Reklama


Lodówka społeczna się sprawdziła. Czy zostanie ustawiona następna?

04/06/2023 09:00

Przed Wielkanocą w budynku Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Makowie Podhalańskim ustawiona została tzw. lodówka społeczna, do której każdy może przynieść żywność, aby ktoś inny mógł się nią posilić. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i teraz pojawiła się idea zamontowania drugiego urządzenia.

Uruchomienie w MOPS przy ul. Rynek 11 lodówki, do której każdy może przynieść nieprzeterminowaną żywność, właśnie przed Wielkanocą nie było dziełem przypadku. Święta to niestety czas, kiedy wyrzucamy nawet trzy razy więcej żywności niż w ciągu całego roku (choć z taką inicjatywą grupa radnych z Danutą Łopuch na czele wyszła już wcześniej). Stąd aby jedzenie nie trafiło do kosza i by pomóc osobom w potrzebie zaczyna funkcjonować lodówka społeczna - miejsce do którego każdy może włożyć swoją "nadwyżkę" jedzenia.

Reklama

Szybko okazało się, że zamontowanie lodówki było strzałem w dziesiątkę. Praktycznie od pierwszego dnia jest ona przez osoby dobrej woli zapełniania różnymi produktami, a osoby potrzebujące, których nierzadko nie stać na zakup żywności sięgają po nią właśnie do niej, a nie na sklepowe półki. Dzięki temu część osób w trudnych momentach nie ma na przykład dylematu czy kupić lekarstwo czy jedzenie, gdyż to drugie znajdzie w lodówce.

- Lokalizacja lodówki jest znakomita. Osobami, które z niej korzystają są przecież osoby, które regularnie odwiedzają Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej – mówi Danuta Łopuch. Zauważa jednak, że do przedsionka MOPS można wejść w godzinach pracy instytucji. Tym samym nie można do lodówki dostać się popołudniami, czy w weekendy. – Przed nami na przykład długi weekend i wiele osób chciałoby coś w lodówce zostawić lub z niej zabrać, a takiej możliwości mieć nie będą – zauważa radna Łopuch, która zaproponowała, aby pod arkadami budynku ośrodka zdrowia gmina zamontowała drugą lodówkę, która byłaby dostępna przez całą dobę.

Reklama

Do pomysłu radnej podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej odniósł się burmistrz Paweł Sala. Wspomniał, że rozmawiał już na ten temat z kierownik MOPS i analizowali sprawę. – Doszliśmy do wniosku, że mocno ryzykowne jest przeniesienie lodówki ze względu na to, że w MOPS mamy ją pod pełną kontrolą. Gdy zamykamy MOPS to panie zabierają produkty i roznoszą osobom potrzebującym. W tej lodówce zawsze jest czysto, ona jest zawsze dopilnowana i nie ma tam produktów przestarzałych. Wszystko jest pilnowane na bieżąco – mówi burmistrza Paweł Sala. Zauważył, że przy ośrodku zdrowia jest to trudniejsze do zrobienia. Ponadto gospodarz gminy zwrócił uwagę na pewien problem. – Obawiamy się, że osoby, które -że tak powiem- lekko sobie żyją i mają na trunki, to miałyby teraz zupełnie niepotrzebny dostęp do pożywienia. Trochę się obawiamy. Oczywiście nie chcę nikogo piętnować, bo tu nie chodzi o wskazywanie tych osób, ale dzisiaj cały ten produkt, który trafia do lodówki społecznej jest zagospodarowany bezpośrednio przez potrzebujących albo przez pracowników MOPS, którzy to rozdysponowują. Nic się nie psuje – przedstawił swoje argumenty burmistrz. I dlatego uważa, że należy pozostać przy jednej lodówce, będącej pod nadzorem MOPS.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama