Długo się rozkręcali zawodnicy Naroża Juszczyn i Żurawia Krzeszów, a jak już weszli na właściwe obroty - padały gole, tworzyły się akcje, była dramaturgia, to sędzia musiał zakończyć spotkanie. Gdyby potrwało ono jeszcze kwadrans dłużej, to nie zakończyłoby się z pewnością wynikiem 2:2. Rozstrzygnięcia nie było, a każda z drużyn na swój sposób miała prawo odczuwać niedosyt. Moment przełomowy? Żaden z goli, a czerwona kartka dla Rafała Drobnego.
Do 20 minuty niewiele zapowiadało, że o derbowym pojedynku Naroża z Żurawiem będzie można coś dobrego napisać. Obie drużyny wcieliły się płynnie w swoje role - gospodarze prowadzili grę, ale na 20-30 metrze od bramki gości natrafiali na taki opór, że niewiele mogli dalej zdziałać. Żuraw za to niby chciał, a nie chciał.
Sygnał, że coś jednak w tym meczu może drgnąć dał Żuraw. Po raz pierwszy do akcji włączył się grający na prawej obronie trener gości Bartłomiej Sałapatek, który podał do Jarosława Bielarza. Były zawodnik Naroża wycofał do Mariusza Górnego, lecz jego strzał został zablokowany. Skoro pokazał się Żuraw, to i Naroże nie pozostało dłużne. Bardzo dobra akcja gospodarzy zakończyła się sytuacją sam na sam Daniela Świdra z Sebastianem Krupczakiem, w której górą był golkiper zespołu z Krzeszowa. Drugi cios Naroża to dośrodkowanie z lewej strony Marcina Drobnego, krótki bilardzik i strzał Radosława Antolaka nad poprzeczką. Teraz czas na cios ze strony Żurawia - Górny wymienia piłkę z Jarosławem Bielarzem, ten podaje do grającego prezesa Krzysztofa Ćwiertni - dystans niezły bo okolice 17 metra, ale futbolówka zostaje nieczysto trafiona i to by było na tyle. Chwilę później okazuje się, że powiedzenie do trzech razy sztuka nie jest obce w szeregach Naroża - szybka kontra gospodarzy kończy się podaniem od Antolaka, które na gola zamienia Świder.
Za trzecim razem mógł również i Żuraw coś ugrać - trójkowa akcja Górnego z Jarosławem Bielarzem kończy się sytuacją sam na sam Ćwiertni z Janem Żarnowskim. Tutaj górą jest były zawodnik Żurawia, który zajmuje obecnie miejsce między słupkami bramki Naroża.
Druga połowa już nie zawiodła od samego początku. Nadal Naroże i Żuraw wyprowadzały ciosy - po centrze z prawej strony mocno, ale niecelnie strzelał Jarosław Bielarz, a po drugiej stronie powstało takie zamieszanie, po których Świder i Marcin Drobny nie byli w stanie skierować piłki do bramki gości.
I tak nadeszła 60 minuta spotkania. Jarosław Bielarz chciał szybko wznowić grę z autu i podać do uciekającego Szymona Barzyckiego. Przeszkodził mu w tym Rafał Drobny. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna - żółta kartka dla grającego w tym spotkaniu na lewej obronie Rafała Drobnego. A, że była to jego drugie upomnienie, musiał opuścić plac gry.
Właśnie zabezpieczenia z lewej strony pola karnego zabrakło po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Krzysztofa Ćwiertnię. Piłkę przejął Jarosław Bielarz i przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Żarnowskim. Kilka minut później Ćwiertnia trafił, a jakżeby inaczej - z rzutu wolnego, w poprzeczkę.
Naroże nie ograniczało się tylko do patrzenia na to, co zaproponuje Żuraw. Tylko świetna interwencja Radosława Pilarczyka zapobiegła kto wie, czy nie utraty gola przez Żurawia. A goście dalej swoje, czyli stałe fragmenty gry, chociaż żeby być sprawiedliwym, to trzeba było jednak do danego miejsca się przemieścić i tam dać się sfaulować. Kolejna centra w pole karne Naroża Ćwiertni, tym razem na jego środek, a tam Sałaptek dokłada głowę i goście prowadzą 2:1.
Do końca meczu pozostał w tym momencie niespełna kwadrans spotkania. I przed długie minuty wydawało się, że takim rezultatem ten mecz się zakończy, chociaż prawdą jest, że z minuty na minutę animuszu zaczęło brakować zadowolonym z aktualnego rezultatu gościom. Tymczasem w doliczonym czasie gry Marcin Drobny ograł Radosława Pilarczyka i dośrodkował płasko w pole karne, gdzie piłkę do bramki skierował Kacper Masłowski.
Po zdobyciu wyrównującego gola, Naroże zwietrzyło szansę na zwycięstwo, ale zabrakło już mu czasu. Remis po bardzo dobrym i ciekawym spotkaniu - obie drużyny muszą takie rozwiązanie przyjąć i przełknąć.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA NAROŻE-ŻURAW
I POŁOWA:
| NAROŻE JUSZCZYN | ŻURAW KRZESZÓW | |
| STRZAŁY | 7 | 7 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE | 5 | 5 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 3 |
| SPALONE | 2 | 2 |
| FAULE | 7 | 4 |
| Ż. K. / CZ. K. | 1/0 | 0/0 |
II POŁOWA:
| NAROŻE JUSZCZYN | ŻURAW KRZESZÓW | |
| STRZAŁY | 5 | 8 |
| STRZAŁY CELNE | 1 | 4 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 4 | 4 |
| RZUTY ROŻNE | 2 | 1 |
| SPALONE | 3 | 1 |
| FAULE | 9 | 8 |
| Ż. K. / CZ. K. | 4/1 | 3/0 |
CAŁY MECZ:
| NAROŻE JUSZCZYN | ŻURAW KRZESZÓW | |
| STRZAŁY | 12 | 15 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 6 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 9 | 9 |
| RZUTY ROŻNE | 8 | 4 |
| SPALONE | 5 | 3 |
| FAULE | 16 | 12 |
| Ż. K. / CZ. K. | 5/1 | 3/0 |
Naroże Juszczyn - Żuraw Krzeszów 2:2 (1:0)
Gole dla Naroża: Świder, Masłowski.
Gole dla Żurawia: J. Bielarz, Sałapatek.
Czerwona kartka: R. Drobny (Naroże).
Składy:
Naroże: Żarnowski - Gąstała, R. Drobny, Balcer, Wróbel, Antolak, Stawicki, Świder, Ferek (60" Masłowski), Kwiatek (75" Romaniak), M. Drobny.
Żuraw: Krupczak - Sałapatek, R. Pilarczyk, M. Bielarz, Brenk, Lociński (40" Barzycki), Bańdura, Sumera, Ćwiertnia, Górny, J. Bielarz (90" Sz. Pilarczyk).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze