Reklama


Dwa mecze na styku. Szósta kolejka ALPS trzymała w napięciu

08/10/2024 20:04

W szóstej kolejce uczestnicy Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego w piłce nożnej ponownie nie zawiedli. Grając z wielkim zaangażowaniem stworzyli dwa zacięte widowiska, a i trzecie wbrew wynikowi nie było jednostronnym meczem.

Woodica zrobiła kolejny krok ku mistrzostwu

Nie zawiedli się kibice, którzy pomimo wczesnej pory wybrali się w niedzielę na suskiego Orlika. Otwierające kolejkę spotkanie Woodici z Black Shadows musiało się podobać.

Oczywiście, faworytem meczu byli juszczynianie, którzy pozostają jedyną drużyną w lidze bez straty punktu. Ale i Black Shadows pokazało w tym sezonie, że nie są chłopcami do bicia. I dzięki temu obejrzeliśmy ciekawe zawody. Lepiej zaczęli je zawodnicy Woodici, Wynik otworzył Kamil Lenik, a prowadzenie podwyższył Jarosław Madziała.

Reklama

W odpowiedzi o kontaktowego gola pokusił się Szymon Bania. Wtedy jednak po raz drugi trafił Madziała i juszczynianie ponownie byli na dwubramkowym prowadzeniu, lecz zawojanie nie zamierzali składać broni i po golu Rafała Polaka znowu było na styk.

Spokój w szeregach Woodici wprowadził Arkadiusz Piątek. Tyle tylko, że ponownie postanowił o sobie przypomnieć Bania i juszczynianie do ostatniego gwizdka musieli się pilnować, aby nie zanotować pierwszej straty.

Woodica Juszczyn – Black Shadows Zawoja 4:3
Bramki: Madziała (2), Lenik, Piątek – Bania (2), Polak

Reklama

* * * * *

Golden Street walczyła do końca

Aż siedemnaście bramek zobaczyli kibice w meczu suskiej Golden Street z Mucharz Team. Co istotne o końcowym wyniku decydowała różnica zaledwie jednego gola. Czego więcej chcieć od takiego spotkania!

Przeżywający w ostatnim czasie kryzys suszanie chyba niewiele oczekiwali po starciu z Mucharz Team, a tymczasem jako pierwsi zdobyli gola (Ksawery Fidelus). Z czasem mecz zaczął już im się jednak wymykać z rąk, bo dublet ustrzelił Paweł Wajdzik, który celuje w koronę króla strzelców ligi. Wprawdzie potem przymierzył Tomasz Rozum, ale co z tego, gdy po drugiej stronie boiska dwukrotnie piłkę w siatce ponownie umieścił Wajdzik, a w międzyczasie jeszcze Piotr Bargiel i Sławomir Tłok. Tym samym na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:2 dla Mucharz Team.

Reklama

To był jednak przedsmak emocji, bo po trafieniach Tomasza Rozuma i Pawła Gołuszki było już tylko 6:4 dla Jeziorowców. I wtedy doszło do wymiany ciosów. Trafiali kolejno Dominik Gajda dla Mucharz Team, Ksawery Fidelus dla Golden Street i Jarosław Basiura dla zespołu z powiatu wadowickiego. Z tej wymiany ciosów wyłamał się Arkadiusz Szwed, który ukłuł dwa razy i wynik nieoczekiwanie zrobił się znowu na styku.

Emocje ostudził na chwilę Paweł Wajdzik, ale po tym jak Piotr Bargieł strzelił na 9:8 niczego nie można było być pewnym. - Patrząc na pogodę wiedzieliśmy że nikt w tym spotkaniu nie zaprezentuje dobrego footballu, pytanie kto popełni mniej błędów. Myślę że jak by spotkanie potrwało minutę dłużej sądzę że nawet mógł paść remis, ale niestety brakło nam czasu – mówi Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Reklama

Mucharz Team – Golden Street 9:8
Bramki: Wajdzik (5), Bargiel, Basiura, D. Gajda, Sł. Tłok – Fidelus (2), Rozum (2), A. Szwed (2), Bargieł

* * * * *

Monter jeszcze się nie poddaje

Na zakończenie szóstej serii gier Monter Kurów zmierzył się z Relaxem Białka. Wbrew wynikowi nie było to jednostronne widowisko.

- W tym sezonie straciliśmy już wiele punktów. Nie potrafię powiedzieć, co z Relaxem jest nie tak, bo mają skład taki, jak w zeszłym roku, a jakoś im nie idzie. Niemniej wiedzieliśmy, że jest to bardzo mocny zespół i do meczu z nim podeszliśmy mocno skoncentrowani i jak się przekonaliśmy takie założenie było słuszne – mówił po meczu Tadeusz Copija, kapitan Montera.

Reklama

Zaczęło się niby zgodnie z planem od bramki Macieja Świerkosza, ale szybko odpowiedział Piotr Bargiel. Przełamanie nastąpiło bo bramce Sebastiana Starowicza, bo po niej przymierzył Adrian Brytan, który przed szóstą koleją podobnie jak Paweł Wajdzik z Mucharz Team miał zdobytych 11 bramek.

Część odrobił Wojciech Polak, ale potem Monter na dobre odskoczył, zdobywając cztery bramki z rzędu (Świerkosz, Karcz, Starowicz, Brytan). – Rywale do przerwy się trzymali, ale to nie znaczy, że potem przestali grać. Wręcz przeciwnie mieli więcej okazji niż w pierwszej połowie, ale to my byliśmy skuteczni – mówi Tadeusz Copija.

Reklama

Na 3:7 trafił jeszcze Piotr Bargiel, ale jednak dwa ostatnie ciosy zadali kurowianie. – Teraz przed nami mecz z Mucharz Team. Dla nas to szansa zbliżenia się do niego lub ponownie stracimy z nimi kontakt  - zauważa kapitan Montera.

Monter Kurów – Relax Białka 9:3
Bramki: Świerkosz (3), Brytan (2), Starowicz (2), Karcz, Barzycki – Bargiel (2), Polak

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Woodica 12 36 82 27
2 Mucharz Team 12 25 68 40
3 Los Asfaltos 12 21 45 42
4 Monter 12 15 54 70
5 Black Shadows 12 14 45 51
6 Golden Street 12 10 40 61
7 A.K.P RELAX 12 3 35 78


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/10/2024 22:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama