Siedem lat temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zlikwidowała na terenie Makowa Podhalańskiego kilka przejść dla pieszych. Władze miasta do dziś nie zgadzają się z tamtą decyzją i wciąż czynią starania o przywrócenie przejść w bardzo newralgicznych miejscach.
Przejścia dla pieszych zostały masowo zlikwidowane nie tylko w Makowie Podhalańskim, ale w całym kraju w 2017 roku. - Ustalono, że zbyt wysoka liczba przejść dla pieszych w dużej mierze przyczynia się do zmniejszenia ostrożności kierowców w tych miejscach. Dochodzi do sytuacji gdzie piesi, którzy na wyznaczonym przejściu dla pieszych czując się pozornie bezpieczni, często nie zachowywali wzmożonej ostrożności, co w połączeniu ze złym postrzeganiem przejść przez kierowców, było powodem wielu zdarzeń drogowych, wypadków z osobami zabitymi lub rannymi – tłumaczył wówczas Jerzy Szmit, ówczesny wiceminister drogownictwa i budownictwa. Dodał, że wypracowano jednolite zasady weryfikacji istniejących przejść dla pieszych, w tym szczególnie pod kątem występującego na nich natężenia ruchu pieszych. Ograniczenie liczby przejść do niezbędnego minimum oraz pozostawienie ich w miejscach, gdzie odbywa się rzeczywiście intensywny ruch, miało spowodować zwiększenie postrzegania tych, wyjątkowych z punktu widzenia bezpieczeństwa, miejsc na drogach.
Władze Makowa Podhalańskiego usiłowały już pięć lat temu odwieźć GDDKiA od decyzji, ale bezskutecznie. Od kilku lat czynią starania o ich przywrócenie. Już we wrześniu 2022 roku burmistrz Paweł Sala wystosował do krakowskiego oddziału GDDKiA pismo o przewrócenie przejść dla pieszych w rejonie kapliczki Filasowej oraz skrzyżowania drogi krajowej 28 z drogą powiatową w kierunku Żarnówki i Kojszówki, czyli przy ul. Głowackiego. Podkreślił w nim, że GDDKiA argumentowała swoja decyzję małą ilością osób korzystających z przejść. Jednak potem w ocenie makowskiego samorządu i mieszkańców sytuacja diametralnie się zmieniła. Przy ul. Głowackiego powstało między innymi duże centrum handlowe wraz z lokalem gastronomicznym. – Zwiększona liczba pieszych powoduje, że na skrzyżowaniu tym obserwowane są niebezpieczne sytuacje związane z ruchem pieszych – pisał burmistrz Paweł Sala, deklarując, że gmina pokryje koszy wykonania dedykowanego, doświetlonego przejścia dla pieszych.
W udzielonej mu odpowiedzi Agnieszka Wachowska, zastępczyni dyrektora oddziału ds. zarządzania drogami i mostami napisała, że przejścia dla pieszych wyznaczane są przy uwzględnieniu źródeł i celów ruchu pieszych, ich kierunku oraz natężenia. Zaznaczyła, że powinny koncentrować jak największą liczbę osób przekraczających drogę. Poinformowała, że GDDKiA po konsultacjach z Komendą Wojewódzką Policji w Krakowie ustaliła, że przejścia będą lokalizowane na drogach krajowych tylko wówczas, gdy w okresie 6 godzin szczytowego natężenia ruchu pieszych (6.00 – 9.00 i 14.00 – 17.00) natężenie ruchu pieszych przekraczających drogę będzie większe niż 50 osób/6 godzin. Zadeklarowała przeprowadzenie dwóch pomiarów natężeń ruchu pieszych, celem podjęcia decyzji o wyznaczeniu przejścia dla pieszych.
Pomimo udzielonej deklaracji do listopada 2023 roku do Urzędu Miejskiego w Makowie Podhalańskim nie wpłynęło żadne pismo z GDDKiA, w którym ta poinformowałaby o dokonanych pomiarach, a tym bardziej przedstawiła ich wyniki. Stąd 23 listopada burmistrz Sala ponowił pismo o przywrócenie dwóch przejść. Podniósł w nim przy tym, że w porównaniu z 2022 rokiem natężenie pieszych wzrosło nie tylko przy ul. Głowackiego, ale również w rejonie kapliczki Filasowej, gdyż w jej pobliżu oddano do użytku nowy budynek Makowskiego Centrum Kultury, a po przeciwnej stronie drogi krajowej 28 uruchomiona została sala zabaw dla dzieci.
Ponaglenie czy też przypomnienie pomogło i Agnieszka Wachowska początkiem grudnia, choć wbrew dacie nie był to prezent mikołajkowy, udzieliła odpowiedzi. Poinformowała, że pomiarów dokonano 16 i 17 listopada 2022 roku oraz 22 i 23 marca 2023 roku. W rejonie kapliczki Filasowej naliczono odpowiednio 12 i 16 pieszych, a w rejonie ulicy Głowackiego jesienią było to 21 osób (w tym sześciu rowerzystów), a wiosną 15 pieszych. Dodała, przy tym, że w rejonie skrzyżowania drogi krajowej 28 z ul. Głowackiego istnieje sugerowane przejście dla pieszych z wyspą azylu, które ułatwia pieszym pokonywanie jezdni. – Biorąc pod uwagę występujący ruch pieszych wyznaczanie przejścia jest nieuzasadnione – napisała. Natomiast GDDKiA przyjęła do wiadomości, że kapliczce Filasowej powstało Makowskie Centrum Kultury i w związku z tym wiosną bieżącego roku pomiar natężenia ruchu pieszych zostanie powtórzony.
Burmistrz Paweł Sala nie podziela stanowiska GDDKiA. Zauważa, że jeżeli w miejscu do tego nieprzeznaczonym przechodzi kilkanaście do ponad dwudziestu osób, to nie jest to taką małą liczbą jak sugeruje GDDKiA. Dlatego zapewnia, że będzie czynił dalsze starania, aby we wspomnianych miejscach ponownie znajdowały się oznakowane przejścia dla pieszych.
Warto w tym miejscu zauważyć, że na wielu drogach krajowych w Małopolsce znajdują się przejścia dla pieszych, z których korzysta zdecydowanie mniej osób niż potencjalnie czyniłoby to w Makowie Podhalańskim, jak i wynika z przytoczonych przez GDDKiA wskaźników.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze