Władze miasta wprowadziły na drogach ograniczenia tonażu, by dbać o wyremontowane ulice. Mimo głosów sprzeciwu.
Zapewne niejeden z mieszkańców Jordanowa zauważył w ostatnich tygodniach ekipy drogowców, które remontowały część ulic. To efekt planów władz miasta polegający na stopniowym poprawianiu dojazdu do domów. Jak bowiem twierdzi Iwona Bilska, gospodyni zielonego miasteczka, w Xxi wieku każdy powinien w cywilizowanych warunkach dojechać do domów.
I nie byłoby nic w tej informacji nadzwyczajnego, bo dbanie o komfort mieszkańców powinno być standardem w każdym samorządzie, to jednak „nie ma róży bez kolcy”. Remonty bowiem wiążą się z wprowadzeniem na drogach Jordanowa ograniczeń tonażowych.
- Aby uszanować prace remontowe, zdecydowałam się na wprowadzenie takiego ograniczenia – zaznaczyła Iwna Bilska, burmistrz Jordanowa. - Chodziło o to, by samochody ciężarowe nie niszczyły nowych nawierzchni dróg.
Pani burmistrz dodała, że mimo sprzeciwu części mieszkańców, zakaz postanowiła utrzymać.
- W każdej chwili każdy może poprosić o zgodę na wjazd ciężarówki jeśli musi coś dowieźć na budowę czy jakiś towar – zaznacza gospodyni miasta. - My natomiast chcemy mieć pewność, że jeżeli dojdzie do zniszczenia dróg, sprawca pokryje szkody.
Iwona Bilska wyjaśniła, że do takich przypadków już doszło, kiedy to nieodpowiedzialny kierowca gruszki z betonem na jednej z bocznych ulic zdewastował nowo położone przy drodze rynienki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze