Najbardziej niebezpiecznie jest w Makowie Podhalańskim i okolicach.
Suscy strażacy zanotowali w ubiegłym roku wzrost liczby pożarów. Podczas, gdy w 2016 roku było ich 251, to w 2017 już 295.
- W ogólnej liczbie pożarów zanotowaliśmy, 1 pożar duży, 26 pożarów średnich oraz 268 pożarów małych. W roku 2017 odnotowaliśmy wzrost pożarów traw ze 64 w 2016 do 95 w 2017. Należy tutaj dodać, że aż 34 procent pożarów suchej trawy powstało na terenie miasta i gminy Maków Podhalański - poinformowali przedstawiciele KP PSP w Suchej Beskidzkiej.
Jeśli chodzi o poszczególne gminy, to najwięcej, bo 79 pożarów zanotowano właśnie w Makowie Podhalańskim. Sporo, bo 41 w Bystrej - Sidzinie a 37 w gminie Jordanów. Po 33 pożóg wybuchło w Stryszawie i Suchej Beskidzkiej, 28 w Zawoi a 16 w mieście Jordanów. Najmniej tego rodzaju groźnych sytuacji miało miejsce w Zembrzycach, bo 11.
Pełny raport w galerii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze