Jeden z najbardziej utalentowanych kolarzy młodego pokolenia w Polsce, Maksymilian Matyasik zmienia barwy klubowe. Od stycznia 2025 roku jordanowianin będzie reprezentował barwy belgijskiego klubu Soudal Quick-Step.
Rywalizacja na krajowym podwórku już od jakiegoś czasu stała się dla Maksymiliana Matyasika niewystarczająca. Zajmowanie czołowych miejsc na arenie międzynarodowej w mistrzowskich zawodach, ale nie tylko, mogły go tylko w tym utwierdzać.
Wychowanek UKS Zawojaka Zawoi w 2022 roku zajął dziewiąte miejsce podczas Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w kolarstwie górskim w Szwajcarii.
Rok później we włoskiej Il Ciocco zajął miejsce trzecie.
W tym roku Matyasik wrócił z mistrzostw Europy w kolarstwie górskim XCO z medalem koloru srebrnego po raz kolejny udowadniając, że należy do najlepszych kolarzy swojego pokolenia na Starym Kontynencie.
Matyasik zaczął startować nie tylko w kolarstwie górskim, ale także w szosowym i przełajowym. Także tutaj zajmował miejsca w czołówce zawodów w Polsce, stawała na podium zawodów rangi mistrzostw Polski i z dobrej strony pokazywał się także na arenie europejskiej. Maks zaczął trenować pod okiem Andrzeja Piątka.
Nikogo nie mogło zatem zdziwić, że o Matyasika zaczęły "upominać" się także czołowe, zagraniczne kluby. Teraz przyszedł czas na zupełnie nowe wyzwania dla jordanowianina w belgijskim klubie Soudal Quick-Step.
- Kiedy kilka lat temu przesiadałem się z motocykla crossowego na rower MTB i rozpoczynałem swoją przygodę z kolarstwem, nawet przez myśl mi nie przeszło, że już jako junior młodszy podpiszę umowę z ekipą zagraniczną. I to taką! Dziś mogę Was z dumą poinformować, że od 1 stycznia 2025 r., w kategorii juniorów, będę reprezentował nowopowstałą belgijską drużynę Soudal Quick-Step, która będzie częścią istniejącego od wielu lat dużego projektu Patricka Lefevere’a. Właśnie pod jego skrzydłami dziesięć lat temu Michał Kwiatkowski został mistrzem świata. To dla mnie ogromny zaszczyt i honor móc ścigać się w takim samym stroju, co podwójny mistrz olimpijski i mistrz świata Remco Evenepoel. Wierzę, że starty w najbardziej prestiżowych wyścigach w Europie pozwolą mi jeszcze dynamiczniej się rozwijać. Szosa będzie priorytetem, ale z MTB i przełajem się nie rozstaję. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli chcesz gdzieś dojść, najlepiej znajdź kogoś, kto już tam doszedł. Ja dotychczas jakoś mam to szczęście w życiu, że dzięki moim rodzicom takich ludzi znajduję. Dziękuję trenerowi Andrzejowi Piątkowi i Panu Markowi Sawickiemu, którzy uwierzyli we mnie i otworzyli mi drzwi do Sudal Quick-Step. Panie Marku postaram się, aby był Pan ze mnie nie mniej dumny niż z Michała Kwiatkowskiego w Ponferradzie, a trener z Mai Włoszczowskiej na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Z tego miejsca chciałbym również podziękować za lata spędzone w klubie UKS Zawojak Zawoja, a w szczególności Panu Prezesowi Grzegorzowi Hajdzie oraz mojemu sponsorowi Panu Marcinowi Piterze. Mimo że to dopiero początek mojej sportowej drogi, dzięki Wam wszystkim już jestem tu, gdzie jeszcze w ubiegłym roku nawet bym nie pomyślał. Dziękuję raz jeszcze! - napisał w swoich mediach społecznościowych Maks Matyasik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze