Z nieustalonych na razie przyczyn do dużego pożaru doszło wieczorem w Stryszawie. Z żywiołem walczą liczne zastępy strażaków.
Z pierwszych informacji wynika, że ogień pojawił się w budynku warsztatowym i szybko się rozprzestrzenił, wychodząc na zewnątrz. Przybyli strażacy walczą nie tylko z ogniem, ale także bronią sąsiadującego z warsztatem budynku mieszkalnego.
Aktualizacja:
Strażakom stosunkowo szybko udało się opanować sytuację i przede wszystkim obronić budynek mieszkalny. Jednak budynek gospodarczy, w którym znajdowało się paliwo oraz materiały palne uległ całkowitemu zniszczeniu i nadaje się wyłącznie do rozbiórki.
W wyniku pożaru poszkodowany został 45-letni właściciel nieruchomości, który usiłował w pierwszej fazie samodzielnie ugasić płomienie. Doznał poparzeń kończyn górny i dolnych oraz twarzy. Ucierpiał również jego 16-letni syn. W trakcie badania przeprowadzonego przez zespół ratownictwa medycznego okazało się, że w jego organizmie znajduje się duże stężenie tlenku węgla, będące zapewne skutkiem nawdychania się przez nastolatka dymu. Obaj stryszawianie zostali zabrani do szpitala.
Działania trwały 2,5 godziny. Brało w nich udział 31 strażaków z 6 zastępów.
Filmy: Małopolska alarmowo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze