Kazimierz Surzyn z Makowa Podhalańskiego.
NA CMENTARZU
Zapaliłem znicze zmarłym
pamięci blaskiem świecące
chryzantemy bieluśkie
jak opłatek chleba
postawiłem na mogiłach
w zadumie
za zmarłych
się pomodliłem
Niech wasze dusze
spokojnie odpoczywają
i radują się niebem
ŻAŁOBNA JESIEŃ
Jesień jest też inna
deszczowa mglista zimna
błotem ziemię plami
o świcie ścina mrozami
więzi przedwczesnymi śniegami
słońce niczym osoba bliska blednie
kostnieje i zziębnięte gaśnie
rdzą jesień pokryła białe róże ostatnie
i liście co jeszcze wiszą na kasztanie
szepce modlitwy wierszem żałobnym
za dusze idąc w pochodzie nabożnym
JESIEŃ
W sukience w paski pąsowe
cytrynowe złote i brązowe
do słońca pomarańczowego wzdycha
marzeniami powietrzem różanym oddycha
czerwienią parzy lica kochanków
liśćmi szumi pod ciężarem kroków
drzewa są jak barwne fontanny Hiszpanii
leśne ostępy pachną wrzosami
wciąż strąca liście
wciąż błyszczy złociście
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze