Dziki nieustannie dają się we znaki mieszkańcom Suchej Beskidzkiej. Nie tylko ryją w trawnikach i ogródkach, ale i mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia osób, które je napotykają na ulicach. W mieście pojawić się na nowa klatka do ich odłowu.
W związku z dużą ilością dzików żerujących na terenie miasta, w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom oraz ograniczeniu strat w mieniu należącym do osób prywatnych, burmistrz Suchej Beskidzkiej zlecił wykonanie dodatkowej, drugiej klatki do odłowu tych zwierząt.
Klatka ma zostać dostarczona do 10 listopada, a wartość urządzenia wynosi 29 910 złotych.
- Czy jest szansa zainstalować tę klatkę na osiedlach Śpiwle, Garce czy Pikieta. Czy możemy się zwrócić do pana starosty o odstrzał redukcyjny tych dzików? - dopytywał radny Mateusz Szklarczyk.
- Lokalizację klatki należy zgłosić, najlepiej komendantowi straży miejskiej - poinformował Stanisław Lichosyt, burmistrz Suchej Beskidzkiej. - Trzeba znaleźć odpowiednie miejsce, bo nie wszyscy mieszkańcy się na to zgadzają, żeby na ich działce czy ogrodzie taka klatka stała. Niektórzy nawet pilnują, by się tam nic nie złapało. Niestety mamy takie sytuacje. Był nawet przypadek, że mieszkańcy wypuścili odłowione dziki. Może to jacyś obrońcy zwierząt mieszkający na czwartym piętrze, którzy jeszcze nie mieli zniszczonego ogródka? - domyśla się włodarz miasta.
Burmistrz dodał, że miasto nie musi się zwracać o odstrzał reprodukcyjny dzików, gdyż decyzja o takim odstrzale jest uwzględniona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze