Reklama


Jakub Hołowacz z Zawoi i Sławomir Szkolnik ze Skawicy docenieni za uratowanie ludzkiego życia (zdjęcia i video)

17/09/2024 19:51

Na początku sierpnia wójt Zawoi Michał Łukasik podziękował i zarazem pogratulował wielkiej odwagi oraz heroizmu Dorocie Howaniec, która uratowała życie mężczyźnie, który zaczął się topić na Jeziorze Mucharskim. Dziś w ten sam sposób wyróżnił Jakuba Hołowacza z Zawoi i Sławomira Szkolnika ze Skawicy, którzy ruszyli na pomoc mężczyźnie, który tonął w Jeziorze Solińskim.

Dramatyczne chwile nad Jeziorem Solińskim rozegrały się 22 sierpnia. Około południa wypoczywających w Bieszczadach trzech mieszkańców województwa lubelskiego plażowało w Wołkowyi. Mężczyźni nie odmawiali sobie przy tym alkoholu. Pomimo to, że wypili jego trudną do oszacowania ilość jeden z biesiadników (jak się potem okazało w jaki organizmie znajdowało się 3,59 prom. alkoholu) uznał, że chce popływać. Wystarczyła chwila, aby 51-latek zaczął się topić. Na szczęście został przez kolegów wyciągnięty z wody, ale gdyby nie obecność w tym miejscu dwóch mieszkańców Zawoi ta historia miałaby prawdopodobnie tragiczny finał.

Jako pierwszy rozgrywający się dramat dostrzegł Jakub Hołowacz, który wraz z rodzicami, siostrą oraz jej chłopakiem Sławomirem Szkolnikiem przebywali w Bieszczadach, wypoczywając w Berezce. Tamtego dnia wybrali się na ryby właśnie do Wołkowyi. Gdy wysiedli z auta nastolatek zobaczył jak dwóch kolegów nieudolnie ratuje niedającego oznak życia kolegę, uderzając go… po twarzy i klatce piersiowej. Nie myśląc ani chwili zawojanin odsunął mężczyzn i przystąpił do przeprowadzania profesjonalnej resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Nauczył się jej w szkole podczas zajęć z edukacji dla bezpieczeństwa. I choć szkoli się na mechanika samochodowego, to jak się okazuje potrafi przywracać życie nie tylko pojazdom, ale i ludziom.

Reklama

Gdy Jakub Hołowacz „robił swoje” zimną krew zachowała także jego mama. Wyciągnęła telefon i wezwała na plażę służby ratunkowe. Zanim te dotarły na miejsce do nastolatka dołączył Sławomir Szkolnik, będący strażakiem ochotnikiem. Zmienił Jakuba Hołowacza i po chwili ratowanemu 51-latkowi przywrócono funkcje życiowe. Następnie ułożył poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej.

Dalsze czynności wykonały już służby ratunkowe. Mężczyzna został przetransportowany ambulansem wodnym przewieziono do bazy WOPR. Gdy odzyskał świadomość przyznał, że nie wie co się wydarzyło! Może zatem podziękować dwójce zawojan za uratowanie życia.

Reklama

Postawę bohaterów spod Babiej Góry docenił nie tylko wójt Zawoi Michał Łukasik, który dziś nagrodził obu mężczyzn, choć młodszy z nich nie jest strażakiem, ale także Komendant Powiatowy Policji w Lesku Grzegorz Koczera, który o bohaterskiej postawie, ilustracji wzorowej postawy w służbie i dobrze wypełnionym obowiązku powiadomił właśnie gospodarza gminy Zawoja.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/09/2024 20:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama