Jeszcze niedawno Kamil był aktywnym, pracowitym mężczyzną, który nie bał się wyzwań. Pracował przy budowie dachów, kochał góry i planował przyszłość. Miesiąc przed wypadkiem powiedział „tak” ukochanej Kasi — zaczynali wspólne życie, pełne marzeń i planów.
Jedna chwila zmieniła wszystko.
Podczas pracy doszło do tragicznego wypadku. Zawalająca się ściana spowodowała upadek z wysokości około dwóch metrów. Kamil doznał złamania kręgosłupa szyjnego, które doprowadziło do czterokończynowego paraliżu. Przez długi czas walczył o oddech, był podłączony do respiratora, a dziś wciąż wymaga wsparcia tlenowego.
Obecnie przebywa w Zakładzie Opieki Długoterminowej w Makowie Podhalańskim. Został zakwalifikowany do specjalistycznego programu rehabilitacyjnego PCRF — to jego realna szansa na poprawę stanu zdrowia i odzyskanie choć części samodzielności. Niestety, leczenie i wielomiesięczna rehabilitacja wiążą się z ogromnymi kosztami, których rodzina nie jest w stanie udźwignąć sama.
Kamil nie poddał się. Każdy dzień to dla niego walka — o sprawność, o godność, o przyszłość. Ta walka może jednak zakończyć się sukcesem tylko z naszą pomocą.
– Wierzę, że ludzi dobrej woli jest więcej. Dziś ruszyła zbiórka na leczenie i rehabilitację mojego ukochanego męża Kamila. Każda, nawet najmniejsza złotówka, ma ogromną moc i realnie przybliża nas do dalszego leczenia. Z całego serca dziękujemy za każdą formę wsparcia. Dla Kamila można również przekazać 1,5 procent podatku – wszystkie informacje znajdują się pod opisem zbiórki. Bardzo proszę, by pamiętać o dopisku: Kamil Chmiel – mówi Katarzyna Nowak-Chmiel, żona Kamila.
Dlatego dziś prosimy: zatrzymaj się na chwilę i pomóż. Każda wpłata — nawet najmniejsza — ma znaczenie. To realna cegiełka w budowaniu nadziei, że Kamil jeszcze stanie na nogi, że znów będzie mógł żyć, a nie tylko przetrwać.
Masz moc, by uratować czyjś świat.
1,5% podatku, darowizna, udostępnienie zbiórki — wszystko się liczy.
KRS: 0000 272 272
Cel szczegółowy: Kamil Chmiel
Nie pozwólmy, by ta historia zakończyła się ciszą.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze