Niedawno informowaliśmy o popołudniowo-wieczornej akcji prowadzonej przez Grupę Beskidzką Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w rejonie kopuły szczytowej Babiej Góry. Jak się okazuje była to już trzecia dzisiejsza interwencja. Zatem goprowcy z naszego regionu weszli w nowy rok na wysokich obrotach.
Jak co roku spora grupa osób zdecydowała się powitać nowy rok na szczycie Babiej Góry. Dla jednej z turystek wyprawa na Diablaka nie zakończyła się szczęśliwie. Schodząc ze szczytu doznała urazy barku. W rezultacie krótko po północy ratownicy Sekcji Babiogórskiej Grupy Beskidzkiej GOPR ruszyli na pierwszą wymagającą akcję. Po zabezpieczeniu termicznym poszkodowanej i podaniu jej leków przeciwbólowych sprowadzili kobietę do stacji ratunkowej na Markowych Szczawinach, a następnie ewakuowali ją do Zawoi, skąd udała się do szpitala.
Zaledwie 10 minut później do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku dotarło zgłoszenie o dwójce turystów, którzy utknęli w rejonie szczytu w bardzo złych warunkach atmosferycznych (mgła, bardzo silny wiatr, intensywny opad marznącego deszczu). I w tym przypadku turyści zostali zabezpieczeni termicznie i z asekuracją sprowadzeni przez ratowników do schroniska na Markowych Szczawinach. Działania zakończono dopiero o 6 rano.
Wczesnym popołudniem ruszyła wyprawa ratunkowa po dwójkę turystów, którzy stracili orientację po południowej stronie szczytu. Po dotarciu do turystów, ratownicy zabezpieczyli ich termicznie, sprowadzili na Markowe Szczawiny i ewakuowali do Zawoi. Działania zakończono w godzinach wieczornych.
Szerzej o ostatniej akcji już informowaliśmy!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.karać - park wymaga płacenia biletów ale tez powinien wnosić sprawy do sądu by idiotów leczyć z takich zapędów
Głupota ludzka i brak odpowiedzialności nie zna granic .Gdyby płacili za taką akcję ratowniczą myślę że 10 razy by się zastanowili przed taką wyprawą w takich warunkach. Natomiast teraz istnieje przekonanie a co tam najwyżej zadzwonimy po GOPR. Niestety tak jest
karać - park wymaga płacenia biletów ale tez powinien wnosić sprawy do sądu by idiotów leczyć z takich zapędów
Głupota ludzka i brak odpowiedzialności nie zna granic .Gdyby płacili za taką akcję ratowniczą myślę że 10 razy by się zastanowili przed taką wyprawą w takich warunkach. Natomiast teraz istnieje przekonanie a co tam najwyżej zadzwonimy po GOPR. Niestety tak jest