Po dziesiątej, przedostatniej kolejce Suskiej Ligi Futsalu wiemy, kto w tym sezonie sięgnie po medale. Jednak kwestia mistrzostwa wciąż pozostaje sprawą otwartą.
Peaky Blinders walczyły do końca
W pierwszy spotkaniu dziesiątej serii gier, mające jeszcze matematyczne szanse włączenia się do walki o podium, Peaky Blinders zmierzyły się z Golden Street.
Dla suszan starcie z Peaky Blinders było już meczem o pietruszkę. Za to dla ich rywali mecz miał jeszcze znaczenie. Marząc o podium musieli go wygrać, ale zarazem liczyć na porażkę Bystrzanki ze Zmarnowanymi Talentami.
Trudno powiedzieć czy to stawka meczu, czy to brak koncentracji spowodował, że początkowo spotkanie nie układało się po myśli „Ślepców”, którzy po bramce Pawła Steczka przegrywali 0:1. Co prawda potem po golach Damiana Staszczaka, niezawodnego Wojciecha Kordyla oraz dwóch trafieniach Grzegorza Kolaniaka zrobiło się 4:1 dla Peaky Blinders, lecz Szymon Szwed do spółki z Robertem Sumerą pozwolili suszanom złapać kontakt.
Wydawało się, że w tym meczu będą jeszcze emocje. Gdy jednak na placu gry jest Wojciech Kordyl, to o te trudno. As napadu aż siedem razy posłał piłkę do siatki, przy czym po jego hat-tricku, dublet ustrzelił Szymon Wróbel i było po zabawie.
Rozmiary porażki na chwilę zmniejszył Robert Sumera, ale to Damian Staszczak ustalił rezultat spotkania. - Zrobiliśmy wszystko, ale to było za mało. Tak naprawdę nie przykładaliśmy większej wagi do tego meczu. Dopóki mieliśmy bramkarza wynik był na styku. Mowa tu o Piotrku, który na codzień występuje w polu. Po jego kontuzji w trakcie meczu na bramce stawali zawodnicy, którzy jedynie z czym mieli do czynienia to jedynie strzelanie w bramkę – komentuje wysoką porażkę Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Peaky Blinders – Golden Street 14:4
Bramki: Kordyl (8), Kolaniak (2), Staszczak (2) – Sumera (2), Steczek, Szwed
* * * * *
Przełamanie Relaxu
Po czterech porażkach z rzędu, a wcześniej remisie z Woodicą, smak wygranej poczuli piłkarze Relaxu. Ich ofiarą stała się Hutata Team.
W drugim spotkaniu kolejki bramki padały seriami! Pierwsi jak na zawołanie trafiali białczanie, którzy prowadzili już 4:0. Dublet Jakuba Śpiewli i gol Mateusza Hernasa sprawił jednak, że robiło się 4:3. Wtedy jednak po raz drugi czterobramkową serią popisał się Relax. W tej części meczu jedną z bramek popisał się Tomasz Kaczmarczyk, kompletując w ten sposób hat-tricka. Cieszył się z niego także Michał Bargiel!
Relax – Hutata Team 8:3
Bramki: Bargiel (3), Tomasz Kaczmarczyk (3), Bury, Dyrcz – Śpiewla (2), Hernas
* * * * *
Wicemistrz zagrał jak na niego przystało
Nie wiodło się w tym sezonie ekipie FC MTS. W przedostatniej kolejce wciąż jeszcze wicemistrz ligi pokazał pazur i w derbach gminy Maków pokonał Woodicę.
Popisy strzeleckie Wojciecha Kordyla sprawiły, że Michał Groń utracił prowadzenie w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników. Podrażniony tym faktem otworzył wynik meczu z Woodicą, a po nim bramki dla FC MTS zdobyli Jakbub Szpak i Dawid Groń. Juszczynianie się odkuli (bramka Jakuba Bodnara), ale wtedy Michał Groń znowu dał o sobie znać.
W drugiej połowie Krystian Kwaśniewski sprawił, że na chwilę Woodica ponownie była w grze przynajmniej o punkt. Jednak Dawid Groń i Michał Groń nie pozwolili aby sytuacja wymknęła im się z rąk. Ponadto drugi z zawodników ponownie wysforował się na czoło klasyfikacji strzeleckiej, ale ma w niech tylko jedno trafienie więcej od strzelającego ostatnio jak na zawołanie Wojciecha Kordyla. To powoduje, że w najbliższą sobotę walka o koronę króla strzelców będzie zacięta. - Chyba najlepszy mecz w tym sezonie w naszym wykonaniu. Jakbyśmy do każdego meczu podchodzili tak zmobilizowani jak do Woodici, z którą co środę gramy gierki, to bez wątpienia możemy grać o najżywsze cele. W naszej drużynie jest duży potencjał, który mam nadzieję uwolni się w przyszłym sezonie – mówi Michał Groń, kapitan FC MTS.
FC MTS – Woodica 6:2
Bramki: Michał Groń (3), D. Groń (2), Szpak – Bodnar, Kwaśniewski
* * * * *
Outsider postawił się liderowi!
Prowadzący w tabeli Wolni Strzelcy mieli łatwo zainkasować 3 punkty w konfrontacji z Thuder Team. Tymczasem musieli się mocno napocić, a przed oczami mieli nawet widmo utraty prowadzenia!
Zaczęło się sensacyjnie. Po dwóch bramkach Tomasza Pudalika ostatni w stawce Thunder Team prowadził z pretendentem do mistrzostwa ligi! Sytuację opanował Mateusz Pluta, którego trafienia przedzielił gol autorstwa Przemysława Bielarczyka.
Spokój nie trwał długo, bo po golu Przemysława Hutniczaka zrobiło się 3:3! Wolni Strzelcy zachowali jednak zimną krew i zdobyli trzy bramki z rzędu, a na kolejnego gola Przemysława Hutniczaka odpowiedział Rafał Lubiński. - Przyszło się nam zmierzyć z ostatnią drużyną Thunder Team. Postawili nam wysokie progi, jak każda drużyna w tej lidze. Cieszymy się trzech punktów i skupiamy się na ostatniej kolejce, bo czeka nas ciężki pojedynek – mówi Mateusz Chorąży, kapitan Luksus Team.
Wolni Strzelcy – Thunder Team 7:4
Bramki: Pluta (3), P. Bielarczyk (2), Lubiński, Sendor – Pudalik (2), Hutniczak (2)
* * * * *
Bystrzanka zapewniła sobie podium
Po meczu Bystrzanki ze Zmarnowanymi Talentami wiadomo już, że pierwsza z drużyn zakończy sezon na trzecim miejscu!
Po wygranej Peaky Blinder z Golden Street ekipa Bystrzanki wiedziała, że tylko wygrana zapewni im pewne trzecie miejsce, a zarazem pozwoli uniknąć nerwowej końcówki sezonu. No i Michał Bisaga jako pierwszy wziął się do pracy, ale Sebastian Kuszyk wyrównał i zawody zaczęły się jakby od nowa. Sytuacja bystrzan zrobiła się przy tym trudniejsza, gdy po trafieniu Patryka Bali uczynili to ponownie Kuszyk, ale także Igor Kwaśniewski.
Zmarnowane Talenty nie wykorzystały jednak okazji. W końcówce dały się najpierw zaskoczyć Szymonowi Sroce, a bohaterem Bystrzanki został Damian Radoń. Jego gol na 4:3 sprawił, że przed ostatnim meczem bystrzanie mają 3 punkty przewagi nad czwartymi Peaky Blinders, z którymi wygrali w meczu bezpośrednim. Sami zaś nie mogą już dogonić prowadzących Wolnych Strzelców (przegrali z nimi w meczu bezpośrednim), ale Luksus Team nie może być pewny wicemistrzostwa bo ma raptem punkt przewagi i gra z FC MTS.
Bystrzanka – Zmarnowane Talenty 4:3
Bramki: P. Bala, Bisaga, Radoń, Sroka – Kuszyk (2), Kwaśniewski
* * * * *
Nadspodziewanie łatwa wygrana Luksus Team
W ostatnich tygodniach zawodząca wcześniej Skomielna Czarna zaczęła spisywać się więcej niż solidnie. W starciu z Luksus Team nie miała jednak nic do powiedzenia.
Spotkanie zaczęło się od prowadzenia wicelidera 6:0. I wtedy było już jasne, że drużyna z powiatu myślenickiego niewiele wskóra. Bramka Sylwestra Świąteckiego okazała się honorowym trafieniem. Po nim piłkarze Luksus Team jeszcze cztery razy pokonali bramkarza rywali i sięgnęli po efektowną wygraną, która przedłuża ich szanse nawet na mistrzostwo ligi, ale przede wszystkim na tytuł wicemistrzowski.
Luksus Team – Skomielna Czarna 10:1
Bramki: D. Gromczak (2), Kusper (2), Szczerba (2), T. Szklarz (2), M. Gromczak, Lubiński – Świątecki
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wolni Strzelcy | 11 | 30 | 59 | 31 |
| 2 | Bystrzanka | 11 | 27 | 102 | 38 |
| 3 | Luksus Team | 11 | 25 | 54 | 31 |
| 4 | Peaky Blinders | 11 | 21 | 78 | 47 |
| 5 | FC MTS | 11 | 20 | 61 | 49 |
| 6 | Golden Street | 11 | 19 | 51 | 54 |
| 7 | Zmarnowane Talenty | 11 | 18 | 54 | 42 |
| 8 | Woodica | 11 | 10 | 56 | 61 |
| 9 | HUTATA Team | 11 | 9 | 40 | 75 |
| 10 | A.K.P RELAX | 11 | 8 | 40 | 62 |
| 11 | Skomielna Czarna | 11 | 4 | 50 | 82 |
| 12 | Thunder Team | 11 | 1 | 35 | 108 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze