Od tygodnia cała Polska solidaryzuje się z mieszkańcami Dolnego Śląska, Opolszyzny i Śląska, którzy w wyniku powodzi nierzadko stracili dorobek życia. Z całego kraju nadciąga do powodzian pomoc rzeczowa. Mocno zaangażowana jest w nią społeczność Makowa Podhalańskiego i pozostałej części tej gminy, pamiętając jak sama w 2001 roku była w takiej samej sytuacji, jak dziś mieszkańcy Kłodzka, Stronia Śląskiego i wielu innych miast oraz wiosek, które spustoszyły wezbrane wody rzek i potoków.
Wczoraj burmistrz Makowa Podhalańskiego informował, że z miasta wyjechała ciężarówka z naczepą wypełniona 32 paletami pomocy dla potrzebujących, którzy ucierpieli w wyniki powodzi. Jednocześnie dziękował wszystkim ludziom dobrej woli, którzy pomogli w jakikolwiek sposób oraz firmie transportowej Trans Glob Marcin Wicherek za nieodpłatnie dostarczy pomocy na miejsce.
Dziś burmistrz Surmiak, który sam odwiedził Kłodzko, przekazał, że rozładowano już także drugą z ciężarówek, którymi dostarczono do Serca Kotliny pomoc. - To, co zastaliśmy tutaj jest trudne do opisania. Wiele miejsc jest jeszcze nie przejezdnych. Na szczęście, w wielu miejscach są jak zwykle strażacy, wolontariusze, żołnierze WOT – relacjonuje.
Opisując pobyt w Kłodzku Michał Surmiak przekazuje cenne wskazówki dla tych, którzy organizują pomoc dla powodzian. - W magazynach mają dużo wody i żywności. Teraz bardziej potrzebują środków czystości, dezynfekcji, osuszaczy, latarek, baterii, łopat, gumowców, rękawiczek – informuje burmistrz. Dodaje, że w Kłodzku rozmawiał z wójtem gminy Kłodzko Zbigniewem Turem, który przekazał ogromne podziękowania dla wszystkich mieszkańców Gminy Maków Podhalański, którzy pomogli w tej akcji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze