Brązowy medal Mistrzostwa Polski Juniorów wywalczył, wyskakał Filip Sacha (UKS bieganie.pl Stryszawa) podczas zawodów w Toruniu (28-30. czerwca 2014). W konkurencji trójskoku Filip skoczył 14,32 m. co jest jego rekordem życiowym. – O ile medal sprawił ogromną radość, to blednie on przy blasku szansy na wejście do kadry narodowej juniorów – mówi Filip Sacha.
Podczas zawodów w Toruniu Filip był obserwowany przez Piotra Borę ( jego najsłynniejsi wychowankowie to: Marcin Starzak (rekord życiowy w skoku w dal 8,21), Aleksander Waleriańczyk (2,36 w skoku wzwyż) iDariusz Kuć (10,15 na 100 m) – aktualnego trenera bloku skoków Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Jak się okazało, Filip nie był dla niego wcale anonimowym zawodnikiem, co jest tym większą nobilitacją dla pochodzącego ze Stryszawy Sachy. – Oczywiście byłem zaskoczony, tym bardziej, że bywały bardziej spektakularne rezultaty niż moje. Jeśli jednak posiadam potencjał, o którym mówił trener główny skoków, postaram się go wykorzystać jak najlepiej – mówi Filip Sacha.
Mistrzostwa Polski juniorów to była docelowa impreza dla Sachy w tym roku kalendarzowym. Same przygotowanie do niej pod okiem trenera klubowego Rafała Kukli nie przebiegały jednak bez komplikacji. – Z powodu lekkich problemów zdrowotnych musieliśmy opóźnić przygotowania. Prawdziwą intensywność treningów rozpoczęliśmy tak na prawdę w środku lutego – przyznaje Filip Sacha. – Do końca sezonu będę uczestniczył w paru drobnych mitingach i zawodach w Krakowie i w Sosnowcu startując głównie biegi sprinterskie, by odpocząć od obciążających skoków – dodaje.
Zawody w Toruniu wygrał Jan Kulmaczewski (UKS Misiaczki Pruszków) z wynikiem 14,65 m., drugi byłRafał Sulwirski (KS Zawkrze Mława), który skoczył dalej od Filipa o dziesięć centymetrów. Przed trzecim, ostatnim skokiem Filip rozmawiał z trenerem Kuklą nad wyborem najlepszej techniki. – Posłuchał mnie, ale zapomniał o lądowaniu. Szkoda, bo mogło być złoto – powiedział Rafał Kukla.
- Podchodziłbym do tego sceptycznie, że byłem blisko złota – mówi tymczasem Filip Sacha i dodaje: – Niewątpliwie można było skoczyć dalej, jednak cieszyć się trzeba tym, co jest. Dopisało mi ogromne szczęście na tych zawodach, gdyż bardzo duża część najlepszych trójskoczków z Emilem Farajem na czele była kontuzjowana, uniemożliwiając start.
Brązowy medal MP juniorów w trójskoku wcale jednak nie sprawił, że to właśnie tej dyscyplinie na sto procent zamierza się poświęcić Filip Sacha. – Myślę, że w skoku w dal mogę również uzyskać sukces po odpowiednim szkoleniu technicznym. Jest to ponadto bardzo obciążająca konkurencja, nie ma potrzeby zamykać horyzontów tak wcześnie – uważa Filip, aktualnie także uczeń Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej.
Dla Filipa, jak i dla jego trenera, po zawodach w Toruniu najważniejszy jest fakt, że już na jesieni Filip może pojechać na konsultację kadry narodowej juniorów. – To dla mnie ogromna szansa jako zawodnika – dodaje na zakończenie Filip Sacha.
POWODZENIA FILIP!!!!
źródło: sport.powiatsuski.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze