Od nowego roku mieszkańcy gminy Maków Podhalański zapłacą miesięcznie za odbiór odpadów o 5 zł więcej niż dotychczas. Pomimo wysokiej podwyżki samorząd będzie musiał w skali roku dołożyć do uzyskanych wpływów aż 1,4 mln zł.
W tym roku mieszkańcy gminy makowskiej płacili miesięcznie za odbiór odpadów 14 zł od osoby, a jeśli nie segregowali odpadów wnosili opłatę podwyższoną wynoszącą 35 zł. W przyszłym roku tym pierwszym przyjdzie zapłacić 19 zł, a drugim 57 zł, co w ocenie części radnych jest zbyt radykalnym wzrostem. Podkreślali oni, że niedługo rachunki za odbiór śmieci będą porównywane do tych jakie mają do uregulowania mieszkańcy miast wojewódzkich. W ich ocenie uderzają one głównie w najuboższych, którzy wytwarzają niewielką ilość odpadów, a muszą płacić za nie tyle samo, ile lepiej sytuowani produkujący więcej śmieci.
Burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala nie ukrywał, że w jego ocenie system jest niesprawiedliwy, ale innego w gminie nie sposób zastosować. Wspomniał, iż można ustalać wysokość opłaty w odniesieniu do wysokości rachunków za wodę. Tyle tylko, że w gminie makowskiej wiele domów posiada własne studnie i ujęcia, a tym samym nie ma w nich wodomierzy. – Podwyżka jest duża i mnie też ona boli. Jednak po przetargu na ich odbiór i zagospodarowanie z naszych wyliczeń wyszło, że stawka powinna wynosić 27 zł. Będziemy musieli dopłacić około 1,4 mln zł, co będzie zadaniem trudnym, ale nie możemy zostawić mieszkańców samych. Proszę o zrozumienie sytuacji – mówi Paweł Sala. Podkreślił, że stawka dla mieszkańców rośnie, gdyż takie są realia rynku. Zaznacza, że trzeba pamiętać o tym i mieć świadomość, że miasto nie zarabia na odpadach, lecz dokłada do ich odbioru ogromne kwoty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze