Wieczorem czerwony kur pojawił się w Bieńkówce. W pobliżu szwalni w płomieniach stanęła stodoła. Sytuacja była poważna, gdyż ogień mógł w każdej chwili przenieść się na sąsiedni dom.
Strażakom udało się ocalić dom, ale stodoła spłonęła doszczętnie (znajdowały się w niej maszyny). Stary oszacowano na 50 tys. zł. W akcji brało udział 14 zastępów strażackich – dwa zawodowe, ochotnicy ze wszystkich jednostek na terenie gminy, a także druhowie z Białki, Zembrzyc i Stryszawy.
fot. Mateusz Wilczek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze