Po 69 dniach przerwy letniej wracamy z kolejnym sezonem najlepszej ligi w regionie suskim! Od jutra do walki o awans na poziom Okręgówki stanie 8 “naszych” drużyn. W nowej edycji zabraknie Zawoi, która sensacyjnie wygrała poprzednią edycję oraz Marcówki, która jeszcze raz pokazała, że jest za mocna na B-klasę, ale za słaba na wyższą ligę. Stawkę uzupełniło trzech beniaminków, wśrod których odnajdziemy Garbarza Zembrzyce, odbudowującego się cierpliwie po wycofaniu się z piłki 2 lata temu. Sympatycy lokalnego futbolu dostaną zatem ponownie powiatowego klasyka, jakim jeszcze nie tak dawno były starcia Zembrzyc z Makowem Podhalańskim w wyższych ligach.
Za nami ciekawe lato w lokalnych klubach. Hitu transferowego należy szukać w Bystrej. Odejście Grzegorza Wójtowicza, jednego z kluczowych graczy w zespole Marcina Ferka, samo w sobie jest wydarzeniem, jednak uzupełnienie straty Dominikiem Kulakiem, który z Jordanowem wywalczył awans do 5. ligi, to ruch godny kandydata do podium. Warty dużej uwagi jest powrót do Stryszawy Dawida Janeczka, którego celem będzie włączenie się z Jałowcem do walki o Okręgówkę. Spektakularnym ruchem może okazać się przyjazd z bagażem nauk z wiślackiej akademii Bohdana Fedoruka do Makowa Podhalańskiego. Trudno też przeoczyć powrót duetu Przemysław Partyka – Patryk Burliga do Budzowa, co powinno mocno odmienić postawę Strzelca w nowym sezonie.
Po raz czwarty startujemy z rankingiem najlepszych strzelców w lokalnej A-klasie. Podczas 2. rundy Pucharu Polski nagrodziliśmy specjalną statuetką Eryka Wróblewskiego, który w minionym sezonie skompletował dla Zawoi 35 trafień. Tak imponująca liczba goli nie była jednak rekordową w naszych strzeleckich statystykach. 2 lata temu Wojciech Stuglik aż 40 razy pokonał bramkarzy rywali! Pierwszy zwycięzca, Kamil Flaka z Leńcz, miał w sezonie 21/22 zaledwie 26 goli. Najświeższy ranking nasi czytelnicy odnajdą zawsze na specjalnej stronie Sucha24.
W najnowszej edycji faworytem w wyścigu po naszą statuetkę wydaje się wicekról poprzedniej edycji, Arkadiusz Witek z Stryszawy. Na liście strzelców często powinniśmy też widzieć Szymona Srokę i Igora Kulkę z Bystrej. W Lachowicach ponownie najskuteczniejszym graczem może okazać się Jakub Śpiewla, a przecież Lachy w swoim składzie mają jeszcze Daniela Kachla, co roku gwarantującego dostarczenie dwucyfrowej liczby trafień. Zaskoczeniem nie powinna być też obecność w najlepszej dziesiątce snajperów 34-letniego Mariusza Lipy z Sidziny.
Halniak Maków Podhalański (2. miejsce w sezonie 23/24)
Trener: Marek Kudzia
Przyszli: Bohdan Fedoruk (Akademia Wisły Kraków – powrót z wypożyczenia), Maksym Labych (Łucznik Żywiec).
Odeszli: Nazar Miller, Anton Molnar (obaj Wierchy Rabka Zdrój), Nazar Zhupantyn (Hutnik II Kraków), Valentyn Fedoruk, Vladyslaw Fedoruk (obaj Włodawianka Włodawa).
Tylko punktu zabrakło Markowi Kudzi, by Halniak nie pojawił się w tej zapowiedzi nadchodzącego sezonu A-klasy. I następnie dwóch udanych kroków na ścieżce barażowej. W nadchodzącym sezonie Maków Podhalański to nie tylko główny kandydat do Okręgówki, ale też drużyna z potencjałem na przejście ligi bez porażki na koncie. Presja na awans, panująca w mieście, odczuwalna jest w każdym piłkarskim zakątku regionu. Paradoks z makowianami polega na tym, że ich sprzymierzeńcem, jak i rywalem jest czas. Polsko-ukraińska drużyna zagrała już wystarczającą liczbę spotkań, by wypracować skuteczne schematy, co było widać podczas rundy wiosennej. Młodsze pokolenie zawodników oswoiło się z A-klasowymi wyzwanami i zdążyło teorię z treningów również z lokalnej szkoły sportowej przekuć na boiskowe zachowania. I tutaj przechodzimy do negatywnej roli czasu. Halniak musi temat awansu zakończyć w najbliższym sezonie. Motywacja wśród młodych Ukraińców do pokazania się w piłkarskim świecie poprzez makowski klub ma swój termin ważności, który minie w momencie pozostania na ósmym szczeblu ligowym. Obecność w Okręgówce to szansa, że Maków Podhalański nie będzie musiał przeprowadzać rewolucji kadrowej przez odejścia do akademii z znacznie większych miast (co już ma miejsce) lub przysłowiowe zdanie matur przez nastoletnich zawodników. Nikt nie ma złudzeń, że region suski jest zaledwie ich pierwszym przystankiem przed podróżą w Polskę lub dalej.
* * * * *
Jałowiec Stryszawa (3 miejsce)
Trener: Mateusz Harańczyk
Przyszli: Bartłomiej Iciek (Beskid Gilowice), Dawid Janeczek (Tempo Białka), Dorian Łukawski (Halniak Maków Podhalański), Maciej Furman (Strzelec Budzów).
Odeszli: Przemysław Partyka, Patryk Burliga (obaj Strzelec Budzów), Dawid Polak, Krzysztof Elżbieciak, Dmytro Vysokyi, Dariusz Korczak (wszyscy Wierchy Rabka Zdrój).
Za Jałowcem najgorętsze lato, odkąd w 2021 roku powstała “suska” A-klasa. Ostatniego miejsca na podium, które nie dopuszczało nawet do walki w barażach, nikt w Stryszawie nie potraktował w kategoriach innych niż rozczarowanie. Podczas przerwy letniej w klubie dało się zauważyć spore przetasowania w szatni i gabinecie. Debiutant w roli grającego trenera, Mateusz Harańczyk, który jeszcze w minionej edycji był kapitanem zespołu, stanie od razu przed dużym wyzwaniem, jakim będzie wprowadzenie Jałowca do Okręgówki na 55-lecie istnienia klubu. Do pomocy będzie miał nie tylko głównego kandydata do korony króla strzelców, Arkadiusza Witka, ale też powracających do Stryszawy Bartłomieja Ićka i zwłaszcza Dawida Janeczka. Z stolicy drugiej największej gminy regionu ponownie wysłano czytelny sygnał o chęci zagrania w Okręgówce.
* * * * *
KS Bystra (4. miejsce)
Trener: Marcin Ferek
Przyszli: Maciej Szeląg (wolny zawodnik), Michał Capar (Tempo Białka), Dominik Kulak (Jordan Jordanów), Paweł Wójcik (Świt Osielec), Miłosz Suwaj (wznowił treningi), Wojciech Maciaszek i Tomasz Wróbel (obaj juniorzy).
Odeszli: Grzegorz Wójtowicz (Olimpia Chocznia), Dariusz Pustuła, Kamil Szczypka, Bartłomiej Pytel (wszyscy nie wznowili treningów).
Po najlepszym sezonie w swojej historii Bystra musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nadal zamierza być tylko zespołem, który widzi podium na niedalekim horyzoncie. Minione rozgrywki pokazały, że w najważniejszych momentach sezonu zabrakło w zespole większej mobilizacji. W efekcie bystrzanie, mimo zapewnienia sobie 14 punktów przewagi nad piątym miejscem w tabeli, nie dołączyli tak naprawdę do wyścigu o Okręgówkę. 50 uzyskanych punktów w poprzedniej edycji sugeruje jednak, że Marcn Ferek stworzył drużynę zdolną sięgnąć przynajmniej po baraże. W taki potencjalny bieg wydarzeń muszą uwierzyć zwłaszcza sami zawodnicy. Zawoja pokazała, że w “suskiej” A-klasie, przy braku regionalnych potęg piłkarskich, łatwiej o piękną przygodę.
* * * * *
Lachy Lachowice (5. miejsce)
Trener: Bartłomiej Sałaptek
Przyszli: Jakub Rak (Garbarz Zembrzyce).
Odeszli: Kamil Ponikwia (nie wznowił treningów).
“Letnie przygotowania zaczęliśmy od 15 lipca. Sparingi, połączone z dwiema rundami Pucharu Polski, uznajemy za plus. Garbarza przeszliśmy w rzutach karnych, a porażka z faworyzowanym Krzeszowem była cenną lekcją. W tym okresie wygraliśmy z Korbielowem, zdobywając dwucyfrówkę, a ostatni sprawdzian to remis 3:3 z solidną drużyną rezerw Beskidu Andrychów. Lachy w każdym meczu będą grały ofensywnie. Cel to 3 punkty niezależnie od klasy rywala. I podium na koniec rozgrywek. Zobaczymy jednak, co pokaże sezon. Nasza kadra jest bodajże najmłodszą w stawce i wierzę, że to będzie już ich czas” - powiedział Bartłomiej Sałapatek, trener Lachów od lata 2022 roku.
* * * * *
Dąb Sidzina (7. miejsce)
Trener: Robert Chorąży
Przyszli: Paweł Kardyl (junior).
Odeszli: Szymon Sułocha (BCS Zawoja)
“Poprzedni sezon skończyliśmy na siódmym miejscu, zatem źle by było, gdybyśmy celowali niżej. Natomiast dla mnie, jako trenera, ponad wynik stawiam to, w jaki sposób gramy. Chcę, żeby drużyna schodziła z boisk z podniesioną głową, po meczach pełnych walki, w których nie brakowało pomysłu na grę z naszej strony. Zdaję sobie sprawę, że Sidzina nie jest kojarzona z finezyjną piłką i teraz paru czytelników pewnie uśmiecha się pod nosem. Natomiast moim osobistym celem jest sukcesywne zmienianie obrazu drużyny Dębu. Wierzę, że z kadrą, jaką dysponuję, nie jest to górnolotne marzenie, choć będzie to kosztowało wiele godzin pracy i ogromu cierpliwości mojej, zawodników oraz osób wokół klubu. Muszę z tego miejsca podziękować zawodnikom, ponieważ zarówno frekwencja podczas letnich przygotowań jak i ich zaangażowanie stworzyło mi komfortowe warunki do rozpoczęcia pracy w zespole. Naprawdę z wielką przyjemnością siadałem do planowania kolejnych jednostek treningowych, wiedząc, że drużyna pomoże zrealizować założone cele” - powiedział Robert Chorąży, trener Dębu od lipca 2024 roku.
* * * * *
Strzelec Budzów (11. miejsce)
Trener: Tomasz Kotlarz
Przyszli: Patryk Burliga, Przemysław Partyka (obaj Jałowiec Stryszawa), Mateusz Parszywka, Jakub Parszywka (obaj Garbarz Zembrzyce - powrót z wypożyczenia), Józef Boczkaja (wznowił treningi).
Odeszli: -
Wzrost formy w końcówce poprzedniego sezonu i ruchy kadrowe, jakie od tamtej pory można było dostrzec w Budzowie, sugerują, że problemy z punktowaniem nie brały się tylko z boiska. W nadchodzącej edycji powinniśmy zobaczyć już “starego” Strzelca – zespołu, któremu bliżej do solidnego A-klasowicza, niż do roli dostawcy punktów dla rywali. W drużynie budzowian ponownie zobaczymy Patryka Burligę i piątego strzelca zeszłej edycji, Przemysława Partykę. Obaj zawodnicy przed swoim odejściem do Stryszawy, co było hitem transferowym poprzedniego lata, zapewnili Strzelcowi ponad połowę z 46 goli zdobytych podczas sezonu 22/23. Więcej, niż zdobyła cała drużyna Budzowa podczas zakończonej edycji.
* * * * *
Huragan Skawica (12. miejsce)
Trener: Kamil Gigoń
Przyszli: Kacper Marek (BCS Zawoja), Kacper Migulski (Błyskawica Marcówka)
Odeszli: Sławomir Pacyga (Żuraw Krzeszów)
Uratowanie A-klasy w ostatnim meczu poprzedniego sezonu to solidny dowód, że w Skawicy istnieje inna strategia na utrzymanie, niż liczenie na wycofanie się kogoś z ligi. Nadchodzący sezon prawdopodobnie (bo rezerwom Kalwarii Zebrzydowskiej już się zdarzyło wycofać) po raz pierwszy od powstania “suskiej” A-klasy w 2021 roku zakończy się z pełną obsadą, co będzie oznaczało dwie relegacje. Huragan w tym czasie dwukrotnie kończył rozgrywki na spadkowych pozycjach i tylko kłopoty organizacyjne rywali uratowały Skawicę przed B-klasą. Nie będzie to kontrowersyjna prognoza, jeśli drużynę Kamila Gigonia ponownie widzę jako niepewną swojego pobytu na ósmym pozionie ligowym do ostatniej kolejki. Nawet matematyka w postaci zaledwie ośmiu zwycięstw w ciągu dwóch lat nie jest po stronie klubu.
* * * * *
Garbarz Zembrzyce (beniaminek)
Trener: Jakub Nosal
Przyszli: Konrad Kaczmarczyk, Szymon Toczek, Mateusz Pudalik (wszyscy BCS Zawoja), Piotr Droniak (Czarni Koziniec), Łukasz Sitarz, Jakub Franik (Błyskawica Marcówka), Maciej Gajewski, Klaudiusz Pyka, Dominik Garbień (wszyscy wznowili treningi).
Odeszli: Bogdan Kopacz, Rafał Magiera, Arkadiusz Zemlik (wszyscy koniec kariery), Mateusz Parszywka, Jakub Parszywka (Strzelec Budzów - powrót z wypożyczenia), Mariusz Rydz, Mikołaj Grabowski, Rafał Porębski (wszyscy szukają klubu).
“Przygotowania rozpoczęliśmy 8 lipca. Tak naprawdę nie było przerwy, ponieważ po zakończeniu ligi spotykaliśmy się co czwartek na wspólne granie. Do 3 sierpnia trenowaliśmy 3 razy w tygodniu. Obecnie do startu sezonu zeszliśmy z obciążeń. Zagraliśmy 6 sparingów, w tym mecz pucharowy z Lachowicami. Plan na nadchodzącą A-klasę jest taki, żeby w pierwszym sezonie się ograć, oswoić z ligą i przyzwyczaić do grania na wyższym poziomie. Zobaczymy gdzie będziemy do przerwy zimowej. Nasz cel to środek tabeli, nie ma jednak u nas presji na wynik. Kadra jest bardzo młoda i musi się ograć. Średnia wieku na obecną chwilę to 19-20 lat” - powiedział Jakub Nosal, szkoleniowiec Garbarza od początku stycznia 2023 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze