70 dni czekania i koniec! Jutro wracamy z nowym sezonem najlepszej ligi w naszym regionie. To już piąta edycja zreorganizowanej w 2021 roku A-klasy, którą od tamtej zmiany śmiało możemy nazywać „suską”. Liczba lokalnych ekip pozostała bez zmian – w walce o Okręgówkę zobaczymy aż 8 drużyn posiadających swoje stadiony w granicach powiatu.
Halniak Maków Podhalański w dobrym stylu wrócił po 4 sezonach na wyższy szczebel. Jeszcze dłużej, bo aż 9 edycji z rzędu, czekał na granie w Okręgówce Jałowiec Stryszawa. Z ligi zniknęli już wszyscy etatowi kandydaci do awansów, których wymieniało się przed każdym sezonem. Najbliższa edycja po raz pierwszy zapowiada się tak ponuro w temacie reprezentowania powiatu suskiego na miejscach premiowanych barażami lub bezpośrednim przejściem do Okręgówki. Żadna z naszych ekip nie wygląda na gotową na trudną codzienność w wyższej lidze. Więcej kandydatów można odnaleźć do spadku.
Wśród beniaminków zobaczymy za to po raz pierwszy w historii rezerwy Tempa Białki. Do A-klasowej rywalizacji ponownie stawił się Grom Grzechynia, dla którego poprzednia przygoda z ligą zakończyła się w 2022 roku przedwczesnym wycofaniem.
W szerokich składach naszych drużyn większe rewolucje, bo takimi można nazwać zmiany na ławkach trenerskich, rozegrały się w Budzowie i Skawicy. O ile w Huraganie stery objął dobrze znany w regionie Piotr Żmudka, tak w Strzelcu zaproszono szkoleniowca spoza lokalnej „branży” piłkarskiej. Największym hitem transferowym jest odejście jednego z największych talentów ligowych, Kacpra Pająka, do 5-ligowego Tempa Białki. 18-latek w minionym sezonie trafił rywalom Lachowic 15 razy, co uplasowało go w pierwszej dziesiątce najskuteczniejszych snajperów. Siła ofensywna lachowiczan zmaleje także przez brak kontuzjowanego Michała Lasika. Drużynę Kamila Kuzi opuścił jeszcze podstawowy defensor – 19-letni Sebastian Kachel przeniósł się do Suchej Beskidzkiej. Ciekawy ruch transferowy można dostrzec w Bystrej, gdzie pojawił się Szymon Pena z przeszłością w Makowie Podhalańskim. W Zembrzycach z kolei pojawili się Kamil i Igor Kwaśniewscy, którzy mogą zmienić sezon Garbarza na znacznie spokojniejszy od minionego. Obaj w poprzedniej edycji grali w wyższych ligach.
Po raz piąty startujemy z rankingiem najlepszych strzelców w lokalnej A-klasie. Najnowszym królem strzelców jest Przemysław Partyka, który w minionym sezonie skompletował dla Budzowa 39 trafień. Tak imponująca liczba goli nie była jednak rekordową w naszych strzeleckich statystykach. 3 lata temu Wojciech Stuglik aż 40 razy pokonał bramkarzy rywali! W edycji 23/24 najczęściej do siatki trafiał z kolei Eryk Wróblewski, kończąc rozgrywki z 37. golami. Pierwszy zwycięzca, Kamil Flaka z Leńcz, miał zaledwie 26 zdobyczy. Co ważne, nasz ranking opieramy wyłącznie na danych od trenerów i klubów, stąd mogą się pojawiać różnice ze statystykami na Łączy nas Piłka. Najświeższy ranking nasi czytelnicy odnajdą zawsze na specjalnej stronie Sucha24.
Przyszli: Sebastian Pyrzyk (Żarek Barwałd Górny – powrót z wypożyczenia), Alan Bałos (junior), Kamil Kuzia (wznowienie treningów)
Odeszli: Kacper Pająk (Tempo Białka), Sebastian Kachel (Babia Góra Sucha Beskidzka – wypożyczenie), Kamil Kachel, Jakub Rak (obaj wyjazd za granicę), Michał Lasik (kontuzja).
„Letnie przygotowania zespołu oceniam na czwórkę. Przerwa była krótka. Przez sezon wakacyjny mieliśmy sporą rotację wśród zawodników. Rozegraliśmy 5 sparingów, w których spróbowaliśmy nowych rozwiązań. Do ich wyników absolutnie nie przywiązuje żadnej wagi. Chcemy się dalej rozwijać, więc wprowadziliśmy nowy system gry. Pozwoli to nam być bardziej wszechstronną i nieprzewidywalną dla przeciwnika drużyną. Cieszy również brak urazów, więc do pierwszego meczu przystąpimy w optymalnym składzie.
W Lachowicach nie odczuwamy presji na powtórkę z wiosny. Presję może odczuwać lekarz na onkologii dziecięcej. Chcemy dalej pracować, rozwijać się i wprowadzać kolejnych młodych zawodników do zespołu. W każdym meczu będziemy grali o zwycięstwo - tego się nie wypieramy i nie boimy. Znakomita runda wiosenna minionego sezonu rzeczywiście sprawiła, że poprzeczka powędrowała dużo wyżej. Wierzę, że i z tym wyzwaniem sobie poradzimy. A na pytanie, czy to może być ten sezon, w którym Lachy są wśród kandydatów do awansu, będę mógł odpowiedzieć po ostatniej kolejce” – powiedział Kamil Kuzia, trener Lachowic od grudnia 2024 roku.
Przyszli: Szymon Zając (Garbarz Zembrzyce).
Odeszli: Tomasz Kotlarz (Jordan Jordanów), Dominik Sergiel (nie wznowił treningów).
W Budzowie po jednym z najlepszych sezonów w swojej historii nie było spokojnego lata. Tomasz Kotlarz podczas Majówki mógł całkiem realnie patrzeć w stronę barażów o awans do Okręgówki. Dziś jest już między słupkami bramki Jordana Jordanów. Strzelec zdecydował się na scenariusz, który wiosną tak dobrze zadziałał w Lachowicach. Trenerem została osoba spoza suskiego futbolu - Adam Krzywonos do tej pory związany był z piłką z okolic Krakowa. W zapowiedzi poprzedniego sezonu typowałem, że Budzów stanie wśród dobrze punktujących ekip. Tym razem nad Strzelcem jest spory znak zapytania. W najnowszej historii A-klasowych występów budzowian każdy dobry sezon przeplatany był sporym zjazdem formy w następnej edycji. To ekipa zdolna w trakcie jednej rundy do długiego biegu tuż za ścisłą czołówką tabeli, ale też do skompletowania nawet dwucyfrowych porażek. Od dłuższego czasu w Budzowie brakuje stabilizacji, która pozwalałaby drużynie stać się solidną marką w lidze na dłużej, niż sezon.
Przyszli: Szymon Pena (Halniak Maków Podhalański), Dawid Mastela (Unia Naprawa), Jakub Kaczmarczyk (Błękitni Bodzanów – powrót z wypożyczenia), Dawid Kudzia (powrót po kontuzji), Szymon Mastela (wznowił treningi).
Odeszli: Przemysław Lipa (Błękitni Bodzanów).
„Treningiem 8 lipca rozpoczęliśmy okres przygotowawczy do nowego sezonu. Rozegraliśmy 4 sparingi, z których 3 zakończyły się naszym zwycięstwem, a raz zeszliśmy z boiska pokonani.
Mimo licznych kontuzji i wyjazdów wakacyjnych, ten czas oceniam jako bardzo udany i uważam, że możemy z nadzieją patrzeć na postawę drużyny w rundzie jesiennej. Cel na tę rundę jest jasny – zająć jak najlepszą lokatę przed decydującą rundą wiosenną.
Do klubu dołączyli Szymon Pena i Dawid Mastela, cieszy nas również powrót Dawida Kudzi po kontuzji i Kuby Kaczmarczyka z wypożyczenia. W miarę możliwości będziemy również stawiać na naszych juniotów, którzy są przyszłością tego klubu” - powiedział dla klubowego profilu Marcin Ferek, trener Bystrej od czerwca 2023 roku.
Przyszli: Antoni Lipka, Igor Migas, Łukasz Szpak (wszyscy juniorzy)
Odeszli: Piotr Urbański (nie wznowił treningów)
„Przygotowania przebiegły zgodnie z założeniami i bez większych problemów. Do treningów wróciliśmy z początkiem lipca. W okresie przygotowawczym rozegraliśmy 3 mecze: sparingi z Gromem Grzechynia, Luboniem Skomielną Białą oraz starcie w Pucharze Polski z Suchą Beskidzką.
Poprzedni sezon osobiście oceniam poniżej oczekiwań, natomiast nie uważam go za kompletnie stracony. Nie było spotkań, gdzie oddawaliśmy rywalom punkty za darmo. Z każdego meczu można było wyciągnąć więcej lub mniej pozytywów, ale zawsze jakieś były. Co do nadchodzącej edycji, to mam duże nadzieje – liga wygląda inaczej i z każdym rywalem będziemy w stanie powalczyć o 3 punkty” - podsumował Robert Chorąży, trener Sidziny od lipca 2024 roku.
Przyszli: Sebastian Bachorczyk, Dawid Klimowski (obaj Świt Osielec).
Odeszli: Bartłomiej Pacyga (Grom Grzechynia – wypożyczenie).
„Praca w Huraganie to dla mnie duże wyróżnienie. Wierzę w siebie i zespół. Nie jestem oczywiście czarodziejem, ale uważam, że wspólnie jesteśmy w stanie zrobić coś fajnego. A jest nad czym pracować, bo 119 goli straconych goli w poprzednim sezonie potrafi zawrócić w głowie. To duże wyzwanie, ale jeśli prześledzić moją przygodę trenerską, to można zobaczyć, że nie boję się takich zadań. Tarnawa Dolna, Sidzina czy Osielec to też nie były czołowe ekipy w swoich ligach. Myślę jednak, że dało się tam zauważyć efekty mojej pracy, a nawet udawało się doprowadzić do awansu.
Nie chcę głośno mówić o celach, które postawiliśmy sobie w Skawicy. Osoby śledzące tę naszą A-klasę widzą, że w Huraganie ukrywa się potencjał. Im bardziej znajduje się pod ścianą, tym mocniej potrafi się zjednoczyć. Nie ma co ukrywać, że naszą bolączką jest sytuacja kadrowa w obronie i liczby traconych goli. Za mną dopiero krótki czas spędzony z zespołem. W sferze mentalnej już wykonaliśmy krok do przodu. To w niej jest sporo rezerw. I takimi małymi krokami chcemy iść przez cały sezon. Z tego może być fajna edycja dla Huraganu, jednak potrzebujemy czasu. Nie chcemy za to powtórki z ostatnich lat, czyli walki o utrzymanie praktycznie do ostatniego gwizdka w czerwcu” - powiedział Piotr Żmudka, trener Skawicy od lipca 2025 roku.
Przyszli: Kamil Kwaśniewski (Naroże Juszczyn), Igor Kwaśniewski (Wierchy Rabka Zdrój), Nikodem Sobański, Davyd Lepesii (obaj Halniak Maków Podhalański).
Odeszli: Szymon Zając (Strzelec Budzów), Daniel Motejadded, Filip Kijewicz (nie wznowił treningów).
„Przygotowania zaczęliśmy w połowie lipca. I już po dwóch jednostkach treningowych, raczej takich wprowadzających, mieliśmy spotkanie pucharowe w Marcowce, gdzie wygraliśmy 3 do 1. W kolejnej rundzie mierzyliśmy się z Zawoją. W meczu był remis, ale odpadlilismy po karnych. Później zagraliśmy z Juszczynem - dotliwa porażka 9 do 1. Nie mam żalu do chłopaków, bo Juszczyn z tymi chłopkami, których większość znam, to jeden z głównych kandydatów do awansu w Okręgówce. Ostatni sparing zagraliśmy w Suchej – w pierwszej połowie graliśmy jak równi z równym. Niestety druga połowa to najgorsza połowa w tych sparingach i przegrana 8 do 1. Mogę być zadowolony z frekwencji na treningach. Zawsze miałem po 14-16 chłopaków. Widać, że chcą dużo rzeczy poprawiać.
Poprzedni sezon w opinii zarządu był rozczarowujący. W roli beniaminka nie poszliśmy za ciosem i nie udało się zmieścić w środku tabeli. Jesień nas zweryfikowała i Garbarz zamykał wtedy tabelę. W drużynie jestem od przerwy zimowej. Zembrzyce opuściła wtedy część składu. Musiałem znaleźć nowe pozycje dla niektórych chłopków. Moim zadaniem było utrzymać Garbarza bez większych wzmocnień kadrowych. To się udało dzięki chłopakom, którzy zostali. Każdy z nich wierzył w to, co robiliśmy na treningach. Mankamentem były początki meczów i ich końcówki – gdyby nie one, to utrzymanie zapewnilibyśmy sobie znacznie wcześniej. Cel w postaci utrzymania ligi został zrealizowany, ale mogło to wyglądać dużo lepiej. Przed nami nadal sporo pracy. Drużynę stać na dużo więcej ale głowy też muszą pracować. Nadchodzący sezon weryfikacją mojej pracy w Zembrzycach. Plan jest znany chłopakom, resztę pokaże boisko” - podsumował Bartłomiej Sałapatek, trener Garbarza od grudnia 2024 roku.
Przyszli: -
Odeszli: -
„Status quo zachowany - nikt nie doszedł, ale i nikt nie odszedł. Każdy nowoprzybyły zawodnik mógłby odsunąć od gry kogoś, kto na ten awans nielekko zapracował. Ewentualne nienabyte nowości postaramy się zrekompensować solidną pracą, którą zweryfikuje sezon. Ciągniemy zatem ten sam wózek w niezmienionym składzie, ale z pewnością w trudniejszych warunkach.
Odkąd pracuję z rezerwami, to raczej my wspieraliśmy pierwszą drużynę na jej prośbę przy brakach kadrowych, spowodowanymi np. kontuzjami. W sparingach zdarzyło się, że młodzi zawodnicy Tempa zagrali w naszym zespole, gdyż potrzebowali minut na boisku - sam trening dla rozwoju zawodnika absolutnie nie wystarczy. Jesteśmy zdecydowanie odrębnym meczowo organizmem. Jak dotąd o zawodników z pierwszego składu nie zabiegaliśmy i nie mamy tego w planach.
Pojawienie się któregokolwiek zawodnika z pierwszego składu potencjalnie powinno wzmocnić drużynę. Moim zdaniem jednak, patrząc w dłuższej perspektywie, zespół zostałby osłabiony - każdy dodatkowy zawodnik kogoś wypycha poza jedenastkę, ławkę i finalnie poza drużynę. Chłopaki ciężką pracą wywalczyli awans do A-klasy i to przede wszystkim oni powinni czerpać z tego sukcesu” - powiedział Maciej Melzer, trener rezerw Białki, od września 2023 roku.
Przyszli: Jakub Bodnar (Świt Osielec - wypożyczenie), Bartłomiej Ożóg (Halniak Maków Podhalański - wypożyczenie), Bartłomiej Pacyga (Huragan Skawica – wypożyczenie).
Odeszli: Adrian Witek (Wierchy Rabka Zdrój – wypożyczenie), Roland Prorok (nie wznowił treningów).
„Wiemy, że czeka nas ciężki sezon i walka o utrzymanie. Twardo stapamy po ziemi. Chcemy wyciągnąć wnioski z ostatnich przygód w A-klasie. Liga jak zawsze zweryfikuje. Frekwencja podczas lata była zadowalajaca, ale już w pierwszych kolejkach zobaczymy jak przełoży się to na postawę drużyny. Każdy mecz będzie dla nas jak walka o pozostanie w lidze” - nie ukrywał Piotr Surmiak, trener Grzechyni od lipca 2022 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze