Część uczestników XI Turnieju dla Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych przecierała oczy ze zdumienia, kiedy po wyjściu z ZS im. H. Kołłątaja zobaczyli płonące trawy na jordanowskiej Hajdówce i niemal na wyciągnięcie ręki sprawcę całego zamieszania.
Około 4 hektarów trawy spłonęło dziś na Hajdówce w Jordanowie. Mężczyzna szedł polami i co kawałek podpalał kępkę trawy. Podmuchy wiatru sprawiły też, że ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił na sporym terenie. Pech piromana polegał na tym, że akurat wybrał dzień, kiedy odbywały się coroczne zawody dla MDP, w którym brali udział młodzi strażacy (z powiatu suskiego, jak i sąsiednich), którzy dowodzeni byli przez bardziej doświadczonych druhów.
Kiedy jordanowska OSP ruszyła do akcji, niektórzy strażacy postanowili zatrzymać podpalacza na własną rękę. Ten bardzo nieudolnie starał się ukryć wśród drzew. Ostatecznie strażacy zatrzymali sprawcę całego zdarzenia i po przyjeździe policji przekazali go w jej ręce. Jak udało się nam ustalić, osoba ta nie jest anonimowa dla jordanowskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze