W przyszłym roku technikum w Zespole Szkół im. bł. ks. P. Dańkowskiego opuszczą ostatni uczniowie szkolący się na kierunku „Jeździec”, który prowadzony był eksperymentalnie. Kolejnego naboru nie dokonano, bo… No właśnie…
Temat kierunku Jeździec poruszył na sesji Rady Powiatu Suskiego radny Stanisław Pudo. - Już kilka razy pytałem, Czy w sprawie tego kierunku w szkole na Chrobaczym nastąpił jakiś postęp. Czy ten zawód „Jeździec” jest już zarejestrowany. Czy jest szans, aby w przyszłym roku ruszył nabór na ten kierunek – dopytywał radny Stanisław Pudo odpowiadającego za tematykę oświaty wicestarostę suskiego Zbigniewa Hutniczaka.
- Jeżeli chodzi o kierunek Jeździec, którego w tej chwili jest ostatnia klasa w tym Technikum, to muszę powiedzieć, że nie robiliśmy naboru. Dlatego, że ten kierunek nie pojawił się na liście kierunków, który jest na liście Ministerstwa Edukacji Narodowej. Powiat nie może wnioskować o nowy kierunek. Mogą to robić ministerstwa, urzędy centralne, stowarzyszenia, związki zawodowe, organizacje pracownicze – wyjaśnił Zbigniew Hutniczak.
Wicestarosta wspomniał, że miał nadzieję, że Polski Związek Jeździecki wystąpi do resortu edukacji o wpisanie kierunku Jeździec, ale tak się na razie nie stało, co jest niezrozumiałe. Jednak sprawa jest jasna. Brak takiego kierunku na ministerialnej liście powoduje, że powiat nie może szkolić w tym zakresie. Do tej pory nauka odbywała się na zasadzie eksperymentu. I owszem, można byłoby ponownie uruchomić kierunek eksperymentalny. Tyle tylko, że już taki eksperyment się odbył i teraz warto, aby edukacja w tym zakresie odbywała się podobnie jak w przypadku wszystkich innych. – Jeżeli kierunek pojawi się na liście zawodów, to zarząd rozważy nabór na ten kierunek – mówi wicestarosta. Dodaje, że jest bardzo drogi kierunek. Bez dotacji ze strony samorządu województwa na pewno Powiat Suski nie podjąłby się jego uruchomienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze