W dniu święta Trzech Króli, malownicza Zawoja stała się sercem góralskiego kolędowania, które rozbrzmiewało daleko poza granice regionu. Z Kościoła w Zawoi Centrum, uformował się barwny orszak, który przemaszerował do Babiogórskiego Centrum Kultury, aby wziąć udział w kulturowym święcie muzyki i tradycji.
Babiogórska Orkiestra Dęta rozpoczęła wydarzenie odświętnymi melodiach, wprowadzając zebranych w niepowtarzalną, świąteczną atmosferę. Ich dźwięki, niczym górski wiatr, niosły ze sobą ducha tradycji i radość ze wspólnego świętowania.
Występy KAMILA Kołodziejczyka i Wojtka przeniosły wszystkich w czasie, łącząc pokolenia przy dźwiękach kolęd i pastorałek.
Zespół Regionalny "Zbójnik" ze Skawicy zaprezentował lokalne, góralskie interpretacje znanych kolęd, udowadniając, że tradycja kolędowania wciąż żyje i ma się dobrze w sercach górali.
Seniorzy spod Diablaka wzruszyli zgromadzonych swoim głębokim przekazem i pokazali, że kolędowanie to ponadczasowy sposób na wyrażanie radości z narodzin Jezusa.
Juzyna Zawoja i Patrycja Malik wraz z Andrzejem Kordeczko wnieśli świeżość i nowoczesność do tradycyjnych utworów, demonstrując, że kolędowanie może przybierać różne, niekiedy zaskakujące formy.
Zespół PotOCK z kolei zaintonował kolędy w rytmie serca gór, przypominając o korzeniach, z których wyrosła ich muzyka.
Szczególnym punktem wydarzenia była zbiórka charytatywna na rzecz Damiana Bartyzela z Zawoi, co pokazało, że góralskie kolędowanie to nie tylko pielęgnowanie kultury, ale również okazja do okazywania serca i solidarności.
Wydarzenie to udowodniło, że góralskie kolędowanie jest nie tylko wyrazem lokalnych tradycji, ale stanowi także most łączący ludzi niezależnie od granic – zarówno tych geograficznych, jak i tych w sercach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze