Nowy rok, nie nowy rok – trening musi być. Z takiego założenia wyszła para sportowców, która urządziła sobie dziś trening biegowy w paśmie babiogórskim. Wyprawa zakończyła się koniecznością wezwania ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Warunki pogodowe na Babiej Górze były dziś fatalne. Padał deszcz, mocno wiało, a widoczność była miejscami ograniczona. Miłośnicy gór oraz lekkoatletyki nie zostali nimi zniechęceni. Natura okazała się jednak od nich potężniejsza. Sportowcy widząc, że stracili orientację w terenie poprosili o pomoc goprowców i do akcji wkroczyli ratownicy Grupy Beskidzkiej i Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Sportowcy dotarli do schronu znajdującego się już po słowackiej stronie Babiej Góry. W nim, nie musząc już moknąć i niebędący smagani porywami wiatru czekali na ratowników.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A dlaczego nie wezwali slowackich ratownikow? Ubezpieczonko nie wykupione?
A dlaczego nie wezwali slowackich ratownikow? Ubezpieczonko nie wykupione?