Reklama


FILIP SACHA: WYKORZYSTAĆ SZANSĘ

03/07/2014 16:11

Brązowy medal Mistrzostwa Polski Juniorów wywalczył, wyskakał Filip Sacha (UKS bieganie.pl Stryszawa) podczas zawodów w Toruniu (28-30. czerwca 2014). W konkurencji trójskoku Filip skoczył 14,32 m. co jest jego rekordem życiowym. – O ile medal sprawił ogromną radość, to blednie on przy blasku szansy na wejście do kadry narodowej juniorów – mówi Filip Sacha.

 

  Podczas zawodów w Toruniu Filip był obserwowany przez Piotra Borę   ( jego najsłynniejsi wychowankowie to: Marcin Starzak  (rekord życiowy w skoku w dal 8,21), Aleksander Waleriańczyk  (2,36 w skoku wzwyż) iDariusz Kuć  (10,15 na 100 m) – aktualnego trenera bloku skoków Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Jak się okazało, Filip nie był dla niego wcale anonimowym zawodnikiem, co jest tym większą nobilitacją dla pochodzącego ze Stryszawy Sachy. – Oczywiście byłem zaskoczony, tym bardziej, że bywały bardziej spektakularne rezultaty niż moje. Jeśli jednak posiadam potencjał, o którym mówił trener główny skoków, postaram się go wykorzystać jak najlepiej – mówi Filip Sacha.

Reklama

Mistrzostwa Polski juniorów to była docelowa impreza dla Sachy w tym roku kalendarzowym. Same przygotowanie do niej pod okiem trenera klubowego Rafała Kukli nie przebiegały jednak bez komplikacji. – Z powodu lekkich problemów zdrowotnych musieliśmy opóźnić przygotowania. Prawdziwą intensywność treningów rozpoczęliśmy tak na prawdę w środku lutego – przyznaje Filip Sacha. – Do końca sezonu będę uczestniczył w paru drobnych mitingach i zawodach w Krakowie i w Sosnowcu startując głównie biegi sprinterskie, by odpocząć od obciążających skoków – dodaje.

Zawody w Toruniu wygrał Jan Kulmaczewski (UKS Misiaczki Pruszków) z wynikiem 14,65 m., drugi byłRafał Sulwirski (KS Zawkrze Mława), który skoczył dalej od Filipa o dziesięć centymetrów. Przed trzecim, ostatnim skokiem Filip rozmawiał z trenerem Kuklą nad wyborem najlepszej techniki. – Posłuchał mnie, ale zapomniał o lądowaniu. Szkoda, bo mogło być złoto – powiedział Rafał Kukla.

Reklama

- Podchodziłbym do tego sceptycznie, że byłem blisko złota – mówi tymczasem Filip Sacha i dodaje: – Niewątpliwie można było skoczyć dalej, jednak cieszyć się trzeba tym, co jest. Dopisało mi ogromne szczęście na tych zawodach, gdyż bardzo duża część najlepszych trójskoczków z Emilem Farajem na czele była kontuzjowana, uniemożliwiając start.

Brązowy medal MP juniorów w trójskoku wcale jednak nie sprawił, że to właśnie tej dyscyplinie na sto procent zamierza się poświęcić Filip Sacha. – Myślę, że w skoku w dal mogę również uzyskać sukces po odpowiednim szkoleniu technicznym. Jest to ponadto bardzo obciążająca konkurencja, nie ma potrzeby zamykać horyzontów tak wcześnie – uważa Filip, aktualnie także uczeń Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej.

Reklama

Dla Filipa, jak i dla jego trenera, po zawodach w Toruniu najważniejszy jest fakt, że już na jesieni Filip może pojechać na konsultację kadry narodowej juniorów. – To dla mnie ogromna szansa jako zawodnika – dodaje na zakończenie Filip Sacha.

POWODZENIA FILIP!!!!

źródło: sport.powiatsuski.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama