W szlagierowo zapowiadającym się spotkaniu Lecha Poznań z Piastem Gliwice (niedziela godz. 15:30) nie zobaczymy jeszcze Mateusza Maka. Przypomnijmy, Mateusz po rozwiązaniu umowy z GKS Bełchatów przez kilkanaście dni pozostawał bez pracodawcy. Ostatecznie podpisał roczna umowę z Piastem z opcją przedłużenia jej o kolejny rok.
Najważniejszą informacją jest to, że po kontuzji Mateusza nie ma już śladu. - Muszę popracować nad siłą. Dla mnie trwa jeszcze okres przygotowawczy i nie jestem brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Z kolanem wszystko jest ok - mówi dla Sucha24.pl Mateusz Mak.
Propozycja gry w Piaście to niejedyna oferta, jaką otrzymał pochodzący z Suchej Beskidzkiej Mateusz Mak. Co zatem sprawiło, że zdecydował się na taki, a nie inny kierunek? - Piast to dobry, poukładany klub. Gra ofensywnie, co widać po pozycji w tabeli (po 5. kolejkach Piast jest liderem tabeli, a w pokonanym polu zostawił w tym sezonie Legię Warszawa, Górnika Zabrze i Cracovię). Miałem kilka innych propozycji, ale zdecydował się na Piasta - dodaje Mateusz Mak.
foto: piast-gliwice.eu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze