Coraz więcej samorządów w kraju głośno mówi, że gminy otrzymują zbyt małe środki na utrzymywanie szkół, gdyż z roku na rok stawia się coraz wyższe wymagania. Ostatnio bez owijania w bawełnę mówił o tym burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala.
Na niedawnej sesji Rady Miejskiej Makowa Podhalańskiego radni zapoznali się ze sprawozdaniem z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego w szkołach prowadzonych przez jednostkę samorządu terytorialnego. – Słyszałem wczoraj wystąpienie premiera. Oświadczył, że samorządy nie potrafią zarządzać pieniędzmi. Premier wczoraj powiedział, że jak dobrze działają, to jeszcze mają na drogi i chodniki, a jak ktoś nie umie rządzić to dopłaca – zwrócił się rady Kazimierz Bałos do burmistrza Pawła Sali. Wspomniał, że temat wypłynął przy okazji wystąpienia prezydenta Szczecina, który poskarżył się, że samorząd dopłaca ogromne kwoty do funkcjonowania oświaty. – Ile dopłacamy do samych płac i czy dopłacamy – zapytał radny burmistrza Salę.
Na wstępie burmistrz podkreślił, że nie posiada dokładnych danych. Niemniej zaznaczył, że gmina Maków otrzymuje rocznie około 13,5 mln zł subwencji oświatowej, a tymczasem koszty prowadzenia placówek oświatowych wynoszą 22 mln zł.
Jak ktoś wmawiał, że jesteśmy w stanie z tej subwencji realizować zadania z budowy dróg czy inne, to jest to duże przekłamanie. Subwencja nie starcza na płace. Nie znam samorządu, który potrafi zbilansować działalność z subwencji – stwierdził kategorycznie Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Gospodarz makowskiej gminy bez owijania w bawełnę powiedział, że państwo nakłada na samorządy coraz większe ciężary, które te z coraz większym trudem potrafią dźwigać. Z roku na rok koszty rosną bo oczekiwania rosną i rosną. Paweł Sala wskazał, że anachroniczna karta nauczyciela daje nauczycielom możliwość pójścia na urlop dla poratowania zdrowia. – To jest koszt dla gminy, nie dla ZUS – mówi burmistrz, który omawiając koszty wskazuje jeszcze na wyrównania, dodatki mieszkaniowe i wiejskie, czy konieczność zapewnienia uczniom wspomagania i innych form wsparcia uczniów mających skierowania z poradni, co obecnie – jak podkreślił- jest powszechnym zjawiskiem.
Uważam, że ten kto wymyśla te rzeczy powinien być płatnikiem. Nie sztuką jest postawić wymagania. Sztuką jest obsłużyć je finansowo. W samorządach bardzo często rozmawiamy. Uważam, że kuratorium lub ministerstwo powinno w całości ponosić koszt osobowy. Z utrzymaniem budynków sobie bez problemu poradzimy – powiedział burmistrz.
Dodał, że twierdzenia, że można funkcjonować, ale rządzący gminami wykazują się nieudolnością to demagogia. Ona nie przekłada się na rzeczywistość.
- Dziękuję. Chciałem, żeby ludzie usłyszeli, że my umiemy rządzić pieniędzmi. Jak mamy ich mało, to nic nie zrobimy – skomentował wystąpienie burmistrza radny Bałos.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze