Reklama


Lekkoatletyka dla każdego (z gimnazjum)

30/09/2015 18:56

Lekkoatletyka dla każdego - to wspólny projekt Ministerstwa Sportu i Polskiego Związku Lekkoatletyki, który w 2014 był adresowany do szkół podstawowych, a od 2015 "gości" także w gimnazjach. W naszym powiecie program realizuje Rafał Kukla przy Gimnazjum nr 1 w Stryszawie, chociaż nie tylko uczniowie tej szkoły uczestniczą w projekcie. - Mogą w nim uczestniczyć wszyscy uczniowie z gimnazjów, przede wszystkim jest jednak adresowany do uczniów klas pierwszych - wyjaśnia Kukla.

W zajęciach uczestniczą uczniowie z G1 Stryszawa, G Sucha Beskidzka, G2 Lachowice i G Budzów. - Moim zadaniem było stworzenie grupy złożonej z minimum piętnastu osób, którzy powinni pochodzić z różnych szkół - mówi Rafał Kukla. - Zajęcia odbywają się pięć razy w tygodniu po to, żeby uczestnicy mogli dopasować sobie swój harmonogram. W poniedziałek i środę jesteśmy od 15 na stadionie Babiej Góry w Suchej Beskidzkiej, we wtorki i piątki przy Gimnazjum nr 1 w Stryszawie, a w czwartki w sali gimnastycznej przy stryszawskim gimnazjum. Patrząc pod kątem metodycznym, jeżeli ktoś zaczyna swoją przygodę z lekkoatletyką, to trzy treningi są optymalne - dodaje.

Pytanie o cel takiego programu jest chyba oczywiste. -(śmiech) Niech się dzieciaki ruszają jak najwięcej. Dzięki programowi zwiększy się oferta sportowa. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany poważniejszym współzawodnictwem, wówczas zapraszam do klubu UKS Bieganie.pl Stryszawa - mówi Rafał Kukla.

Reklama

Lekkoatletyka dla każdego to nie tylko program realizowany przy danej szkole, ale także zawody sprawdzające dla uczestników zajęć. Najbliższe odbędą się 4. października w Rzeszowie i będą sprawdzianem dla uczestników programu z województwa małopolskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Zawodnicy będą rywalizowali w czwórboju - obowiązkowo w  biegu na 60 m, skoku w dal, rzucie piłeczką palantową i dodatkowo w jednej z wybranych dyscyplin: biegu na 30 m, 600m (dziewczęta) lub 1000 m (chłopcy), pchnięciu kulą i skoku wzwyż.

- Jeżeli ma się 13-14 lat to największą krzywdą, jaką można wyrządzić dziecku, to ukierunkowanie go już wtedy na daną dyscyplinę. Dopiero w toku 2-3 letniego szkolenia można wywnioskować, w jakiej konkurencji ktoś by się najlepiej sprawdził. Teraz robi się wszystko "szybko,szybko", a tak się nie da. Dzieci też same przecież widzą, w jakiej konkurencji najlepiej się rozwijają. W naszych zawodach powiatowych we współzawodnictwie można startować w dwóch konkurencjach, więc dziecko musi jakąś dyscyplinę odłożyć na bok. Nie wiadomo, jakby się rozwinęło, gdyby postawiło jeszcze na inną dyscyplinę - mówi Kukla i przywołuje przykład Filipa Sachy, który w 2015 roku został halowym mistrzem Polski juniorów w skoku w dal i trójskoku i mistrzem Polski juniorów w trójskoku na otwartym stadionie.

Reklama

- Filip zaczął treningi od 300 m, a skończył na skoku w dal i trójskoku. Miał możliwość wybrać dla siebie najlepszą drogę i zobaczyć, jak radzi sobie w innych konkurencjach, bo przez pierwsze dwa lata ustawiałem go treningowo do różnych konkurencji - oprócz wspomnianych 300 m, także 100 m, 200 m i 400 m. Po wielu próbach wyszło, że nadaje się do trójskoku i skoku w dal - dodaje Rafał Kukla.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama