Zielone miasteczko walczy z wodnym problemem. Oprócz poprawy jakości wody ważne jest też wykonanie kolejnych wierceń.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – głosi ludowe porzekadło. Jak się okazuje, jest ono niezwykle trafne, o czym przekonali się jordanowscy urzędnicy. Okazało się bowiem, że Skawa kryła dla nich niespodziankę.
- Kiedy na Skawie, podczas letniej suszy stan wody był bardzo niski, tuż przed ujęciem wód odkryto znajdujące się na dnie rury drenażowe – poinformowała Iwona Bilska, burmistrz Jordanowa. - Były zamulone i nie działały. Od razu podjęliśmy decyzję o ich wyczyszczeniu i zabezpieczeniu.
Zaraz po przeprowadzeniu tych prac okazało się, że w ujęciu woda jest lepszej jakości.
- Do tej pory nikt w ogóle nie wiedział, że na dnie rzeki znajdują się takie instalacje. Rury drenażowe nie były zewidencjonowane – wyjaśnia gospodyni zielonego miasteczka.
Lepsza jakość wody to jedno. Jordanów jednak potrzebuje nowych jej ujęć. Dlatego władze miasta zleciły wiercenie studni głębinowych.
- To konieczne inwestycje, bo hydrolodzy prognozują, że podobna sytuacja jaka miała miejsce w tym roku będzie się powtarzać w kolejnych latach – zaznacza Iwona Bilska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze