Coraz częściej dochodzi do zagrożenia. Tym razem na szczęście nikomu nic się nie stało, ale czy następnym razem znów obejdzie się bez konsekwencji?
Do pożaru traw doszło w Grzechyni. Dzięki szybkiej reakcji strażaków żywioł został ugaszony. W akcji uczestniczyły dwie jednostki straży pożarnej.
Suscy strażacy ponownie apelują, by nie wypalać traw. Co by było, gdyby akurat w tym samym czasie właśnie te wozy, które walczyły z ogniem, były potrzebne tam, gdzie aby uratować ludzkie życie liczy się każda minuta?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze