie zawsze jest ponad 100 kilometrów, i poziomie na jakim rywalizujemy. Obie drużyny, które gościliśmy w Makowie Podhalańskim, czyli LUKS Skrzyszów, której trenerem jest aktualna wicemistrzyni Polski w grze podwójnej pani Katarzyna Galus, oraz Saltus Rokicie Szczytniki, będą między sobą walczyć o zwycięstwo całej ligi. Są to najmocniejsze szkółki tenisowe w Małopolsce, trenują 6 razy w tygodniu, a na ich treningach trenuje regularnie około 50 kadetów. Zawodnicy, z którymi nasi rywalizowali w ostatnich dwóch meczach zajmują czołowe lokaty na mistrzostwach Polski, a my potrafiliśmy się im postawić w pojedynczych setach i być w nich o krok od zwycięstwa. W naszym klubie treningi dla dzieci i młodzieży rozpoczęliśmy początkiem tego roku, czyli nasi kadeci nie trenują jeszcze nawet pełnego roku, a pokazali już jaki drzemie w nich potencjał. Oczywiście wiele pracy przed nami, musimy poprawić słabe strony i szlifować mocne. Kadra naszej drużyny to aktualnie czterech zawodników: Zuzanna Matyja, Natan Panek, Bartosz Skocz, Aleksander Bartunek. Pamiętajmy, że nigdy nie było, nie ma i nie będzie drużyny, która nigdy nie przegrywa. A żaden mistrz nie urodził się od razu mistrzem. Czasami ktoś odpali szybko, inni potrzebują więcej czasu. Michael Jordan nie trafił 1000 razy do kosza zanim został wielki, a George Foreman został mistrzem świata w wieku 40 lat. Choćbyśmy zajęli 7 miejsce w lidze, to i tak będzie to 7 miejsce w Małopolsce. Będzie to jeden z najważniejszych sukcesów w historii Halniaka w prawie stuletniej historii klubu. Walczymy dalej! – powiedział trener Tomasz Czubin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ponieważ w ,,B,, klasie wszystko jest możliwe ,,GARBARZA,, czeka pracowita zima jeżeli naprawdę jest zespołem aspirującym do klasy wyżej oraz podobnie jak każdą drużynę każdej klasy okres transferowy. Konieczna praca nad poprawą skuteczności na przedpolu i w polu karnym przeciwnika. Nie tylko w tym meczu wystąpiły braki kondycyjne w II połowie. Może jakiś wyjazd kondycyjny. Z doświadczenia wiem, że sezon rundy rewanżowej bywa o wiele trudniejszy niż sezon jesienny. Na wiosnę wszystko jest możliwe. Zarząd ,,GARBARZA, ,powinien rozważyć przeprowadzenie drenażu stadionu zanim spadnie śnieg, bo przecież sędziowie kilka razy zastanawiali się czy ewentualnie gry meczowej nie odwołać z uwagi na wodnistą murawę. To też trwa już kilka lat. Koparka i doświadczenie Pana Kubielasa doskonale sobie z tym poradzi. Stadion był drenowany , widocznie w czasie renowacji bieżni, drenaż został uszkodzony. Szkoda też stadionu na ispie nad Skawą, który doskonale nadawał się do treningów już w lutym i dla drużyn krakowskich przyjeżdżających na pobyty i treningi w Zembrzycach. Czy uda się przed mrozami naprawić plac przy budynku klubowym. Ta sprawa ciągnie się latami, że aż stała się śmieszna. Latami łańcuchy. Pogodne tygodnie chyba już piątej jesieni kiedy obstawiany jest bariero-łańcuchami mijają a prace nad podłożem pod płytami wykonywane przy mrozach obawiam się, że będą nieskuteczne.
Ponieważ w ,,B,, klasie wszystko jest możliwe ,,GARBARZA,, czeka pracowita zima jeżeli naprawdę jest zespołem aspirującym do klasy wyżej oraz podobnie jak każdą drużynę każdej klasy okres transferowy. Konieczna praca nad poprawą skuteczności na przedpolu i w polu karnym przeciwnika. Nie tylko w tym meczu wystąpiły braki kondycyjne w II połowie. Może jakiś wyjazd kondycyjny. Z doświadczenia wiem, że sezon rundy rewanżowej bywa o wiele trudniejszy niż sezon jesienny. Na wiosnę wszystko jest możliwe. Zarząd ,,GARBARZA, ,powinien rozważyć przeprowadzenie drenażu stadionu zanim spadnie śnieg, bo przecież sędziowie kilka razy zastanawiali się czy ewentualnie gry meczowej nie odwołać z uwagi na wodnistą murawę. To też trwa już kilka lat. Koparka i doświadczenie Pana Kubielasa doskonale sobie z tym poradzi. Stadion był drenowany , widocznie w czasie renowacji bieżni, drenaż został uszkodzony. Szkoda też stadionu na ispie nad Skawą, który doskonale nadawał się do treningów już w lutym i dla drużyn krakowskich przyjeżdżających na pobyty i treningi w Zembrzycach. Czy uda się przed mrozami naprawić plac przy budynku klubowym. Ta sprawa ciągnie się latami, że aż stała się śmieszna. Latami łańcuchy. Pogodne tygodnie chyba już piątej jesieni kiedy obstawiany jest bariero-łańcuchami mijają a prace nad podłożem pod płytami wykonywane przy mrozach obawiam się, że będą nieskuteczne.
Ponieważ w ,,B,, klasie wszystko jest możliwe ,,GARBARZA,, czeka pracowita zima jeżeli naprawdę jest zespołem aspirującym do klasy wyżej oraz podobnie jak każdą drużynę każdej klasy okres transferowy. Konieczna praca nad poprawą skuteczności na przedpolu i w polu karnym przeciwnika. Nie tylko w tym meczu wystąpiły braki kondycyjne w II połowie. Może jakiś wyjazd kondycyjny. Z doświadczenia wiem, że sezon rundy rewanżowej bywa o wiele trudniejszy niż sezon jesienny. Na wiosnę wszystko jest możliwe. Zarząd ,,GARBARZA, ,powinien rozważyć przeprowadzenie drenażu stadionu zanim spadnie śnieg, bo przecież sędziowie kilka razy zastanawiali się czy ewentualnie gry meczowej nie odwołać z uwagi na wodnistą murawę. To też trwa już kilka lat. Koparka i doświadczenie Pana Kubielasa doskonale sobie z tym poradzi. Stadion był drenowany , widocznie w czasie renowacji bieżni, drenaż został uszkodzony. Szkoda też stadionu na ispie nad Skawą, który doskonale nadawał się do treningów już w lutym i dla drużyn krakowskich przyjeżdżających na pobyty i treningi w Zembrzycach. Czy uda się przed mrozami naprawić plac przy budynku klubowym. Ta sprawa ciągnie się latami, że aż stała się śmieszna. Latami łańcuchy. Pogodne tygodnie chyba już piątej jesieni kiedy obstawiany jest bariero-łańcuchami mijają a prace nad podłożem pod płytami wykonywane przy mrozach obawiam się, że będą nieskuteczne.
Ponieważ w ,,B,, klasie wszystko jest możliwe ,,GARBARZA,, czeka pracowita zima jeżeli naprawdę jest zespołem aspirującym do klasy wyżej oraz podobnie jak każdą drużynę każdej klasy okres transferowy. Konieczna praca nad poprawą skuteczności na przedpolu i w polu karnym przeciwnika. Nie tylko w tym meczu wystąpiły braki kondycyjne w II połowie. Może jakiś wyjazd kondycyjny. Z doświadczenia wiem, że sezon rundy rewanżowej bywa o wiele trudniejszy niż sezon jesienny. Na wiosnę wszystko jest możliwe. Zarząd ,,GARBARZA, ,powinien rozważyć przeprowadzenie drenażu stadionu zanim spadnie śnieg, bo przecież sędziowie kilka razy zastanawiali się czy ewentualnie gry meczowej nie odwołać z uwagi na wodnistą murawę. To też trwa już kilka lat. Koparka i doświadczenie Pana Kubielasa doskonale sobie z tym poradzi. Stadion był drenowany , widocznie w czasie renowacji bieżni, drenaż został uszkodzony. Szkoda też stadionu na ispie nad Skawą, który doskonale nadawał się do treningów już w lutym i dla drużyn krakowskich przyjeżdżających na pobyty i treningi w Zembrzycach. Czy uda się przed mrozami naprawić plac przy budynku klubowym. Ta sprawa ciągnie się latami, że aż stała się śmieszna. Latami łańcuchy. Pogodne tygodnie chyba już piątej jesieni kiedy obstawiany jest bariero-łańcuchami mijają a prace nad podłożem pod płytami wykonywane przy mrozach obawiam się, że będą nieskuteczne.