W ostatnich dniach doszło do dwóch ogromnych pożarów. W czwartek w Starachowicach spłonęła hala produkcyjna firmy Cersanit. Wczoraj ogień strawił zabudowania magazynowo-produkcyjne w położonym rzut beretem od naszego powiatu Pcimiu.
Trwa ustalanie przyczyn pożaru w Starachowicach, w którym cudem nikt nie ucierpiał. Z nieznanego na razie powodu ogień pojawił się na hali produkcyjnej i błyskawicznie rozprzestrzenił się na pozostałą część obiektu. Część załogi niemal w ostatniej chwili zdążyła opuścić budynek, w którym zaczęło rozgrywać się piekło. W działaniach brało udział aż 21 zastępów strażackich. Pomimo ich wysiłków linia do produkcji wanien i armatur została doszczętnie strawiona przez żywioł, a wraz z nią budynek. Straty są szacowane na 80 mln zł. Nie wiadomo przy tym pożar i powstałe w jego trakcie straty wpłyną na rynek.
Wczoraj ogromny pożar miał miejsce w Pcimiu, czyli bardzo blisko naszego powiatu. Tym razem wybuchł na terenie firmy zajmującej się produkcją akcesoriów meblowych. Płomienie szybko rozprzestrzeniły się i strawiły trzy budynki (udało się obronić część biurową), powodując między innymi zapadnięcie się dachu. Już teraz wiadomo, że straty będą ogromne. O skali akcji gaśniczej świadczy fakt, że brało w niej udział aż 15 zastępów i to nie tylko z powiatu myślenickiego. Do działań użyto także podnośnik, cysternę i samochód specjalny z Krakowa oraz podnośnik z komendy powiatowej w Nowym Targu.
W trakcie akcji trzeba było także pilnować aby ogień nie przeniósł się na teren pobliskiego tartaku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
To w Pcimiu to Jędrysek???