Radni z gminy Jordanów coraz mocniej angażują się w działania, które mają pozwolić na sprowadzenie do Osielca jednej z polskich rodzin z Kazachstanu. Upadł przy tym pomysł remontu domu, w którym miałaby zamieszkać. Uznano, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest postawienie nowego.
Sprawa sięga początku stycznia ubiegłego roku. Wówczas do Urzędu Gminy w Jordanowie wpłynęło pismo od mieszkającego w Kazachstanie naszego rodaka, który zwrócił się z prośbą o stworzenie mu warunków do możliwości osiedlenia się na terenie gminy Jordanów i tym samym powrotu do kraju przodków. Co zrozumiałem, wnioskodawca chciałby zamieszkać w Polsce wraz z całą swoją najbliższą rodziną. Mowa zatem o małżeństwie z trójką synów mających od 8 do 16 lat.
Podczas niedawnej sesji jordanowskiej Rady Gminy Marek Stachurski, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej poinformował, że gmina będzie starała się o środki z budżetu państwa na budowę domu dla rodziny. Przypomniał również, że na rzecz Gminy, została przekazana działka wraz z domem na terenie Osielca, z przeznaczeniem dla repatriantów. Niestety w wyniku ekspertyzy przeprowadzonej w tym domu, okazało się, że budynek jest w bardzo złym stanie i nie nadaje się do remontu. I właśnie dlatego konieczne będzie, wybudowanie nowego domu o powierzchni 89 m². Zaznaczył również, że powyższa uchwała, jest to uchwała intencyjna, czyli można będzie przystąpić do jej realizacji, wtedy gdy Gmina otrzyma środki i dodał, że jeżeli „wszystko dobrze by poszło”, to zgodnie z ustawą o repatriantach, Gmina mogłaby otrzymać około 198 tys., na budowę tego domu. - Chcę żeby tutaj to mocno wybrzmiało i żeby nie było żadnych nieporozumień. To dotyczy repatriantów. To nie są migranci, czy migranci, którzy stoją gdzieś tam na granicy. To nie są migranci ekonomiczni z Ukrainy, czy innego państwa, którzy przyjeżdżają tutaj zarobić. To są potomkowie polskich rodzin, polskiej rodziny, która została wywieziona na stepy Kazachstanu. I oni na tych stepach mieszkają. Moim zdaniem jaki gmina Jordanów, jest to malutka pomoc, którą możemy dać tych ludziom, aby mieli świadomość, że o nich nie zapominamy. Na tą repatriację czeka około 15 tys. rodzin. My jako gmina świata nie zbawimy, ale możemy dołożyć małą cegiełkę aby taką rodzinę zaprosić – mówił Marek Stachurki, kierownik GOPS w Jordanowie. Dodał, że uchwała jest imienna. - Będziemy starali się zaprosić rodzinę pięcioosobową z trójką dzieci. To mąż w wieku 40-41 lat, jego 38-letnia żona oraz ich dzieci w wieku 15, 13 i 8 lat – poinformował.
Co w tej sprawie jest ważne, to nowy budynek nie zostanie przekazany repatriantom na własność. Cały czas będzie własnością i majątkiem gminy. Samorząd będzie go jedynie wynajmował. Z tym, że zgodnie z przepisami przez dwa lata sprowadzona rodzina ma być zwolniona z czynszu. – Będziemy starali się znaleźć im szybko pracę, aby mogli normalnie żyć i płacić czynsz – mówi Marek Stachurki.
Zapewnienie lokalu mieszkalnego i zwolnienie z płacenie czynszu na okres 24 miesięcy, co nie jedyne wymagania jakie musi spełnić samorząd. Ten zobowiązany jest pokryć koszty ich przejazdu z lotniska do Osielca (koszty przelotu do Polski pokrywa budżet państwa). Po przekroczeniu granicy stają się oni pełnoprawnymi obywatelami, a tym samym przysługuje im zasiłek rodzinny i wymieniony w ustawie o pomocy społecznej. Samorząd musi też wspierać sprowadzoną w rodzinę i pomagać w przetłumaczeniu dokumentów, uzyskaniu innych niezbędnych do podjęcia pracy, meldunku, aby ułatwić im odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Repatrianci mają również otrzymać możliwość nauki języka polskiego. Miesięczny koszt lekcji to około 700 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Godne pochwały.
Moze jakas skladka