Reklama


Burmistrz nie owijał w bawełnę. Państwo stawia wymagania, ale nie chce płacić

28/03/2021 12:26

Coraz więcej samorządów w kraju głośno mówi, że gminy otrzymują zbyt małe środki na utrzymywanie szkół, gdyż z roku na rok stawia się coraz wyższe wymagania. Ostatnio bez owijania w bawełnę mówił o tym burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala.

Na niedawnej sesji Rady Miejskiej Makowa Podhalańskiego radni zapoznali się ze sprawozdaniem z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego w szkołach prowadzonych przez jednostkę samorządu terytorialnego. – Słyszałem wczoraj wystąpienie premiera. Oświadczył, że samorządy nie potrafią zarządzać pieniędzmi. Premier wczoraj powiedział, że jak dobrze działają, to jeszcze mają na drogi i chodniki, a jak ktoś nie umie rządzić to dopłaca – zwrócił się rady Kazimierz Bałos do burmistrza Pawła Sali. Wspomniał, że temat wypłynął przy okazji wystąpienia prezydenta Szczecina, który poskarżył się, że samorząd dopłaca ogromne kwoty do funkcjonowania oświaty. – Ile dopłacamy do samych płac i czy dopłacamy – zapytał radny burmistrza Salę.

Na wstępie burmistrz podkreślił, że nie posiada dokładnych danych. Niemniej zaznaczył, że gmina Maków otrzymuje rocznie około 13,5 mln zł subwencji oświatowej, a tymczasem koszty prowadzenia placówek oświatowych wynoszą 22 mln zł.

Reklama
Jak ktoś wmawiał, że jesteśmy w stanie z tej subwencji realizować zadania z budowy dróg czy inne, to jest to duże przekłamanie. Subwencja nie starcza na płace. Nie znam samorządu, który potrafi zbilansować działalność z subwencji – stwierdził kategorycznie Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Paweł SalaPaweł Sala

Gospodarz makowskiej gminy bez owijania w bawełnę powiedział, że państwo nakłada na samorządy coraz większe ciężary, które te z coraz większym trudem potrafią dźwigać. Z roku na rok koszty rosną bo oczekiwania rosną i rosną. Paweł Sala wskazał, że anachroniczna karta nauczyciela daje nauczycielom możliwość pójścia na urlop dla poratowania zdrowia. – To jest koszt dla gminy, nie dla ZUS – mówi burmistrz, który omawiając koszty wskazuje jeszcze na wyrównania, dodatki mieszkaniowe i wiejskie, czy konieczność zapewnienia uczniom wspomagania i innych form wsparcia uczniów mających skierowania z poradni, co obecnie – jak podkreślił- jest powszechnym zjawiskiem.

Reklama
Uważam, że ten kto wymyśla te rzeczy powinien być płatnikiem. Nie sztuką jest postawić wymagania. Sztuką jest obsłużyć je finansowo. W samorządach bardzo często rozmawiamy. Uważam, że kuratorium lub ministerstwo powinno w całości ponosić koszt osobowy. Z utrzymaniem budynków sobie bez problemu poradzimy – powiedział burmistrz.
Paweł SalaPaweł Sala

Dodał, że twierdzenia, że można funkcjonować, ale rządzący gminami wykazują się nieudolnością to demagogia. Ona nie przekłada się na rzeczywistość.

- Dziękuję. Chciałem, żeby ludzie usłyszeli, że my umiemy rządzić pieniędzmi. Jak mamy ich mało, to nic nie zrobimy – skomentował wystąpienie burmistrza radny Bałos.  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama