W szóstej kolejce uczestnicy Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego w piłce nożnej ponownie nie zawiedli. Grając z wielkim zaangażowaniem stworzyli dwa zacięte widowiska, a i trzecie wbrew wynikowi nie było jednostronnym meczem.
Woodica zrobiła kolejny krok ku mistrzostwu
Nie zawiedli się kibice, którzy pomimo wczesnej pory wybrali się w niedzielę na suskiego Orlika. Otwierające kolejkę spotkanie Woodici z Black Shadows musiało się podobać.
Oczywiście, faworytem meczu byli juszczynianie, którzy pozostają jedyną drużyną w lidze bez straty punktu. Ale i Black Shadows pokazało w tym sezonie, że nie są chłopcami do bicia. I dzięki temu obejrzeliśmy ciekawe zawody. Lepiej zaczęli je zawodnicy Woodici, Wynik otworzył Kamil Lenik, a prowadzenie podwyższył Jarosław Madziała.
W odpowiedzi o kontaktowego gola pokusił się Szymon Bania. Wtedy jednak po raz drugi trafił Madziała i juszczynianie ponownie byli na dwubramkowym prowadzeniu, lecz zawojanie nie zamierzali składać broni i po golu Rafała Polaka znowu było na styk.
Spokój w szeregach Woodici wprowadził Arkadiusz Piątek. Tyle tylko, że ponownie postanowił o sobie przypomnieć Bania i juszczynianie do ostatniego gwizdka musieli się pilnować, aby nie zanotować pierwszej straty.
Woodica Juszczyn – Black Shadows Zawoja 4:3
Bramki: Madziała (2), Lenik, Piątek – Bania (2), Polak
* * * * *
Golden Street walczyła do końca
Aż siedemnaście bramek zobaczyli kibice w meczu suskiej Golden Street z Mucharz Team. Co istotne o końcowym wyniku decydowała różnica zaledwie jednego gola. Czego więcej chcieć od takiego spotkania!
Przeżywający w ostatnim czasie kryzys suszanie chyba niewiele oczekiwali po starciu z Mucharz Team, a tymczasem jako pierwsi zdobyli gola (Ksawery Fidelus). Z czasem mecz zaczął już im się jednak wymykać z rąk, bo dublet ustrzelił Paweł Wajdzik, który celuje w koronę króla strzelców ligi. Wprawdzie potem przymierzył Tomasz Rozum, ale co z tego, gdy po drugiej stronie boiska dwukrotnie piłkę w siatce ponownie umieścił Wajdzik, a w międzyczasie jeszcze Piotr Bargiel i Sławomir Tłok. Tym samym na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:2 dla Mucharz Team.
To był jednak przedsmak emocji, bo po trafieniach Tomasza Rozuma i Pawła Gołuszki było już tylko 6:4 dla Jeziorowców. I wtedy doszło do wymiany ciosów. Trafiali kolejno Dominik Gajda dla Mucharz Team, Ksawery Fidelus dla Golden Street i Jarosław Basiura dla zespołu z powiatu wadowickiego. Z tej wymiany ciosów wyłamał się Arkadiusz Szwed, który ukłuł dwa razy i wynik nieoczekiwanie zrobił się znowu na styku.
Emocje ostudził na chwilę Paweł Wajdzik, ale po tym jak Piotr Bargieł strzelił na 9:8 niczego nie można było być pewnym. - Patrząc na pogodę wiedzieliśmy że nikt w tym spotkaniu nie zaprezentuje dobrego footballu, pytanie kto popełni mniej błędów. Myślę że jak by spotkanie potrwało minutę dłużej sądzę że nawet mógł paść remis, ale niestety brakło nam czasu – mówi Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Mucharz Team – Golden Street 9:8
Bramki: Wajdzik (5), Bargiel, Basiura, D. Gajda, Sł. Tłok – Fidelus (2), Rozum (2), A. Szwed (2), Bargieł
* * * * *
Monter jeszcze się nie poddaje
Na zakończenie szóstej serii gier Monter Kurów zmierzył się z Relaxem Białka. Wbrew wynikowi nie było to jednostronne widowisko.
- W tym sezonie straciliśmy już wiele punktów. Nie potrafię powiedzieć, co z Relaxem jest nie tak, bo mają skład taki, jak w zeszłym roku, a jakoś im nie idzie. Niemniej wiedzieliśmy, że jest to bardzo mocny zespół i do meczu z nim podeszliśmy mocno skoncentrowani i jak się przekonaliśmy takie założenie było słuszne – mówił po meczu Tadeusz Copija, kapitan Montera.
Zaczęło się niby zgodnie z planem od bramki Macieja Świerkosza, ale szybko odpowiedział Piotr Bargiel. Przełamanie nastąpiło bo bramce Sebastiana Starowicza, bo po niej przymierzył Adrian Brytan, który przed szóstą koleją podobnie jak Paweł Wajdzik z Mucharz Team miał zdobytych 11 bramek.
Część odrobił Wojciech Polak, ale potem Monter na dobre odskoczył, zdobywając cztery bramki z rzędu (Świerkosz, Karcz, Starowicz, Brytan). – Rywale do przerwy się trzymali, ale to nie znaczy, że potem przestali grać. Wręcz przeciwnie mieli więcej okazji niż w pierwszej połowie, ale to my byliśmy skuteczni – mówi Tadeusz Copija.
Na 3:7 trafił jeszcze Piotr Bargiel, ale jednak dwa ostatnie ciosy zadali kurowianie. – Teraz przed nami mecz z Mucharz Team. Dla nas to szansa zbliżenia się do niego lub ponownie stracimy z nimi kontakt - zauważa kapitan Montera.
Monter Kurów – Relax Białka 9:3
Bramki: Świerkosz (3), Brytan (2), Starowicz (2), Karcz, Barzycki – Bargiel (2), Polak
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Woodica | 12 | 36 | 82 | 27 |
| 2 | Mucharz Team | 12 | 25 | 68 | 40 |
| 3 | Los Asfaltos | 12 | 21 | 45 | 42 |
| 4 | Monter | 12 | 15 | 54 | 70 |
| 5 | Black Shadows | 12 | 14 | 45 | 51 |
| 6 | Golden Street | 12 | 10 | 40 | 61 |
| 7 | A.K.P RELAX | 12 | 3 | 35 | 78 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze