Wyścig Tour du Bocage et de l'Ernée 53 to jedna z najważniejszych imprez dla juniorów w Europie, często będąca przepustką do zawodowego peletonu. W przeszłości startowali tu późniejsi zawodowcy światowej klasy. Maksymilian Matyasik (Soudal Qucik-Step U19) ukończył w niedzielę zawody na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej.
Świetne wieści napływają z Francji, gdzie w miniony weekend odbywał się prestiżowy wyścig juniorski Tour du Bocage et de l'Ernée 53 2026. Jednym z jego bohaterów jest Maksymilian Matyasik (Soudal Quick-Step U19), który w każdym kolejnym starcie potwierdza wysoką formę i przynależność do czołowych zawodników całej rywalizacji.
Wychowanek UKS Zawojaka Zawoja już na inaugurację zmagań pokazał klasę, zajmując 2. miejsce na pierwszym etapie tuż za Belgiem Emilem Siegersem (Trust-Up - CC Chevigny).
Następnego dnia Jordanowianin ponownie stanął na podium etapowym, kontynuując znakomitą serię startów i potwierdzając, że należy do najrówniejszych kolarzy wyścigu. Matyasik był trzeci na 14,5-kilometrowej czasówce i w tamtym momencie był liderem wyścigu.
Przed zawodnikami pozostawała jeszcze druga tego dnia rywalizacji na 100-kilometrowym odcinku. Matyasik wystąpił w niej w żółtej koszulce lidera. Ostatecznie pochodzący z Jordanowa kolarz minął linię mety wraz z 30-osobową grupą ze stratą 33 sekund do zwycięzcy Francuza Paula Hawrylaka (czas: 2:27:32). W tej grupie znalazł się także m.in. zwycięzca pierwszego etapu Siegers.
- Plan na ostatni etap było jego bezpieczne przejechanie i kontrolowanie peletonu. Niestety, w najbardziej nieoczekiwanym momencie, kilka osób odjechało. Tempo w peletonie nie było duże, więc wraz z kolegami z drużyny musieliśmy skasować ich przewagę. To się udało, chociaż dla mnie było to fatalne w skutkach. Wjechałem na ostatni, bardzo stromy podjazd do mety bez resztek sił i wtedy straciłem cenne sekundy, które spowodowały, że nie utrzymałem prowadzenia w wyścigu. Zawody te pokazały, jak trudno jest wygrać wyścig na najwyższym poziomie, gdy w grę wchodzą sekundowe różnice między najlepszymi kolarzami - mówi.
Zwycięzcą wyścigu został Holender Winand Breuckers (JEGG-SKIL-DJR). Matyasik stracił do niego zaledwie dziesięć sekund. Tyle samo sekund straty do lidera miał Francuz Soen Le Pann (Decathlon CMA CGM U19 Team). W takim przypadku o końcowej klasyfikacji decydowała wyższe miejsce zajęte w ostatnim etapie - tutaj Francuz był dwudziesty ósmy, a Matyasik pięćdziesiąty drugi (różnica wyniosła 11 sekund).
W klasyfikacji drużynowej, Soudal Quick-Step U19 zajął drugie miejsce wśród 29 sklasyfikowanych klubów z takich państw jak: Belgia, Holandia, Francja, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Niemcy).
To był drugi start Matyasika w Tour du Bocage et de l'Ernée 53. W poprzednim roku zajął jedenaste miejsce.
- Różnice między Maksem z zeszłego sezonu i obecnym? Czułem się pewniej w peletonie i z większą łatwością się po nim poruszałem. To wynik większej pewności siebie, ale też i lepszego zespołu do pomocy. Przez to, że zrobiłem progres, czułem sie mocniejszy i mogłem przeprowadzić większą ilość ataków - podsumował Jordanowianin.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze