Reklama


Mistrzyni bez potwierdzenia. Paula Gorycka pyta: Quo vadis, PZKol?

21/07/2025 22:35

Pochodząca z Suchej Beskidzkiej Paula Gorycka w miniony weekend po raz czwarty z rzędu sięgnęła po mistrzostwo Polski w olimpijskiej odmianie kolarstwa górskiego (XCO), a wcześniej, w czwartek, wywalczyła również tytuł mistrzyni kraju w short tracku (XCC), kompletując po raz trzeci z rzędu podwójną koronę. Tym samym spełniła kluczowe kryterium kwalifikacyjne do startu w zbliżających się mistrzostwach Europy w Portugalii. Jednak mimo sportowego sukcesu, nie otrzymała oficjalnego potwierdzenia powołania do kadry.

Jak relacjonuje zawodniczka, po sobotnim wyścigu, oglądanym na żywo przez trenera kadry, natychmiast zapytała o swój wyjazd na ME. Usłyszała, że nie zapadła jeszcze decyzja zarządu Polskiego Związku Kolarskiego. W kolejnych godzinach i dniach Gorycka bezskutecznie próbowała skontaktować się z przedstawicielami związku: trenerem, dyrektorem sportowym, prezesem i członkami zarządu. Mimo że jeden z nich w komentarzach internetowych potwierdzał jej udział w mistrzostwach, oficjalnego stanowiska PZKol nadal brakowało.

Tymczasem czas działał na niekorzyść zawodniczki. Pierwsze treningi w Portugalii zaplanowano na wtorek, start w zawodach – już w środę. Dojazd z jej obecnego miejsca pobytu w Szwajcarii to dwudziestogodzinna podróż samochodem. Decyzję o wyjeździe należało podjąć natychmiast. W poniedziałek wieczorem, wciąż nie mając oficjalnego potwierdzenia powołania, Gorycka zdecydowała się nagłośnić sprawę.

Reklama

„Nie będę wstawać o czwartej rano we wtorek, by sprawdzić, czy ktoś łaskawie dopuścił mnie do reprezentacji kraju, w której miejsce zapewniłam sobie wynikami” – podkreśla w emocjonalnym wpisie. Zarzuca PZKol brak profesjonalizmu i lekceważenie zarówno jej pracy, jak i wysiłku sztabu trenerskiego oraz sponsorów. Apeluje też o zmianę podejścia do zawodników, szczególnie tych młodych, którzy w obliczu podobnych sytuacji mogą stracić motywację do dalszego rozwoju.

„Forma nie bierze się z pstryknięcia palcami. To miesiące ciężkiej pracy i inwestycji. Tymczasem nawet zasłużony awans nie daje gwarancji uczciwego traktowania. Takie działanie to nie tylko brak szacunku, to sportowy mobbing” – pisze Gorycka i pyta wprost: Quo vadis, PZKol?

Reklama

Jej apel odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. Wielu kibiców i środowisk sportowych wyraziło poparcie dla zawodniczki, domagając się transparentnych i rzetelnych decyzji w kwestii powołań do reprezentacji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama