Reklama


Ceny paliw w górę: Benzyna po 11,61 zł/l, a ogrzewanie domu droższe o tysiące!

14/05/2025 19:11

Polskie rodziny i kierowcy muszą przygotować się na kolejny finansowy cios. Wprowadzenie unijnego systemu handlu emisjami ETS-2, obejmującego paliwa i ogrzewanie, przynosi drastyczne podwyżki. Według najnowszych wyliczeń, od 2027 roku ceny paliw na stacjach mogą osiągnąć rekordowe poziomy: benzyna 11,61 zł/l, olej napędowy 11,76 zł/l, a LPG 7,82 zł/l. Koszty ogrzewania również poszybują w górę – przeciętna polska rodzina zapłaci aż o 24 018 zł więcej rocznie. Jak te zmiany wpłyną na życie w powiecie suskim, regionie zależnym od turystyki i transportu?

System ETS-2, który wejdzie w życie od 2027 roku, ma na celu ograniczenie emisji CO2 w sektorze transportu i budownictwa. Mechanizm ten nakłada opłaty na emisje związane z paliwami, co bezpośrednio przekłada się na ceny benzyny, oleju napędowego, LPG, gazu i węgla. Z analiz wynika, że benzyna Pb95 zdrożeje z obecnych około 5,80 zł/l (stan na maj 2025) do 11,61 zł/l, olej napędowy z 5,84 zł/l do 11,76 zł/l, a LPG z 2,98 zł/l do 7,82 zł/l. Gaz ziemny podrożeje do 658,69 zł/MWh, a węgiel do 6392 zł/t. Dla rodzin ogrzewających domy gazem lub węglem oznacza to wzrost kosztów o 24 018 zł rocznie – kwotę, która dla wielu jest trudna do udźwignięcia.

 

Reklama

Powiat suski, obejmujący takie miejscowości jak Sucha Beskidzka, Maków Podhalański czy Zawoja, jest regionem silnie związanym z turystyką górską. Drastyczny wzrost cen paliw może zniechęcić turystów do przyjazdu, zwłaszcza tych, którzy do Beskidów docierają samochodami. Na przykład koszt podróży z Krakowa do Zawoi (ok. 70 km) przy obecnych cenach paliw to około 25-30 zł w jedną stronę dla samochodu spalającego 7 l/100 km. Po podwyżkach, przy cenie benzyny 11,61 zł/l, ta sama trasa będzie kosztować aż 57 zł – ponad dwukrotnie więcej. To może znacząco wpłynąć na ruch turystyczny, który napędza lokalną gospodarkę.

Mieszkańcy powiatu, w tym właściciele pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych, również odczują skutki podwyżek. Wielu z nich korzysta z LPG lub oleju napędowego do ogrzewania budynków i dojazdów do pracy. Na przykład koszt ogrzania domu gazem dla rodziny w Stryszawie może wzrosnąć z obecnych 5-6 tys. zł rocznie do niemal 30 tys. zł – kwoty, która zmusi wielu do poszukiwania tańszych, często mniej ekologicznych alternatyw, jak węgiel czy drewno.

Reklama

 

Eksperci i mieszkańcy krytykują wprowadzenie ETS-2 w obecnej formie, wskazując na brak odpowiednich mechanizmów wsparcia dla najuboższych. W regionie takim jak powiat suski, gdzie średnie dochody są niższe niż w dużych miastach, podwyżki mogą pogłębić ubóstwo energetyczne. Organizacje ekologiczne popierają ideę redukcji emisji, ale podkreślają, że bez sprawiedliwego systemu rekompensat – np. dopłat do termomodernizacji czy ulg na paliwa dla najuboższych – nowe regulacje uderzą w zwykłych obywateli, a nie w wielkie korporacje.

Reklama

Rząd zapowiada, że dochody z ETS-2 zostaną przeznaczone na zielone inwestycje, takie jak rozwój transportu publicznego czy odnawialnych źródeł energii. Jednak dla wielu mieszkańców powiatu suskiego, którzy na co dzień zmagają się z dojazdami do pracy czy utrzymaniem domów, te obietnice brzmią odlegle.

 

W obliczu nadchodzących podwyżek warto już teraz szukać sposobów na zmniejszenie zależności od paliw. Mieszkańcy mogą rozważyć inwestycje w termomodernizację domów, instalację pomp ciepła lub kolektorów słonecznych – choć te rozwiązania wymagają początkowych nakładów, na które nie każdy może sobie pozwolić. W przypadku transportu, carpooling czy korzystanie z transportu publicznego (np. busów kursujących między Suchą Beskidzką a Krakowem) mogą pomóc obniżyć koszty. W dłuższej perspektywie kluczowe będzie wsparcie lokalnych władz i rządu w postaci programów dotacyjnych, które realnie pomogą mieszkańcom dostosować się do nowych realiów.

Reklama

 

Wprowadzenie ETS-2 to krok w stronę redukcji emisji, ale jego skutki dla regionów takich jak powiat suski mogą być bolesne. Podwyżki cen paliw i ogrzewania obciążą zarówno mieszkańców, jak i turystykę, która jest sercem lokalnej gospodarki. Bez odpowiednich mechanizmów wsparcia, ambitne cele ekologiczne mogą przerodzić się w społeczny i ekonomiczny kryzys. Czy rząd zdoła znaleźć równowagę między ochroną środowiska a ochroną portfeli obywateli? Na razie mieszkańcy Stryszawy, Zawoi i okolic muszą przygotować się na trudne czasy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/05/2025 19:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości