Bardzo, ale to bardzo dobrze zaprezentował się na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w kolarstwie górskim reprezentujący UKS Zawojak Zawoja jordanowianin Maksymilian Matyasik. Na rozegranych w Capriasca w Szwajcarii zawodach wywalczył dziewiąte miejsce!
- Przede wszystkim Maks pojechał do Szwajcarii zdobywać doświadczenie, ale też poczuć atmosferę międzynarodowych zawodów najwyższej rangi – mówi Grzegorz Hajda, prezes Zawojaka Zawoja. - Jestem bardzo dobrze przygotowany. Jadę do Szwajcarii spełnić marzenie, żeby być najszybszym zawodnikiem w mojej kategorii. Tata zadbał o moje zaplecze i dzięki temu mam stały kontakt z trenerem, fizjoterapeutą, dietetykiem – mówi Maksymilian Matyasik. Gdyby zdecydował się wyłącznie na występ indywidualny, to rywalizowałby jedynie w ostatniej konkurencji, czyli wyścigu ze startu wspólnego. Mało tego przystąpiłby do niego z odległej pozycji, a tym samym z góry byłby skazany na niepowodzenie. Dlatego polscy trenerzy zdecydowali się stworzyć drużynę, w której poza Maksem znaleźli się Karolina Poroś (Mitutoyo AZS Wratislavia) i Antoni Mrowiński (Kamyk Radzymin).
Pierwszego dnia na liczącej zaledwie 800-900 metrów trasie rozegrano eliminacje do wyścigu sztafetowego. Liczyła się suma czasów zawodników tworzących sztafetę, ale równie ważny był własny rezultat (o tym za chwilę). Maksymilian Matyasik pojechał wyśmienicie, wykręcając trzeci wynik w Europie! Partnerzy spisali się niewiele gorzej i Polacy wystartowali do zawodów z 10 pozycji, a na mecie mieli 19 wynik. – Maks miał pecha. Pojechał na pierwszej zmianie i już na starcie wjechała w niego Włoszka. W rezultacie został wybity z rytmu, a przy tym przyblokowany przez stawkę i potem musiał przebijać się, co kosztowało go utratę sił, ale i stratę czasu – relacjonuje Grzegorz Hajda.
Trzeciego dnia zawodów jordanowianin wystartował w eliminatorze. W tej konkurencji zawodnicy rywalizują czwórkami na krótkiej trasie, a do dalszego etapu przechodzi dwójka najlepszych. Maksymilian Matyasik dotarł do ćwierćfinału i ostatecznie został sklasyfikowany na 13 miejscu!
W kończącym mistrzostwa wyścigu XCO wzięło udział 134 zawodników. O miejscu na starcie decydował wynik indywidualny uzyskany w eliminacjach sztafety oraz indywidualny czas w tej sztafecie. I właśnie przez wspomnianą już cyklistkę z Włoch reprezentant UKS Zawojak Zawoja miał gorszy wynik niż mógłby uzyskać. Przełożyło się to na rozstawienie w XCO, gdyż wystartował z dopiero 35 pozycji. Już na starcie miał zatem przed sobą wielu rywali. Sukcesywnie wyprzedzał kolejnych i ostatecznie został dziewiątym młodzikiem w Europie! - Z mistrzostw Europy wróciłem zadowolony, bo wiem, że dałem z siebie wszystko. Gdyby nie pechowy wyścig sztafetowy, to w indywidualnym mógłbym powalczyć o wyższą lokatę. Na początku musiałem się przebijać i czołówka mi odjechała. Wynik stanowi motywację, aby wystartować za rok i powalczyć o coś więcej - mówi Maksymilian Matyasik. Jednocześnie dziękuje klubowi i trenerowi Jakubowi Zamrożniakowi za owocną współpracę, tacie za to, że towarzyszył mu przez całe zawody i wspierał oraz firmie MP Trans za okazaną pomoc i Starostwu Powiatowemu w Suchej Beskidzkiej.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze